24 wrzesień 2013
PARYŻ
Kappa zakochał się w Wieży Eiffla, dostała nawet od KumKum małą wieżę, bo Cioteczka Panienek K. była już w Paryżu. W związku z naszym postanowieniem powrotu d Grecji i chwilowej bliskości Francji postanowiliśmy kupić bilety i pojechać pociągiem (300km/godz) du Paryża.
Zapraszam zatem na wycieczkę sprzed ponad roku:
Kappa była bardzo zadowolona, chociaż "trochę" zmęczona :) Ogóle zwiedzenie miasta w ciągu kilku godzin jest wyczynem, który może każdego wykończyć. Greka bolały ręce od noszenia Kappy lub wózka z Ksji ponieważ infrastruktura "miasta miłości" jest bardziej nastawiona na kochanków a nie rodziny z dziećmi ;P
Teraz jeśli pojedziemy do Paryża to mamy zamiar wybrać się do DisnezLand'u... Bo wiecie.... powiedzieliśmy Starszej Pannie K. o istnieniu tego parku dopiero po powrocie do Niemieckiego Domu... hihihihi!!!
Buziole
Ps. po powrocie dostałam sma'a z Polski że Stachu się urodził, dokładnie wtedy gdy byliśmy na Wieży Eiffla :D
PARYŻ
Kappa zakochał się w Wieży Eiffla, dostała nawet od KumKum małą wieżę, bo Cioteczka Panienek K. była już w Paryżu. W związku z naszym postanowieniem powrotu d Grecji i chwilowej bliskości Francji postanowiliśmy kupić bilety i pojechać pociągiem (300km/godz) du Paryża.
Zapraszam zatem na wycieczkę sprzed ponad roku:
Kappa była bardzo zadowolona, chociaż "trochę" zmęczona :) Ogóle zwiedzenie miasta w ciągu kilku godzin jest wyczynem, który może każdego wykończyć. Greka bolały ręce od noszenia Kappy lub wózka z Ksji ponieważ infrastruktura "miasta miłości" jest bardziej nastawiona na kochanków a nie rodziny z dziećmi ;P
Teraz jeśli pojedziemy do Paryża to mamy zamiar wybrać się do DisnezLand'u... Bo wiecie.... powiedzieliśmy Starszej Pannie K. o istnieniu tego parku dopiero po powrocie do Niemieckiego Domu... hihihihi!!!
Buziole
Ps. po powrocie dostałam sma'a z Polski że Stachu się urodził, dokładnie wtedy gdy byliśmy na Wieży Eiffla :D



















