Witam wszystkich Czytelników w moich skromnych progach. Cieszę się bardzo z każdych Waszych odwiedzin, tym bardziej gdy pozostawiacie swój ślad w postaci komentarzy. Chciałabym Was jednak uczciwie poinformować że wszystkie posty i zdjęcia na tym blogu są moją własnością i nie wyrażam zgody na ich kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie bez mojej zgody. Na podstawie art. 78, art.81 Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994 r. Dz. U. 1994, nr 24, poz. 83, tekst jednolity: Dz. U. 2006, nr 90, poz. 631, sprawa zostanie skierowana do odpowiednich organów.

Dziękuję bardzo za uwagę i pozdrawiam Wszystkich bardzo serdecznie :))

Jazz

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Świeczki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Świeczki. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 11 kwietnia 2016

Λαμπάδες 2016 - Lambady 2016

Wielkanoc się zbliża więc czas rozpocząć produkcję lambad. Nasze, jak na pszczelarzy przystało, są "zrolowane" z plastrów wosku pszczelego, wokół knota.


  Lambady to takie świece z którymi idzie się do Kościoła w noc Zmartwychwstania.


O północy zapalane są one od gromnicy i przenoszone do domów gdzie powinny się palić przez kolejne 40 dni. W większości domów znajduje się mały ołtarzyk gdzie pali się malutki knot zanurzony w oliwie. Tam od jednego knota zapalany jest kolejny i w ten sposób można utrzymać światełko nawet przez cały rok.

Źródło
 U nas takiego ołtarzyka nie ma, na razie. Dlatego u nas utrzymujemy światło Zmartwychwstania przez dwa dni Wielkanocne. No..... najkrócej przez pierwszą noc.... Bo czasem nie zdążamy podpalić kolejnej świeczki (herbacianej?)

Zwyczajem jest że dzieciom takie świece kupują Chrzestni, dołączając prezent. Takie lambady są zazwyczaj przystrojone wstążkami i koralikami. Dodatkowo tym razem dodajemy nasze breloczki i naszyjniki.








W zeszłym roku nie wyrobiliśmy się czasowo więc mieliśmy skromne lambady kupione w sklepie a ozdobione przez zdolną, bardzo, bardzo, Jazz ;P




Świece z wosku pszczelego mają w sobie tę zaletę że można ich użyć nawet po świętach. Takie świece spalają się bezdymowo, a ich płomień oczyszcza powietrze łagodząc dolegliwości nieżytu górnych dróg oddechowych, chorób płuc, astmy i alergii. Stabilizuje ciśnienie krwi, podnosząc wydolność organizmu i zwiększa zdolność zapamiętywania. Palenie świec woskowych likwiduje zapach tytoniu  i unieszkodliwia działanie promieni pochodzących z urządzeń elektrycznych (komputera, telewizora, tel. komórkowego itp.). Płomień tych świec uspokaja nerwy i wycisza emocje. Dlatego po Wielkanocy należy ściągnąć ozdoby i używać takiej świecy aż do wypalenia się :)
Świece z parafiny może i wyglądają lepiej i nie topią się aż tak obficie ale zostają tylko wrzucone w kąt i zapomniane. Ja w prawdzie je potem przetapiam na świeczki, ale ja mam cały sprzęt do takiej zabawy ;)

Pozdrawiam zapracowana
Jazz
 

środa, 1 maja 2013

Lambadówy

Znaczy się świece paschalne na grecką Wielkanoc poprawnie zwane lambadami.
Tradycją jest że to Chrzestni kupują swoim pociechom świece i prezent do tego. U nas w domu już od jakiegoś czasu to ja robię lambady... Oczywiście na zamówienie Chrzestnych moich Dziewczyn ;P
Tak w tym roku wyglądają dla Ksji i Kappy:


Jak już robiłam to zrobiłam w prezencie dla Greckiej Koleżanki Kappy oraz jedną dla Kuzynki Panienek:


Dla dorosłych też potrzebne są świece na noc Zmartwychwstania ale tutaj już można wykorzystać zwykłe świeczki :) Kupiliśmy więc dwie i w porywie weny ozdobiłam swoją "lambadę". Mojej pracy towarzyszył krzyk Męża: "Moją zostaw surową!!!"


Zostało mało czasu więc sprzątam (czy kiedykolwiek się to skończy?), gotuję postne potrawy, ozdabiam mieszkanie....

ΚΑΛΗ ΠΡΟΤΩΜΑΓΙΑ ΚΑΙ ΚΑΛΟ ΜΗΝΑ!!!

Źródło

Przypominam o zagadce w poprzednim poście! Czas zgadywania potrwa do końca tygodnia!!!

wtorek, 12 czerwca 2012

Nagroda

A nawet dwie!!!

Pierwsza to ta którą wygrała Pandzioszka, za twórcze myślenie i wytrwałość w mojej mini zagadce.
Zdjęcia pochodzą od samej zainteresowanej, bo mi się tak śpieszyło że zapakowałam bez ówczesnego sfotografowania....


Tak, tak dobrze widzicie... To jest to co mi najlepiej ostatnio wychodzi: świecznik i świeczka z wosku pszczelego :))


Drugą nagrodą jest DZISIEJSZA torba dla mojej ukochanej Córuni


Siedziałam nad nią już kilka dni... męczyłam się... raniłam..., ale uszyłam. Oj jak ja już dawno nie szyłam, już zapomniałam jaka to frajda :))


Przód


Tył z kieszonką

A tak mniej więcej jest w środku
(czasem przekręcają mi się zdjęcia gdy wstawiam je na bloggera, ale
tym razem mi to nie przeszkadza :))

piątek, 30 marca 2012

Pracusie

Postanowiłam wreszcie zacząć nadrabiać zaległości.
Zmotywowało mnie do tego udział w wymiance przyrodniczej u Diany... a to zobowiązuje do terminu. Mam do zrobienia prezent dla AgKe z AgKe szyje..., i trzeba dodać że szyje cudownie, po prostu zakochałam się w jej podusiach, ach.... Potrzebny jest mi specjalny materiał i będę brała się do pracy :)

Wszystko dlatego, że nie jestem systematyczna, w ogólę jestem w gorącej wodzie kąpana, wpierw zaczynam, a potem nie kończę. Tak jest zawsze i od zawsze.
Dzisiaj szczęśliwie znalazłam sposób na mojego, nazwijmy to, lenia. Uwielbiam tworzyć z Kappą. Siedzimy razem, malujemy, rysujemy, rzeźbimy itp. cudownie spędzając czas we dwie, gdy Ksji śpi :)

Postanowiłam wreszcie zacząć prezent obiecany pewnej Pani. Właściwie wszystko miałam już ułożone w głowie, potrzebne materiały miałam przygotowane ale... wciąż jakoś się za to nie mogłam zabrać. Efekt końcowy pierwszej fazy różni się od pierwotnego planu, ale to chyba dobrze :) Powinnam zaraz po Świętach skończyć i wtedy wyślę paczkę.

Tej pracy wam nie pokażę w tej chwili. Zrobiłam natomiast coś małego w międzyczasie i coś z Córunią!


Wzór na konika wzięłyśmy ze strony Babylandii. My zrobiłyśmy go malując farbami, tylko ogon jest bibułkowy :)


Kappa pomogła mi udoskonalić także moje drewniane pudełeczko, które podpisałam kilka dni temu:




Oczywiście kolor wybierała Kappa i oczywiście wybrała róż :P


Zrobiłam także zdjęcie moich najnowszych świeczek i ulowi wypalonemu:




To by było na tyle w dniu dzisiejszym. Jutro będziemy z Kappą dalej praktykować dwie godziny handmade i wtedy powstanie dużo więcej naszych prac :))

środa, 25 stycznia 2012

Lanie wosku

Święta Wielkanocne w Grecji to czas świec, takich wysokich i zgrabnych. Każdy chrzestny\chrzestna musi podarować swojemu dziecku prezent z dołączoną taką świeczka, zwaną "lambada".

Jak świece to oczywiście z wosku pszczelego.
Jak z wosku pszczelego to najlepiej z całego plastra.

W ten sposób Grek dał swej jedynej i ukochanej Żonie robotę z okazji końcówki ciąży. Zamówiliśmy knoty z Niemiec i "w zieliśmy" się do pracy.
Wykonanie takiej "lambady" jest bardzo proste... Bierzemy plaster wosku, zakręcamy knot o dłuższy brzeg i rolujemy. Kręciłam w ten sposób dwa wzory: jeden prosty, a drugi stożkowaty z przeciętego plastra na trójkąt. Robótka ciekawa i nie męcząca, chociaż trochę monotonna. Pierwszą taką świeczkę podarowaliśmy kuzynowi Greka, następną dla jego kolegi z którym umówił się na kawę. Traf chciał że właściciel kawiarni zobaczył "lambadę" i zamówił 5 sztuk. Cała wioska dowiedziała się że produkujemy świeczki na Wielkanoc. Zamówienia płynęły ciągły strumieniem, z małą przerwą na poród Ksji. Doszło nawet do tego że jednorazowo zamówiono 50 szt. które zostały wywieziona do wielkiego miasta- Salonik. Staliśmy się "bogaci" i było za co kupić pieluchy :P

Po świętach zaczęłam skręcać świeczki różnej wielkości i grubości. Były to przede wszystkim prezenty dla polskiej rodziny. Mierzyłam, odcinałam, zwijałam, mierzyłam, odcinałam, zwijałam i tak w kółko.

W repertuarze znalazły się świeczki z wosku pszczelego ale przetopionego. Topiło się wosk i przelewało do formy sylikonowej ówcześnie przygotowanej (trzeba było zamontować w niej knot). Gdy świeczka stwardniała wyjmowało się i włala gotowe. Żadna mecyja.

Doszło już do takiej mani że gdy cały regał był w świecach, tych przetopionych, a ja chciałam przygotować romantyczny wieczór musiałam skręcać specjalne świeczki bo tamtych szkoda mi było wypalać. Mania!!!

Świeczki skręcane
Te wysokie to "lambady"


Świeczki z formy"
Te dwa na dole po lewej są skręcane