Witam wszystkich Czytelników w moich skromnych progach. Cieszę się bardzo z każdych Waszych odwiedzin, tym bardziej gdy pozostawiacie swój ślad w postaci komentarzy. Chciałabym Was jednak uczciwie poinformować że wszystkie posty i zdjęcia na tym blogu są moją własnością i nie wyrażam zgody na ich kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie bez mojej zgody. Na podstawie art. 78, art.81 Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994 r. Dz. U. 1994, nr 24, poz. 83, tekst jednolity: Dz. U. 2006, nr 90, poz. 631, sprawa zostanie skierowana do odpowiednich organów.

Dziękuję bardzo za uwagę i pozdrawiam Wszystkich bardzo serdecznie :))

Jazz

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nagrody. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nagrody. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 17 maja 2012

And the winner is.....

Ale na początek chciałabym pochwalić się szczęściem, które mnie spotkało.
Poszerzyłam wiedzę Tynki w sprawie rozetki. Nawet nie wiedziałam jak to się nazywa, ale jestem dobra w strzelaniu :) i dostałam wczoraj nagrodę... (zauważyliście, że ja prawie zawszę piszę o tym co było wczoraj?!). Dostałam takie oto wspaniałości:



Wieszaczek na kolczyki

Kolczyki które już mam na uszach

Herbatki, słodkości i przydaś który wiem do czego wykorzystać :)

Tynce bardzo dziękuje za te wspaniałości, a szczególnie w takich dniach jak te ;)




W ostatnim poście zadałam malutką zagadkę, taką naprawdę maleńką. Okazała się za to wyjątkowo trudna :D Odpowiedź to: NEMO

Wyraźnie widać malutką płetwę....

Odgadła Ilo2kilo :P Ponieważ miała dostać ona nagrodę pocieszenia, a nie główną, to ogłaszam jeszcze jedną zwyciężynię.....



.......Pandzioszkę!!!!! Nagroda należy jej się za pomysłowość i wytrwałość :) A może coś na zamówienie? Napisz co byś chciała dostać, a ja spróbuję jak najszybciej to stworzyć i wysłać.

Pandzioszkę proszę o wysłanie swojego adresu na maila dawno.dawno.temu@onet.eu
Bereda niech napiszę tylko numerki, bo nie wiem gdzie mam (pamiętam tylko wiledż i strit :*)

Chyba będę częściej organizować zgadywanki, tyle komentarzy jeszcze nie miałam :)))
Pozdrawiam

poniedziałek, 14 maja 2012

Dzień Matki

Wczoraj był u nas Dzień Matki, a w sobotę byliśmy na zakupach w OBI.
W sklepie dostałam białą różę z okazji zbliżającego się święta, a Kappa dostała pomarańczowego bobra.














Spytałam się grzecznie, mojego Greka, co moje Dzieci mają zamiar dla mnie przygotować?!
- Jak będą starsze i miały już własne pieniądze to na pewno coś Ci przygotują, nie martw się :)
No tak! Mój Mąż nie rozumie w ogóle sensu jakichkolwiek dni do świętowania, jedynie wie o co chodzi w imieninach i urodzinach :P
Pojechaliśmy po zakupach na kawkę, zabraliśmy Starszaka ze sobą ponieważ stała się wyjątkowo mądralska (to chyba typowe dla baranów?). W samochodzie wywiązała się rozmowa:
Grek:    Jedziemy późnej do kawiarni?
Jazz:      Tak! Bierzemy Kappę?
Kappa: Tak!!!!
Grek:    Ale w kawiarni kawę podają :))
Kappa: Ja nie będę piła kawy
Grek:    No to nie jedziesz :))))
Kappa: W kawiarni będę piła sok!!!!
W ten oto sposób Tatuś został "zmiażdżony" argumentem Córki i pojechaliśmy :P

Po wypiciu frappe poszłam z Kappą i Loulou do cukierni zamówić pamiątki chrzcielne, cukiereczki z zabawką. Cukiernia jest polska, a na blacie stał kosz z sercami z piernika z napisem "DLA MAMY", postanowiłam kupić. Dałam go dla mojego Szczęścia i powiedziałam żeby dała mi je na drugi dzień.



Nastała wreszcie niedziela! Kappa od rana ganiała mnie z tym piernikiem bo smaczek na niego miała. Wreszcie po śniadaniu zrobiłam sesję zdjęciową i zjadłyśmy mój prezent! Zostawiliśmy tylko troszkę Mężusiowi bo poszedł do swoich Kochanek...




Po południu wybraliśmy się na rower, to znaczy Kappa jechała, a rodzice szli :) Poszliśmy/jechaliśmy na stadion pojeździć na boisku do koszykówki. W wolnej chwili Mamunia zrobiła sobie wianek i wróciliśmy do domu. Nie mieliśmy dużo czasu bo Babcia szła do pracy, a Ksji spała!!!




Mimo iż sama sobie organizowałam Dzień Matki, to był to najwspanialsze święto matczyne które do tej pory przeżyłam :)))