Witam wszystkich Czytelników w moich skromnych progach. Cieszę się bardzo z każdych Waszych odwiedzin, tym bardziej gdy pozostawiacie swój ślad w postaci komentarzy. Chciałabym Was jednak uczciwie poinformować że wszystkie posty i zdjęcia na tym blogu są moją własnością i nie wyrażam zgody na ich kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie bez mojej zgody. Na podstawie art. 78, art.81 Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994 r. Dz. U. 1994, nr 24, poz. 83, tekst jednolity: Dz. U. 2006, nr 90, poz. 631, sprawa zostanie skierowana do odpowiednich organów.

Dziękuję bardzo za uwagę i pozdrawiam Wszystkich bardzo serdecznie :))

Jazz

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Prezenty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Prezenty. Pokaż wszystkie posty

środa, 24 sierpnia 2016

Tatuaże

Kappa dostała na urodziny zestaw do kolorowania tatuaży. W czasie roku szkolnego robiliśmy sobie baaardzo rzadko "dziary" ale teraz, w wakacje, co rusz musimy robić nowe, a to przez te upały i ciągłe prysznice ;) Dlatego też nie fotografujemy naszych dzieł. Ale tak wyglądały nasze pierwsze tatuaże:

Kappa

Jazz
Buziole i lecimy znów się rysować
Jazz z Rodziną

czwartek, 25 lutego 2016

Prezenty na ostatnią chwilę

Kappa przyjaźni się z inną Kappą, są najlepszymi koleżankami i nawet mają podobne charakterki. Często gdy rozmawiamy o tym z Mamą Kappy2 stwierdzamy zgodnie- to wina imienia ;)
Kappa2 zaprosiła nas na swoje urodziny w lecie a kilka dni później byłyśmy zaproszona na kolejne urodziny, kolejnej Dziewczynki z klasy Kapp. Znów stanęliśmy przed problemem co tutaj dać w prezencie?!? Jak ja tego nie lubię!!! Bo przecież dzisiejsze Dzieciaki mają więcej zabawek niż czasu by się nimi bawić, ciuchów pełne szafy..... No to co kupić?!? Nic nie kupić!!! ZROBIĆ!
Farby poszły w ruch i malowidła gotowe:






Żeby nie było że nie jesteśmy na czasie to wypaliłam w drewnie Elzę z Krainy Lodu:




Jedna Elzunia została w domu dla Panien K.


Prezenty się podobały i to najważniejsze :D
Pozdrawiam
Jazz


piątek, 7 lutego 2014

O Wielkie Dzięki

Oj jak mi się nie chce dzisiaj ćwiczyć...
Nie, nie moi Drodzy! Nie rezygnuje z ćwiczeń. Postanowiłam że żaden ból i jakakolwiek pogoda mnie nie powstrzymają! Zaraz po prostu łyknę tableteczkę i ból brzucha minie  ;)
No więc przekładam poranny trening na 11:30!!!

Dziś miałam pisać post dziękczynny!
Pierwsze Dziękczynienie jest dla Tynk za jej kartkę Świąteczną i prezenty!



Podkładki dostałam za udział w bezbanerkowym candy u Tynki. Było ich cztery ale dwie zabrała Siostra zwana Ewelinką.

TYNKO DZIĘKUJE BAAAARDZO!

Drugie dziękczynienie należy się Basi  i Karto_flanej (mojeszydelkoweprzygody...)
Karto_flanej za zorganizowanie "wędrującej książki", która właśnie (w środę) do mnie doszła do Basi z prezentrm w kolorze bursztynowym:



Paczuszkę dostałam rano w drzwiach. Właśnie wychodziliśmy do przedszkola gdy zobaczyłam listonosza wrzucającego listy do skrzynek. Zwolniłam kroku i w wejściowych drzwiach do bloku wpadłam na pana z paczuszką. Spytał czy ja to ja no i dostałam paczkę. Została rozwinięta jeszcze w drodze do przedszkola a szalik został skonfiskowany przez Kappę, którą musiałam ganiać by mi go oddała :D

Droga do przedszkola wyglądała tak:



Ostatnie dziękczynienie jest dla mojej Siostry Ewelinki za to że jest moim pośrednikiem w Polsce i się z tego powodu nie uskarża (prawie), hihihihi.
Siostrzyczko Kochana, Piękna, Mądra, Najmilsza, Szalona! Jesteś Najwspanialszą Najmłodszą Siostrą jaką mam!!! Pakuj się w "Izunię" i dawaj do mnie na kawkę!!!
Dziękuje za wszystko i za nic. Dziękuje że mi umilasz życie każdego dnia WhatsApp'ie. Fajna jesteś i już!


:* :* :* :* :* :* :* :* :*
Żegnam Wszystkich!
Pa!

Ps. Przemek Tobie też dziękuje :)

piątek, 19 kwietnia 2013

Prezent dla Panienek

Przed wczoraj moje Stokrotki dostały cudowne prezenty od Cioci Cohenny!

Paczuszka doszła przed 11:00, czyli przed drzemką Młodszej Panny K. Rozpakowałam ostrożnie i moim oczom ukazał się tak nie ziemski widok, aż dech zaparło...
Pokazałam szybko obrazki dla Ksji a ta chwyciła swój i oddać nie chciała. Pokazałam jej także że Kappa też dostała, ale tylko rzuciła okiem i powróciła do oglądania swojej baletnicy :D



Gdy wróciła Starsza Panna K. i gdy dostała swój obrazek zaczęła szukać gdzie go powiesić. W między czasie chciała wyciąć dziurę w papierze by móc jednak jakoś tę baletnice powiesić. Całym szczęściem zabrałam jej w porę obrazek i teraz oba czekają na zakupienie ramek :)

Kolor Kappowej baletnicy jest fioletowy!!! Niestety nie udało mi się oddać zdjęciem koloru :(

Cuda nie obrazki :D Jeszcze raz DZIĘKUJEMY!!!!!

Pozdrawiam życząc słonecznego i ciepłego dnia :D

czwartek, 11 kwietnia 2013

Na wycieczce i dzisiejsze akcje

W ostatni wtorek Grek dostał telefon od mechanika, od którego kupiliśmy samochód, że znalazł drugi klucz do auta. Pojechaliśmy więc... Na miejscu okazało się, że to nie ten klucz ;P

Korzystając z pogody i chęci Ksji do spacerów poszliśmy się przejść.
Znaleźliśmy swojskie klimaty, które przeniosły nas daleko, do Grecji:


Po drodze natrafiliśmy na prawdziwą wiosnę:


A po odebraniu Kappy z przedszkola znalazłyśmy nowe zastosowanie piłki puzzlowej:


..........................................................................................

Dziś dostaliśmy paczkę z Polski, z prezentami urodzinowymi dla Dziewczynek!!!
Kappa dobrze wiedziała że Babcia i Ciocia kupiły jej Keny. Wiedziała także jak wyglądają bo Babeczka jej na skype pokazała. Gdy doszłam do przedszkola Starsza Panna K. chciała zostać dłużej by dokończyć rysunek.... Jednak wiadomość o paczce skutecznie przyśpieszyła powrót do domu ;D
Po drodze Kappa poinformowała, na głos i po niemiecku, jakąs swoją koleżankę że dostała dwa Keny! Jeden w ubraniu a drugi bez ubrania... Chyba trochę dziwnie to zabrzmiało bo mama dziewczynki jakoś tak na nas spojrzała, hihihihi


Dostała również świnkę skarbonkę do samodzielnego ozdobienia i teraz z białej nie pozornej wygląda tak:


Tyle na dziś!
Do poczytania ;)

Ps. Wybaczcie że mało komentuje ostatnio ale jakoś tak czasu mi nie starcza.... :/

Jazz

wtorek, 22 stycznia 2013

Chwalipięta

Dostałam w sobotę prezent od AgaJ )
Piękną poszewkę na poduszkę :))

 I z bliska:


Teraz zapragnęłam mieć w domu jeszcze trzy poszewki na jaśki, na kanapę. Tylko że każda ma być inna i ręcznie robiona. Muszę się zabrać za maszynę ale.... Dopiero po wykonaniu zamówienia :)



Dostałam zamówienie na 6 dużych serc które mają zdobić sześć stołów podczas przyjęcia Chrzcielnego! Teraz maluje rurki, ponieważ brak mi farby w spreju, a Mąż każe na takie bajery zarabiać. No to teraz będzie mnie stać by kupić :D



Pochwalę się jeszcze ilością komentarzy, DOKŁADNIE 1005!
A skąd o tym wiem? Na swojej poczcie segreguje komentarze pisane przez Was a te które sama piszę :)
Dowód:


No i ilość wejść wynosi ponad 10000 :)

Dziękuje bardzo Dziewczyny i Chłopacy :))

Lecę malować te rury i robić obiad :*


środa, 26 grudnia 2012

Święta!

Jak już wspominałam Święta u nas były leniwe i leniwe. Ograniczyłam się do zrobienia sałatki warzywnej i melomakarony.


Źródło
Tak powinny wyglądać w oryginale, ale moje wyszły jakieś płaskie. Z drugiej strony to pomaga w wsysaniu syropu i potem są takie jakie Grek lubi ;P Trzeba się przyznać że jak nie lubię syropowych ciastek i ciast tak te uwielbiam, może dlatego że są tylko raz w roku :)
Może ktoś się skusi?

To tak zamiast pisania :)


Na Świątecznym obiedzie była cała rodzina Małżonka Kochanego, było jedzenie...

To akurat zrobiła Mama Szwagra mojego Męża (Wielkie Dzięki za polski akcent na greckiej imprezie :))

.... i prezenty



Kappy

Ksji

Chwila wyczekiwana.... WIELKIE BUMMM

Ksji

Ksji

Kappy

Chyba Kappy ;P

Bez walki nie odda....

.... jest jej!!!

A dzisiaj przyszedł Chrzestny Ksji i przyniósł kolejne prezenty:

Ksji

Kappy


A Wam jak minęły Święta?

poniedziałek, 2 kwietnia 2012

Czterolatka

Cztery lata temu o godzinie 9:40 polskiego czasu urodziło mi się dziewcze, piękne i kochane.

W dniu dzisiejszym dziewcze to miało znowu urodzinki!!! Ciekawa sprawa, co roku ma urodziny?! :P

Świętowanie rozpoczęłyśmy rano, o 7:30 odśpiewując z Ksenią "Sto lat". Po jakże uroczym poranku około 11:00 postanowiłyśmy z solenizantką zacząć przygotowania, tort już miałyśmy, robiąc mufinki LilliFee. Kappa wybrała je na ostatnich zakupach i czekały tak 2 tygodnie, przypominając nam że urodziny jeszcze przed nami... Moja już duża Dziewczynka robiła je sama, poza obsługą piekarnika :) Wielka Dama mi rośnie :))
Oto ona przy pracy:


A oto efekty:


 O 17:00 pojawili się goście, właściwie reprezenci, Ciocia L. i Ciocia S. z córką. Po jakimś czasie pojawił się również Dziadek :)) Tortu nie zdążyłam sfotografować, ale był pyszny :P

No i oczywiście prezenty, Kappa była bardzo szczęśliwa :))

A oto niespodzianka dla Wszystkich wtajemniczonych, to jest prezent od Kochających Prodziców
Tutaj do lodówki doszły czekolady od Dziadka, bez obaw Grek o niczym nie wie :P

A to coś jest od Cioci S. i sp.

W tym pudełku był prezent od Cioci L. i Wujka A.

A to było w środku

To druga część prezentu od Wyżej Wymienionych, coś do robótek ręcznych :)

Tutaj jest prezent od Dziadka, nawet nie wiedział jaki skarb nam kupuje... teraz mamy więcej rzeczy do robienia południami wypełnionymi handmade :))








Na koniec coś co zakupiłam już dawno temu, ale czekałam na dzisiejszą datę