Witam wszystkich Czytelników w moich skromnych progach. Cieszę się bardzo z każdych Waszych odwiedzin, tym bardziej gdy pozostawiacie swój ślad w postaci komentarzy. Chciałabym Was jednak uczciwie poinformować że wszystkie posty i zdjęcia na tym blogu są moją własnością i nie wyrażam zgody na ich kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie bez mojej zgody. Na podstawie art. 78, art.81 Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994 r. Dz. U. 1994, nr 24, poz. 83, tekst jednolity: Dz. U. 2006, nr 90, poz. 631, sprawa zostanie skierowana do odpowiednich organów.

Dziękuję bardzo za uwagę i pozdrawiam Wszystkich bardzo serdecznie :))

Jazz

piątek, 29 czerwca 2012

Raz zrobiłam coś na ludowo :-)

Czyli wymianka u AgKe! Tematyka jak w temacie, organizacja na szóstkę- wielkie brawa dla organizatorki!!!
Wymianka na zasadzie par... ale mi się para trafiła.... Wiola!
Wiola prowadzi swój blog profesjonalnie, może dlatego że wykonuje naprawdę wyjątkowe rzeczy, o których ja mogę tylko pomarzyć. Chyba właśnie z tego powodu ten blog zawsze mnie onieśmielał, błąd. Wiola okazała się ciepłą i sympatyczną osobą od której się "uzależniłam" :-)

Takie prezenty wysłałam:


  i zbliżenie na kolczyki....

Natomiast ja dostałam:


Broszkę z góralskiej chusty zabrała mi Kappa, pożyczyła tylko do zdjęcia. Korale i kolczyki budzą zazdrość w greckim towarzystwie :-D Super mieć coś tak fajnego co się wszystkim podoba a tylko ja to mam!!!
Wioli dziękuję po raz setny za wspaniałe prezenty a AgKe za organizację, buziaki Dziewczyny :-*

poniedziałek, 25 czerwca 2012

Inspiracje

Dziś jest dzień modeliny, u mnie w domu. Zabrałyśmy się z Kappą do lepienie i....

Zacznę od najważniejszej pracy, czyli wisiora mojej Córuni:



W Modelinowych Słodkościach można znaleźć tutorial na croissant i Krecika, w ten sposób powstały kolczyki:




Natomiast w "poniedziałkowych tutorialach" u Pink Bubbles znalazłam lekcję lepienia róży, z której zrobiłam broszkę:



Zainspirował mnie wieszaczek na kolczyki który dostałam od Tynki. Postanowiłam wykorzystać koronki i uszyć sobie coś podobnego. W moim wykonaniu jest to podręczny wieszak na kolczyki, taki w sam raz do torebki :-)





Teraz już idę bo Ksji wstała, a spała od 9:30 :-D Cudowne Dzieci mam!!!

sobota, 23 czerwca 2012

Kolczyki i jeszcze coś

Odkąd przyjechała paczka z koralikami i innym częściami potrzebnymi do "składania" kolczyków, relaksuje się przy tejże robocie.
Na początku trochę nerwowo do tego podchodziłam, zaginanie drucików było torturą... teraz już wiem co i jak!
Moje pierwsze kolczyki już prezentowałam, ale potem powstało ich jeszcze więcej....



Te kolczyki powstały w dniu chrzcin, ponieważ nie miałam
pasujących do kreacji :)


Te kolczyki znalazły już właścicielkę


Moja teściowa powiedziała drugiej Synowej żeby wzięła
te kolczyki aby ją chroniły od uroków (bo są niebieskie)

Natomiast te będą chronić Córkę teściowej
Perełki, na dowód że potrafię "coś tam wymyślić" :-P

One wcale nie mają takiego koloru, tylko że nie potrafiłam jego uchwyć
w żaden sposób, naprawdę są fioletowe

Niebieskie kwiaty

Strażnik uroków

Patysie

Szum morza (fioletowy)
Szum morza (różowy)

Szum morza (brązowy)


Wiśniowe owoce

Bubuszka

Kwiatowe pałki

Dziewczyny lubią brąz
A na koniec zrobiłam breloczek dla Kappy :-P




piątek, 22 czerwca 2012

Takie one są...

To może od razu pokażę zdjęcia?!
























 A po wszystkim zasypiają

Podróżniczo

Chciałabym się dziś pochwalić wynikiem wymianki podróżniczej którą organizowała Diana. Moją wymiankową parą była Aga tworzy wspaniałości na maszynie (z resztą zaraz zobaczycie :-))

Mieliśmy stworzyć coś związanego z jakimś krajem.... Oczywiście, dla mnie wybór był prosty!!!

                                                                   

Grecja

Kraj mojego życia i mojej tęsknoty.
Gdy 7 lat temu siedziałam na balkonie owinięta w prześcieradło, z frappe w ręku i patrzyłam na morze- ogromne i wszechobecne oraz na góry i pagórki je otaczające zrozumiałam czemu starożytni bogowie osiedli się właśnie w tym kraju...
Jest to uczucie nie do opisania, to trzeba poczuć, tam trzeba być!

Grecja jest miejscem wielu atrakcji: począwszy od zabytków na strajkach i rozruchach skończywszy. Zawsze przynosi coś nieoczekiwanego, nawet metro trudno jest wydrążyć bo wciąż natykają się na ruiny kolejnych starożytnych miast :-)


Njbardziej polecałabym wycieczkę objazdową, która zatrzymuje się w jednych z najważniejszych miejsc Grecji kontynentalnej. Na przykład:
  • Ateny- Akropol
  • Saloniki- biała wieża
  • Termopile- pomnik Leonidasa i jego Spartan
  • Antyczne Delfy- wyrocznia
  • Meteory- klasztory na skałach
  • Olimpia- stadion i świątynia Zeusa
Jest to wspaniała forma wypoczynku dla osób które nie potrafią wysiedzieć w miejscu i wciąż je ciągnie do zobaczenia czegoś nowego.

Greckie wyspy różnią się od siebie architekturą i obyczajami.

Na Korfu przeważa architekura włoskich domów, takie kamienne bloki połączone ze sobą sznurkami na pranie :-) Wszystko tam wydaję się większe i piękniejsze.
Największą atrakcją tej wyspy jest Achilleion, pałac cesarzowej Sisi. Znajduje się w nim wiele pamiątek po cesarskiej parze, a całość otoczona jest wyjątkowymi dziełami sztuki.

Kreta jest największą grecką wyspą.
Ludzie którzy tam mieszkają są najbardziej różni od reszty obywateli Grecji. Mają oni odrębny „slang”, który trudno zrozumieć dla takich maluczkich jak ja, czyli osób dla których Greka jest wyuczonym językiem.
Ich muzyka jest także inna oraz obyczaje, stereotypowym twierdzeniem jest że na tej wyspie wszyscy posiadają broń, z którą się nie roztają :-D
Jedyną cechą łączącą ich z resztą Kraju jest wrodzony optymizm, gościnność i (wbrew pozorom) pracowitość.
Warto tam zobaczyć:
  • wąwóz Samarii
  • Knossos- ruiny pałacu Minosa i labirynt w którym znajdował się minotaur
  • Vai- palmowa plaża

Santorini- według naukowców to w jej sąsiedztwie znajdowała się Atlantyta.
Najbardziej rozpoznawalna architektonicznie, to właśnie tutaj znajdują się białe domy z niebieskimi dachami.
Jako że jest to wyspa wulkaniczna na większości plaż występuje czarny piasek wulkaniczny. Na takich plażach należy chodzić tylko w butach ponieważ silne słońce nagrzewa je „do czerwoności”

Jest to namiastka tego co warto zobaczyć, tym bardziej zapraszam do Grecji i zwiedzanie wszystkich urokliwych jej zakątków!!!


Natomiast ja dostałam śliczne prezenty! Wspaniałe! Jestem pełna podziwu dla ich wykonania!
Może nie od razu skojarzyły mi się z danym krajem, ale Grek tylko zerknął i już wiedział :-)  no ale On jest geograficznie doskonały :-P
Obiecuje że ich nikomu nie oddam i znajdą na pewno miejsce w nowym mieszkaniu (jak tylko je znajdę :-P)

 
                                                                   HOLANDIA

A oto przydasie na które mam już kilka pomysłów :-)

czwartek, 21 czerwca 2012

Kolejny dzień, kolejne atrakcje

Poniedziałek, jak wiadomo jest dniem najmniej lubianym przez większość ludności świata.
W tym dniu zaczyna się roboczy tydzień, więc po weekendzie nikomu się ruszać nie chcę. Także w tym dniu zazwyczaj wszyscy zaczynamy diety.

Atrakcją tegoż dnia nie było nic z powyższych wydarzeń (wprawdzie zaczęłam wprowadzać zdrowe nawyki- 2l wody dziennie). Tegoż dnia poszliśmy z Dziewczynami na basen :-)
Grek poszedł o 13:00 do pracy a my, Kobietki, poszłyśmy na basen.
Trzeba od razu podkreślić to sformułowanie "na basen" a nie się kąpać w basenie!!! Moja Mama i Siostra nie chciały pływać więc siedziały na brzegu z Ksji która po chrzcinach nie mogła być kąpana przez 3 dni... Natomiast Ja z Sosik i Kappą pływałyśmy/chodziłyśmy/stałyśmy przez kilka godzin. Kappa w pewnym momencie zabawy poprosiła żebyśmy były cicho bo ona śpi... Trudno to opisać, więc może pokażę:

Tutaj akurat lunatykuje bo przebiera nogami :-)

My w tym czasie się bawiłyśmy

A tak wyglądały moje syreny basenowe
Starsza część towarzystwa, jeśli nie opiekowała się Ksji lub nie oglądała samolotów to spała!!!

środa, 20 czerwca 2012

Chrzciny

Dawno temu, gdy w Krainie Snów pojawiła się śliczna dziewczynka imieniem Ksji, Rodzice od razu zapragnęli by została ochrzczona. Niestety zły los śmiejąc się z planów postanowił je pokrzyżować. Matka Dzieciny patrzyła jak jej Kruszynka rośnie i martwiła się że jej duszyczka nie jest tak czysta jak być powinna, przecież to Skarb o który należy dbać. Los z uporem jednak grał w tę gre.

Pewnego dnia gdy już wszyscy myśleli że taki stan rzeczy potrwa jeszcze wiele lat Rodzice znaleźli Chrzestnych dla Dziewczynki swojej kochanej i ustalili datę. Datę w którym to dniu ich oczko w głowie zostanie oczyszczone ze wszelkiego grzechu....

Ten dzień nastał wraz ze skończeniem przez Ksji 15 miesięcy. Maleństwo nie spodziewające się co też ją czeka zostało zabrane na wycieczkę do kościoła greko-prawosławnego. Tam przy dźwiękach swojego płaczu zostało wreszcie ochrzczone!!!
Na początku Mała była uśmiechnięta i radosna. Cieszyła się, że wszyscy biorą ją na ręce, bawią się z nią, po prostu, że jest w centrum uwagi :-) Gdy Rodzice Chrzestni zabrali ją i rozpoczęła się uroczystość, wciąż wszystko było dobrze, do momentu kiedy trzeba było Dziecię rozebrać... Już w tedy wydawało się Rodzicielce że Ksji może się popłakać.
Stało się!!! Gdy Chrzestny zaczął wcierać w nią olejek, rozpoczął się płacz jakiego ten kościół jeszcze nie słyszał, toteż Chrzestna by ukrócić tortury pomogła w "oliwieniu". Nie wiele to pomogło ponieważ Ksiądz nie poprawił sytuacji wsadzając ją trzy krotnie do chrzcielnicy. Nawet wzięcie na ręce nie potrafiło pomóc. Dopiero gdy Maleństwo zostało ubrane, w cudowną suknie, przestało się zanosić i tylko troszkę stękało, z przerwami na zdjęcia. Ksji okazała się bowiem top model, gdy zauważała błysk fleszu wodziła oczami za aparatem, uśmiechając się cudnie :-)
Na zakończenie Mama podziękowała Chrzestnym, a zgromadzenie gratulowało czworgu Rodziców pięknej oraz ochrzczonej Córeczki.

Po rozdaniu pamiątek chrztu świętego wszyscy wyruszyli do restauracji by tam świętować w sposób świecki.
Jedzenie było pyszne! Po najedzeniu się Ksji poszła spać... i przespała praktycznie cały czas. Tak bardzo radość tego dnia ją zmorzyła!

I żyła długo i szczęśliwie jako pełnowartościowe stworzenie boskie!!!

wtorek, 19 czerwca 2012

Atrakcje na dzień przed....

W piątek po przywiezieniu Mamy, Siostry i jej Córki do domu, moi goście zostali poinformowani o atrakcjach jakie zaplanowałam na ich pobyt w Niemczech!

Tak więc w sobotę piekliśmy ciasta, tzn. Siostra piekła a ja z Mamą biegałyśmy do sklepów po produkty. Raz jeden, jedyny wzięliśmy dzieci ze sobą, ale zmęczyliśmy się za bardzo i już potem siedziały w domu.
Wieczorem gdy wszystkie wypieki były gotowe i wywiezione do restauracji gdzie miało odbyć się przyjęcie, poszliśmy na spacer. Podczas spaceru dostałam kilka telefonów od męża (od dawna tak często do mnie nie dzwonił :-)) w tym z informacją że przybył mój Tata.

Wieczorem obejrzeliśmy mecz. Byliśmy pełni nadziei i barw narodowych...


.... Na szczęście Grecja przeszła do następnego etatu i już niedługo ogra Niemcy :-D

Tak na marginesie chciałam tylko powiedzieć, że dostałam paczkę wymiankową od Ilony (mojej Siostry nr.3) Wymiana nietypowa bo się o niej dowiedziałam prawie w dniu nadania przesyłki. Teraz tylko muszę uszyć torebkę i wysłać, ale mam czas do września więc się nie będę stresować :-P


W paczce były przydasie, które już o 5 rano wykorzystałam do kilku kolczyków






Kolczyki były tworzone dokładnie w takiej kolejności. Najbardziej podobają mi się te zielono-czerwone z wisiorkiem. Nazwałam je "kicz party" :-P Kolorystycznie nie pasują do siebie wcale ale są takie wesołe, że gdy je widzę od razu chce mi się śmiać :-D

piątek, 15 czerwca 2012

Zgubiłam....

Zgubiłam!!!!
Jeden dzień w tym tygodniu :-P

Wczoraj miała być środa, według mojego mniemania!?!
Przyjechał Brat Greka ze swoją Ukochaną i wmawiają mi że ponoć Mama z Siostrą przyjeżdżają jutro...
Jutro? Jak jutro skoro jutro czwartek jest?!?
Jaki czwartek??? Dzisiaj jest czwartek!!!
Dzisiaj? Na pewno? Ale bym wyjechała po rodzinkę :-P Do soboty na lotnisku by siedzieli :-D

Moja Rodzicielka została poinformowana o całej sytuacji i z przerażeniem stwierdziła, że jednak weźmie ze sobą mój adres.....


..... A jak już mówimy o adresach to we wtorek (albo w poniedziałek ;-)) idziemy obejrzeć mieszkanie na które dostaliśmy socjalną zapomogę (tzn. my tam byliśmy, ale te mieszkanie co oglądaliśmy jest już zajęte, mają za to inne na niższym piętrze)!!!! Jestem strasznie szczęśliwa z tego powodu bo to oznacza, że może już niedługo wreszcie się stąd wyrwę :-D




Jeszczę się pochwalę nowym osiągnięciem :-))

Nauczyłam się robić zdjęcia telefonem (wiem żadna mecyja, szczególnie dla dyplomowanego fotografa), ale te zdjęcia miały być dla strony internetowej, a dokładnie pogody w Grecji jaką bym miała....


Oj jak ja bym chciała tam być i tam żyć... Ale nie ma się co rozczulać, tutaj przynajmniej ciągle pada.... :-/

czwartek, 14 czerwca 2012

W sobotę

Minioną :P   Byliśmy na wycieczce....

.... No dobra pojechaliśmy na kawę z Dziewczynami, ale w specjalne miejsce!!!

Wybraliśmy się mianowicie na prywatne lotnisko pooglądać samoloty, przy okazji zjedliśmy obiad :D
On też latał...
Ksji była oczarowana tym co się dzieje na lotnisku

Kappa uwielbia samoloty więc próbowała przejść przez ogrodzenie


Wszyscy byli zadowoleni

 Wypad za miasto odbył się gdyż nazajutrz mieliśmy oddać samochód, który pożyczyliśmy od Siostry Greka, która z kolei była w tym czasie na urlopie na Krecie. 


Ciocia przywiozła nawet pamiątkę dla kochanej Bratanicy:



Pozdrawiam ciepło, czyli w klimacie greckim :))