Urlop Mężowskiego był na w połowie sierpnia. Trwał on całe dwa dni więc..... spontaniczne spakowanie się i w drogę! A gdzie? Na kamping!
Szybkie pakowanie, szybki wyjazd i nie sprawdziłam pogody! Ale i tak było super! Kappie nie przeszkadza zimna woda i ogromne fale co to podcinały Ksji nogi gdy stała w wodzie ;P
Ksji boi się głębokich zbiorników wody więc bawiłyśmy się na plaży pełnej, wyrzuconych przez morze, małż. Miałyśmy wiaderka i Syrenę do super zabawy :)
Czasem tylko wchodziłyśmy do wody a potem grzałyśmy się w ręcznikach podziwiając jak Kappa pływa z Tatą :D
Na szczęście innymi razami gdy robiliśmy jednodniowe wyskoki nad wielką wodę można było się nawet poopalać:
Tymi letnimi klimatami żegnam Was dzisiaj :*
Jazz
Szybkie pakowanie, szybki wyjazd i nie sprawdziłam pogody! Ale i tak było super! Kappie nie przeszkadza zimna woda i ogromne fale co to podcinały Ksji nogi gdy stała w wodzie ;P
Ksji boi się głębokich zbiorników wody więc bawiłyśmy się na plaży pełnej, wyrzuconych przez morze, małż. Miałyśmy wiaderka i Syrenę do super zabawy :)
Czasem tylko wchodziłyśmy do wody a potem grzałyśmy się w ręcznikach podziwiając jak Kappa pływa z Tatą :D
Na szczęście innymi razami gdy robiliśmy jednodniowe wyskoki nad wielką wodę można było się nawet poopalać:
Tymi letnimi klimatami żegnam Was dzisiaj :*
Jazz











