Modeliny ubywa nam jak lodu w słoneczne dni! Uwielbiamy z niej lepić a Panny zaczynają być coraz lepsze :) Tym razem wyciągnięcie modeliny zapoczątkował program w telewizji gdzie Pani pokazywała jak zrobić delfiny z bananów. Banany mieliśmy w lodówce, winogron już nie.... Tak też woda powstała z mandarynek a piłeczki w buźkach z granatu:
Tak podziwiałam to dzieło i zjadałam "wodę" że postanowiłam zrobić delfinki z modeliny:
A jak już zaczęłam się bawić to przyłączyły się Dzieweczki
 |
| Kappa, Jazz i Ksji (z małą pomocą Mamy) |
 |
| Moje tyłem |
 |
| Jazz, Kappa, Ksji (bez pomocy) |
 |
| Jajko Ksji, podstawa Kappa |
 |
| Ksji (pomagałam tylko w instalacji patyczka w łodydze) |
 |
| Te u góry to muszelki Kappy, ten na dole muszelka Ksji |
 |
| Samodzielne Olafy w wersji Kappy i Ksji |
 |
| Autorzy i ich dzieła |
Wybaczcie za jakość zdjęć ale była robiona telefonem i tak czasem kiepsko widać. No ale ten fakt jest najmniej przerażający! SKOŃCZYŁA nam się MODELINA!!! A w Grecji wciąż nie mogę jej znaleźć...
Rodzino! RATUNKU!!!
Pozdrawiamy
Jazz i jej Pomocnice