Witam wszystkich Czytelników w moich skromnych progach. Cieszę się bardzo z każdych Waszych odwiedzin, tym bardziej gdy pozostawiacie swój ślad w postaci komentarzy. Chciałabym Was jednak uczciwie poinformować że wszystkie posty i zdjęcia na tym blogu są moją własnością i nie wyrażam zgody na ich kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie bez mojej zgody. Na podstawie art. 78, art.81 Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994 r. Dz. U. 1994, nr 24, poz. 83, tekst jednolity: Dz. U. 2006, nr 90, poz. 631, sprawa zostanie skierowana do odpowiednich organów.

Dziękuję bardzo za uwagę i pozdrawiam Wszystkich bardzo serdecznie :))

Jazz

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Takie tam. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Takie tam. Pokaż wszystkie posty

piątek, 16 września 2016

Owocowo

Lubimy owoce. Zwłaszcza latem gdy jest upał, bo wtedy tylko one i woda gaszą nasze pragnienie!!! Podawane są na wiele sposobów. Zazwyczaj sałatki i takie w rękę, ale nie kiedy urozmaicamy sobie ich wygląd.....
Moje ulubione to smak dzieciństwa! Makaron z kompotem:


Panny K. wolą owocowe szaszłyki, zwane u nas (w domu) FRUTOSUWLAKI:


Grek, jak na Greka przystało, woli arbuza z serem fetą i chlebem:


Natomiast figi prosto z drzewa jednoczą wszystkich domowników:


Brakuje nam tylko winogron z podwórka. No dobra nie będę kłamać.... Winogron było naprawdę baaaaaardzo mało i zostały pożarte podczas zabaw na świeżym powietrzu, prosto z winorośli i bez mycia ;)

Buziole i życzę smacznego dla wszystkich owocożerców
Jazz

czwartek, 1 września 2016

Nowy most we Wsi

Z ostatniej chwili


Powstał nowy most


Most jest nad naszą, wiejską rzeką


No wiecie! Tą w stronę cmentarza


Teraz będziemy mogli iść na groby, bez przechodzenia po rzece





Dziękujemy Sołtysie!!!!
Jazz wraz z mieszkańcami Wsi

A tak serio to ta rzeka czasem rzeczywiście płynie! Jak przejdzie ulewa to rwie całkiem dobrze ale nie zdarza się to często ani na długo. No cóż ale czy to ma znaczenie? Faktem jest że nasza Wsi cudowna ma teraz dwa mosty


 Pozdrawiam
Jazz


wtorek, 23 lutego 2016

Ogień

Zimą ogrzewamy mieszkanie piecem, na drewno. Jako że kobieta jest opiekunką domowego ogniska, obowiązek rozpalania w piecu należy do mnie. Także utrzymywanie ciepła to moja specjalność ;P Za to ciepło w domu dostaje mi się czasem od Męża, że niby spalam za dużo drewna.... Na następny dzień należy tylko nie rozpalić w piecu z samego rana i niech mu tyłeczek marznie i już po krzykach że za dużo, hihihi.


Gdy w domu pali sie ogień w piecu na dworze pali się niebo:





Wszystkie zdjęcia zrobione z mojego podwórka! Teraz już wiadomo czemu kocham to miejsce :)

Jazz


poniedziałek, 29 kwietnia 2013

Sobotnie wypady

Trochę zaniedbałam blogowy świat ale na usprawiedliwienie powiem tylko, że w niedzielę mam Wielkanoc i jakoś tak czasu nie starcza... Ozdoby będziemy wyrabiać w tym tygodniu. Postanowiłam, bowiem, iż Kappa od środy nie pójdzie do przedszkola byśmy mogli przygotowywać Święta razem :)

W zeszłym tygodniu trochę poleniuchowaliśmy (nie licząc sprzątania mieszkania od góry do dołu, by nie pozostawiać wszystkiego na ostatni dzień) i pobawiliśmy. O tym będzie w kolejnych postach.
Dziś tylko o tym jak miło być Greczynką i obracać się w tym towarzystwie!

Rano wypad do baru na kawę i soczek.:


Dziewczynki spotkały inne dzieci i się pobawiły a Rodzice pogadali ze znajomymi. Dyskutując w głośnych klimatach. Ktoś patrzący z boku pomyślałby że się 8 osób kłóci zawzięcie ale nie.... Bo my tak rozmawiamy ;P Każdy ma coś do powiedzenia, potem tworzą się grupy dyskusyjne. Bardzo zgrabnie wszyscy przechodzą z jednej grupy do drugiej i wtrącają swoje grosze. Nikt nigdy nie mówi do powietrza....
Przy okazji można się umówić na wypad do greckiego klubu na rycynę i souvlaki:


Wieczorem gdy Jaja pilnowała Dziewczęcych snów, Rodzice bawili się na jeszcze głośniejszych rozmowach przy jedzeniu i piciu :D Śmieszne że w tym samym towarzystwie po porannej kawie wciąż starcza tematów do rozmów! Na przykład taki kryzys to temat rzeka... można marudzić na pracodawców, polityków, prezenterów telewizyjnych, kościół i wiele innych... Poza tym z tych samych tematów można się pośmiać i dowcipy opowiadać... Zazwyczaj na początku i na końcu takiego wieczoru następuje kłótnia kto będzie prowadził samochód? Na całe szczęście tym razem obyło się bez takich bo jedna z nas była na antybiotykach i nie piła :D

Pozdrawiam serdecznie i lecę robić postny obiad ;P

czwartek, 28 lutego 2013

O wszystkim i o niczym

To było tak:

...........................................................................

Poszliśmy dzisiaj do pnewmologa. Miał zrobić testy alergiczne. Zamiast tego dał nam wyniki badań krwi i osłuchał Kappę. Potem dosłownie nas wyprosił za drzwi. To sobie poszliśmy... Strasznie nie miły człowiek z tego lekarza! Tydzień temu zaczął wizytę od gatki że skoro mieszkam w Niemczech to powinnam się niemieckiego uczyć a nie greckiego?!?! Więc moja Towarzyszka powiedziała mu iż jestem tutaj dopiero od roku a wcześniej mieszkałam w Grecji i musiałam się nauczyć wpierw greckiego! Zawsze wtedy nasuwa mi się pytanie czy wyjeżdżając do Grecji, na przykład, uczy się "szanowna" osoba greckiego? Nie? Dlaczego?
Teraz gdy Ksji skończy dwa lata pójdę do szkółki się uczyć. Czemu tak późno? Ponieważ pani w Urzędzie poinformowała nas rok temu że będę musiała Małą oddać do żłobka. Wtedy Ksji maiła rok i na samą myśl pozostawienia jej u obcych ciarki mnie przechodziły. Dltego zdecydowałam że w przyszłym (tym) roku pójdę do szkoły. Po drodze okazało się że istnieją inne placówki gdzie dzieci bawią się w sali obok pod opieką opiekunki a zajęcia trwają tylko 4 godziny, raz/dwa razy w tygodniu... No nic tam, w końcu się nauczę ;P

................................................................................

Teściowa zabrała nam łoże i wyprowadziła się spać do swojego nowego mieszkania.
Kappa strasznie przeżyła fakt że Jaja (to po grecku Babcia) się już wyprowadziła a prezentu od niej nie zabrał... Była bliska płaczu! Wytłumaczyłam więc że Ona zabrała tylko łóżko a jej rzeczy są jeszcze tutaj i gdy będzie wszystko zabierać to na pewno zabierze także buteleczkę od niej. Tylko ile to jeszcze potrwa? Jej kuchnia stoi u nas w holu i powoduje bolesne uderzenia ponieważ zostało mało miejsca do chodzenia... Ponoć w sobotę Synowie Teściowej wraz z zainteresowaną będą przewozić wszystko samochodami do jej nowego mieszkania, które znajduje się dwa bloki od starego?!?!?!
Zanim zapytacie gdzie zatem śpimy? Ksji u siebie, Kappa w starym łóżku Jaja razem ze mną a Grek na tapczanie, czyli tam gdzie w 99% :)

........................................................................

Kolejna nowość Ksji jest wygadana i pyskata.
Pół dnia się dzisiaj ze mną kłóciła. Intonacją głosu wyrażając swoje opinie na temat:
1 Sprzątania
2 Jedzenia
3 Nie jedzenia
4 Zabawy parasolką
5 Spania
6 Picia mleka
7 Wkładania palca do buzi
Żeby ją uspokoić trochę kazałam jej papiery, które porozrzucała po pokoju, zanosić do kosza pojedynczo ;) Hihihi, trzeba bowiem Wam wiedzieć że Dziecię moje uwielbia wyrzucać wszystko do "piesi". Moja "kara" miała na celu rozładować jej energię i sprzątanie poprzez zabawę ;D

............................................................................

Wyjaśniła się tajemnica braku Rodziciela na rysunkach Kappowych! Do tej pory Ojciec myślał że go Córunia nie kocha a tutaj okazało się że Starszak po prostu umie rysować tylko płeć piękniejszą ;P
Dziś gdy już to wiemy to pokazaliśmy jej jak narysować mężczyzn/chłopców. Tata pokazał inny sposób, Mama inny i Kappa rysuje moim! Był znacznie prostszy, o taki:


Kolejny rysunek przedstawia Rodzinę Królewską w strojach baletowych:

Ten latający "kot" miał być Ojcem zanim Dziecię się przyznało do nie mocy rysowania płci męskiej.

............................................................................

Postanowiłam nie jeść mięsa na czas postu! Zostało mi już tylko 30 dni :)
Gdy tak sobie myślę co by tu zjeść to zastanawiam się czy rosół w proszku, w 3 minuty, zalicza się do potraw zakazanych? Bo niby jakie to mięso skoro to w proszku? Zastanawiające! Co o tym myślicie?
Poza tymi dręczącymi pytaniami schudłam dwa kilo i kupiłam sobie nowe spodnie jeansowe o 2 numery mniejsze od tych co do tej pory nosiłam :D Ale jestem z tego powodu szczęśliwa :D


Teraz czekam na wiosnę by zacząć biegać bo Bereda nie może, bo jest znowu w ciąży :))))) Zdaje się że moja Siostra fabrykę postanowiła otworzyć ;P Buziole Mała!!! Oby do przodu i oby szczęśliwie :)))))))

...............................................................

To wszystko (chyba?) na dziś. Jutro pokażę to co jest już na drugim blogu. 
Dziękuje za to że przeszliście (?) przez te moje pisanie-marudzenie dzisiejsze ;)

Życzę udanego miesiąca marca!!! Oby przyniósł szczęście, wiosnę ze słońcem, wiele twórczych prac/zabaw i wygrania w totka :))