Mutyzm wybiórczy
"Zaburzenia funkcjonowania społecznego rozpoczynające się zwykle w dzieciństwie lub w wieku młodzieńczym."
"Mutyzm wybiórczy to zaburzenia lękowe, polegające na wybiórczości mówienia
,
przez co rozumie się to, że dziecko mówi w pewnych sytuacjach, a milczy
w innych. Najczęściej zaburzenie rozwija się we wczesnym dzieciństwie –
między 3 a 5 rokiem życia. Występuje ono częściej u dziewczynek.
W typowych przypadkach dziecko rozmawia w domu lub z bliskimi i
przyjaciółmi, zaś milczy w szkole lub w stosunku do obcych".
Do tej pory Ksji jest podręcznikowym przypadkiem.
"Zaburzeniu temu zwykle towarzyszą takie specyficzne
cechy osobowości, jak: lęk społeczny, wycofanie społeczne, wrażliwość
emocjonalna, opór w kontaktach z innymi, nieraz zachowania opozycyjne."
Ksji jest wesoła, otwarta, komunikatywna, twarda i egoistyczna, gdy mówi "nie" to nie zmienia zdania. Lubi bawić się w licznym gronie, jeśli chce to przewodzi grupie podczas zabawy. Komunikuje się z innymi na migi lub wypowiadając słowa "glug, glug" gdy chce pić lub "mniam, mniam" gdy chce jeść.
"Zaburzenie to jest rozpoznawane, gdy dziecko dysponuje prawidłowym lub
zbliżonym do prawidłowego poziomem rozumienia mowy i posługiwania się
mową. Wymaga to jednoznacznego potwierdzenia, że w niektórych sytuacjach
dziecko posługuje się mową w stopniu odpowiednim dla jego wieku, zaś w
innych, specyficznych sytuacjach, kiedy mówienie jest oczekiwane, milczy."
Milczenie Ksji na początku przedszkolnej przygody było zamknięte. Śmiała się z zamkniętą buzią, nie wydając żadnego dźwięku. Ewentualnie kiwała głową. W kolejnym etapie zaczęła pokazywać ząbki gdy się uśmiechała. Po prawie trzech miesiącach w przedszkolu zaczęła mówić trochę do jednej ze swoich koleżanek, która spędziła w naszym domu (dzień wcześniej) ponad dwie godziny. W czasie tych odwiedzin Ksji zaczęła do niej mówić tak jak mówi w domu. Niestety kilka tygodni później przeprowadziliśmy się i znów przestała się odzywać. W nowym przedszkolu nie odezwała się już ani słowem. Jej jedynym osiągnięciem w tym czasie było śmianie się w głos. W teraźniejszej szkole Ksji głośno się śmieje, nuci piosenki i wydaje odgłosy zwierząt, ale wciąż nie mówi.
W wakacje przyjechała moja Rodzina z Polski i miała tę przyjemność usłyszenia jak Młodsza Panna K. Zaczęła od wypowiedzenia kilku słów w chwili zapomnienia. Potem była świadoma komunikacja pojedeńczymi zwrotami i na koniec (dwa dni przed ich wyjazdem) mówiła już tak jak każdego dnia ze mną, Tatą lub Siostrą. W tej chwili do tych osób może, ewentualnie, powiedzieć coś przez skype. Tylko do tych i tylko przez skype bo chce mieć pewność że rozmawia z osobą którą dodała do listy osób mówiących.
Pani psycholog u której byliśmy powiedziała nam że Ksji jest gotowa do mówienia ale wciąż się blokuje. Nie należy jej do niczego zmuszać i odpowiadać w jej imieniu, jeśli ktoś ją o coś pyta należy poprosić ją by podała odpowiedź na ucho osoby z listy i dopiero ta zaufana osoba może powtórzyć jej odpowiedź. Poza tym powinniśmy zaprosić jakąś koleżankę ze szkoły i mimo iż jest to dość trudne to prawie znalazłam rozwiązanie. Trudność polega na tym że wszystkie koleżanki mieszkają w innej wiosce a ich rodzice w większości pracują. W związku z tym pomyślałam że skoro jej przyjaciółki przyjeżdżają do świetlicy w naszej wilidż to mogłabym poprosić jedną mamę żeby przywiozła mi swoją córkę do domu na godzinę lub dwie a potem ja ją zawiozę na świetlice, bo i tak tam jadę, i stamtąd ją zabierze już do domu. Rozwiązanie wydaje się najlepsze więc pozostaje mi porozmawianie z mamą Marysi A. bo to najlepsza przyjaciółka Ksji. Panna K. powinna także brać udział w zajęciach poza lekcyjnych. W tym przypadku jest to balet gdzie ma styczność z koleżankami z przedszkola które będą potem w jej klasie podstawowej. Mam nadzieję więc że zmiana szkoły za dwa lata nie będzie dla niej zbytnim szokiem by znów się zamknąć w sobie. Niestety terapia w tym kraju jest dość drogim przedsięwzięciem ale na szczęście mamy to odroczone do września. Po prostu by dać szansę Ksji na samodzielne rozwiązanie tego problemu bo ona naprawdę chce mówić i czasem nawet jej się wymyka cuś ;)
Mamy nadzieję że wkrótce zrobi nam niespodziankę i zacznie mówić do osób które zna. Bo do nie znajomych może nie mówić, hehehe.
Pozdrawiam Wszystkich
Jazz