Ale w naszym przypadku to się nie zgadza. Nasze życie przypomina bajkę o Kubusiu Puchatku.
Kappa jest Misiem o małym rozumku, Jazz jest Kangurzycą, Grek jest Kłapouchym, no a Ksji jest Maleństwem
Każdy dzień upewnia mnie w tym przekonaniu, bo przecież Kangurzyca musi się nimi wszystkimi opiekować. Maleństwo skacze po całym kojcu i gdzie się nie znajdzie. Kłapouchy bez Kangurzycy nawet kawki sobie nie zrobi. No a Kubuś, jak to Kubuś próbuje coś wymyślić i jakoś mu nie do końca wychodzi. Ma pomysłów 120 i na niczym skupić się nie może.
Biorąc to wszystko pod uwagę, pytam się: Kto powiedział że życie to nie bajka?!
Kappa jest Misiem o małym rozumku, Jazz jest Kangurzycą, Grek jest Kłapouchym, no a Ksji jest Maleństwem
Każdy dzień upewnia mnie w tym przekonaniu, bo przecież Kangurzyca musi się nimi wszystkimi opiekować. Maleństwo skacze po całym kojcu i gdzie się nie znajdzie. Kłapouchy bez Kangurzycy nawet kawki sobie nie zrobi. No a Kubuś, jak to Kubuś próbuje coś wymyślić i jakoś mu nie do końca wychodzi. Ma pomysłów 120 i na niczym skupić się nie może.
Biorąc to wszystko pod uwagę, pytam się: Kto powiedział że życie to nie bajka?!
I u nas często trwa zabawa z wcielaniem się w postaci z Kubusia Puchatka i nawet podział ról by się zgadzał (przy dwójce dzieci, przy trójce doszedł Prosiaczek ;-)
OdpowiedzUsuńMaciejka