Witam wszystkich Czytelników w moich skromnych progach. Cieszę się bardzo z każdych Waszych odwiedzin, tym bardziej gdy pozostawiacie swój ślad w postaci komentarzy. Chciałabym Was jednak uczciwie poinformować że wszystkie posty i zdjęcia na tym blogu są moją własnością i nie wyrażam zgody na ich kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie bez mojej zgody. Na podstawie art. 78, art.81 Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994 r. Dz. U. 1994, nr 24, poz. 83, tekst jednolity: Dz. U. 2006, nr 90, poz. 631, sprawa zostanie skierowana do odpowiednich organów.

Dziękuję bardzo za uwagę i pozdrawiam Wszystkich bardzo serdecznie :))

Jazz

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Praca. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Praca. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 19 kwietnia 2016

Coraz bliżej Święta

Podam ze zmęczenia! Sprzątnęłam dom na pięterku! Dwa pokoje, kuchnia i łazienka. Niby mało ale nie tak łatwo.... Z powodu małej powierzchni użytkowej mam w szafkach pełno różnych rzeczy. Salon jest również pokojem dziecinnym więc czasem wybucha tam bomba, tym razem wybuchła.... Poza tym jedyny minus posiadania pieca na drewno, to dym. Po zimie pierwsze wiosenne porządki, przed Wielkanocą, oznaczają wytarcie na mokro wszystkich szafek w i w koło. Każde drzwi i okna należy umyć dookoła by pojawił się znów biały kolor. Biegam tak ze szmatką od czwartku by zdążyć przed piątkiem tego tygodnia. Potem Panny K. zaczynają przerwę świąteczną do 9 maja! Muszę więc skończyć przed ich pojawieniem się w domu "na stałe". Zostało mi tylko wytarcie klimatyzacji i łazienka bo zdążyła się znów pobrudzić. Nie zapomnijmy o praniu i prasowaniu....
Po wygranej wojnie porządkowej zacznę walkę z ogrodem a na końcu z parterem (mieszkanie wakacyjne dla gości), no ale tam mi się nie śpieszy. Ważne żeby ogród zrobić i będę mogła usiąść z Grekiem na tarasie i wybić kawkę patrząc jak Dziewczynki bawią się ze zwierzętami :) Ach..... Już nie mogę się doczekać!!!!
Mam kilka postów do napisania, w tym jeden kulinarny, ale zrobię to dopiero jak już się ogarnę. Na razię pokażę Wam jakie piękne zachody słońca mieliśmy ostatnimi wieczorami.  



Pozdrawiam Was
Jazz

Ps. mam nadzieję że zrozumiecie tego posta bo ze zmęczenia nie funkcjonuję zbyt dobrze....

poniedziałek, 11 kwietnia 2016

Λαμπάδες 2016 - Lambady 2016

Wielkanoc się zbliża więc czas rozpocząć produkcję lambad. Nasze, jak na pszczelarzy przystało, są "zrolowane" z plastrów wosku pszczelego, wokół knota.


  Lambady to takie świece z którymi idzie się do Kościoła w noc Zmartwychwstania.


O północy zapalane są one od gromnicy i przenoszone do domów gdzie powinny się palić przez kolejne 40 dni. W większości domów znajduje się mały ołtarzyk gdzie pali się malutki knot zanurzony w oliwie. Tam od jednego knota zapalany jest kolejny i w ten sposób można utrzymać światełko nawet przez cały rok.

Źródło
 U nas takiego ołtarzyka nie ma, na razie. Dlatego u nas utrzymujemy światło Zmartwychwstania przez dwa dni Wielkanocne. No..... najkrócej przez pierwszą noc.... Bo czasem nie zdążamy podpalić kolejnej świeczki (herbacianej?)

Zwyczajem jest że dzieciom takie świece kupują Chrzestni, dołączając prezent. Takie lambady są zazwyczaj przystrojone wstążkami i koralikami. Dodatkowo tym razem dodajemy nasze breloczki i naszyjniki.








W zeszłym roku nie wyrobiliśmy się czasowo więc mieliśmy skromne lambady kupione w sklepie a ozdobione przez zdolną, bardzo, bardzo, Jazz ;P




Świece z wosku pszczelego mają w sobie tę zaletę że można ich użyć nawet po świętach. Takie świece spalają się bezdymowo, a ich płomień oczyszcza powietrze łagodząc dolegliwości nieżytu górnych dróg oddechowych, chorób płuc, astmy i alergii. Stabilizuje ciśnienie krwi, podnosząc wydolność organizmu i zwiększa zdolność zapamiętywania. Palenie świec woskowych likwiduje zapach tytoniu  i unieszkodliwia działanie promieni pochodzących z urządzeń elektrycznych (komputera, telewizora, tel. komórkowego itp.). Płomień tych świec uspokaja nerwy i wycisza emocje. Dlatego po Wielkanocy należy ściągnąć ozdoby i używać takiej świecy aż do wypalenia się :)
Świece z parafiny może i wyglądają lepiej i nie topią się aż tak obficie ale zostają tylko wrzucone w kąt i zapomniane. Ja w prawdzie je potem przetapiam na świeczki, ale ja mam cały sprzęt do takiej zabawy ;)

Pozdrawiam zapracowana
Jazz