Wielkanoc się zbliża więc czas rozpocząć produkcję lambad. Nasze, jak na pszczelarzy przystało, są "zrolowane" z plastrów wosku pszczelego, wokół knota.
Lambady to takie świece z którymi idzie się do Kościoła w noc Zmartwychwstania.
O północy zapalane są one od gromnicy i przenoszone do domów gdzie powinny się palić przez kolejne 40 dni. W większości domów znajduje się mały ołtarzyk gdzie pali się malutki knot zanurzony w oliwie. Tam od jednego knota zapalany jest kolejny i w ten sposób można utrzymać światełko nawet przez cały rok.
U nas takiego ołtarzyka nie ma, na razie. Dlatego u nas utrzymujemy światło Zmartwychwstania przez dwa dni Wielkanocne. No..... najkrócej przez pierwszą noc.... Bo czasem nie zdążamy podpalić kolejnej świeczki (herbacianej?)
Zwyczajem jest że dzieciom takie świece kupują Chrzestni, dołączając prezent. Takie lambady są zazwyczaj przystrojone wstążkami i koralikami. Dodatkowo tym razem dodajemy nasze breloczki i naszyjniki.
W zeszłym roku nie wyrobiliśmy się czasowo więc mieliśmy skromne lambady kupione w sklepie a ozdobione przez zdolną, bardzo, bardzo, Jazz ;P
Świece z wosku pszczelego mają w sobie tę zaletę że można ich użyć nawet po świętach. Takie świece spalają się bezdymowo, a ich płomień oczyszcza powietrze łagodząc dolegliwości nieżytu górnych dróg oddechowych, chorób płuc, astmy i alergii. Stabilizuje ciśnienie krwi, podnosząc wydolność organizmu i zwiększa zdolność zapamiętywania. Palenie świec woskowych likwiduje zapach tytoniu i unieszkodliwia działanie promieni pochodzących z urządzeń elektrycznych (komputera, telewizora, tel. komórkowego itp.). Płomień tych świec uspokaja nerwy i wycisza emocje. Dlatego po Wielkanocy należy ściągnąć ozdoby i używać takiej świecy aż do wypalenia się :)
Świece z parafiny może i wyglądają lepiej i nie topią się aż tak obficie ale zostają tylko wrzucone w kąt i zapomniane. Ja w prawdzie je potem przetapiam na świeczki, ale ja mam cały sprzęt do takiej zabawy ;)
Pozdrawiam zapracowana
Jazz
Lambady to takie świece z którymi idzie się do Kościoła w noc Zmartwychwstania.
O północy zapalane są one od gromnicy i przenoszone do domów gdzie powinny się palić przez kolejne 40 dni. W większości domów znajduje się mały ołtarzyk gdzie pali się malutki knot zanurzony w oliwie. Tam od jednego knota zapalany jest kolejny i w ten sposób można utrzymać światełko nawet przez cały rok.
![]() |
| Źródło |
Zwyczajem jest że dzieciom takie świece kupują Chrzestni, dołączając prezent. Takie lambady są zazwyczaj przystrojone wstążkami i koralikami. Dodatkowo tym razem dodajemy nasze breloczki i naszyjniki.
W zeszłym roku nie wyrobiliśmy się czasowo więc mieliśmy skromne lambady kupione w sklepie a ozdobione przez zdolną, bardzo, bardzo, Jazz ;P
Świece z wosku pszczelego mają w sobie tę zaletę że można ich użyć nawet po świętach. Takie świece spalają się bezdymowo, a ich płomień oczyszcza powietrze łagodząc dolegliwości nieżytu górnych dróg oddechowych, chorób płuc, astmy i alergii. Stabilizuje ciśnienie krwi, podnosząc wydolność organizmu i zwiększa zdolność zapamiętywania. Palenie świec woskowych likwiduje zapach tytoniu i unieszkodliwia działanie promieni pochodzących z urządzeń elektrycznych (komputera, telewizora, tel. komórkowego itp.). Płomień tych świec uspokaja nerwy i wycisza emocje. Dlatego po Wielkanocy należy ściągnąć ozdoby i używać takiej świecy aż do wypalenia się :)
Świece z parafiny może i wyglądają lepiej i nie topią się aż tak obficie ale zostają tylko wrzucone w kąt i zapomniane. Ja w prawdzie je potem przetapiam na świeczki, ale ja mam cały sprzęt do takiej zabawy ;)
Pozdrawiam zapracowana
Jazz


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Dziękuje za komentarze! Ευχαριστώ!!!!