Jeszcze przed Bożym Narodzeniem zabrzmiał dzwonek u drzwi... Ktoś otworzył drzwi i dostał przesyłkę na którą już od dawna czekał Grek. W paczce znajdował się zestaw do robienia mydła...
Oczywiście pomysł Meżulka, wykonanie Żonulki :)
Zrobienie mydła z wiórek mydła nie było trudne, jedynym problemem "Wspólników" było wybranie koloru i zapachu.
W konsekwencji powstały zielone kostki o zapachu "cytrynowa świeżość" z motywem oliwek (żeby nie było że nie patriota :))
Oczywiście pomysł Meżulka, wykonanie Żonulki :)
Zrobienie mydła z wiórek mydła nie było trudne, jedynym problemem "Wspólników" było wybranie koloru i zapachu.
W konsekwencji powstały zielone kostki o zapachu "cytrynowa świeżość" z motywem oliwek (żeby nie było że nie patriota :))
Kolejną pracą którą uraczył mnie mój "Szef" było pirografia obrazu w drewnie. Długa praca by to była gdyby wypalarka się nie zepsuła, gdy już zaczęłam rozumieć o co w tym chodzi i rozkręciłam się, w wyobraźni już tworzyłam arcydzieła. Teraz już sama chcę kupić pirograf by móc skończyć to co zaczęłam, czyli....
.... miał być "Maleństwo" ale wyszedł bardziej "Ratatuj"
Redagowane przez KumKum :*