Witam wszystkich Czytelników w moich skromnych progach. Cieszę się bardzo z każdych Waszych odwiedzin, tym bardziej gdy pozostawiacie swój ślad w postaci komentarzy. Chciałabym Was jednak uczciwie poinformować że wszystkie posty i zdjęcia na tym blogu są moją własnością i nie wyrażam zgody na ich kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie bez mojej zgody. Na podstawie art. 78, art.81 Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994 r. Dz. U. 1994, nr 24, poz. 83, tekst jednolity: Dz. U. 2006, nr 90, poz. 631, sprawa zostanie skierowana do odpowiednich organów.

Dziękuję bardzo za uwagę i pozdrawiam Wszystkich bardzo serdecznie :))

Jazz

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Paracord. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Paracord. Pokaż wszystkie posty

środa, 17 lutego 2016

Williamsowa biżuteria

Dawno, dawno temu gdy na świecie żyły same Babcie i same Czerwonekaprórki...... I wtedy właśnie dostałam zamówienie na bransoletki i naszyjniki dla Mam Dzieci z zespołem Williamsa czyli takim jak Mojego Siostrzeńca.



To był pomysł mojej Siostry, by Polskie Williamsowe Mamy miały coś specjalnie stworzone dla nich i ich rodzin. Wzięłam się do pracy i stworzyłam trochę bransoletek ze specjalnymi wytycznymi kolorów:



Tatusiowie nie zostali wcale zapomniani i dostali takie bransoletki i naszyjniki:


Ponieważ od narodzin Ksji nie mogę nosić niektórych metali (drętwieje mi ręka) to stworzyłam tylko dla siebie brelok do kluczy:


A jeśli ktoś woli to przed obcięciem linki może mieć śliczny naszyjnik:


Zamówienie było duże ale fajnie było zrobić coś dla tych Bochaterskich Rodziców :) Przy okazji poznałam kilka bardzo fajnym Dziewczyn :))

Buźka
Jazz


środa, 29 stycznia 2014

Zaplątana w paracord

Zdaje mi się że to bardziej mojemu Mężowi się nudzi (niż mi) i wymyśla mi jakieś prace domowe. Tak było przy pierwszych bransoletkach z linki spadochronowej! Moje rączki tak ładnie je stworzyły że Grek zamówił kolejne kolory i powstały:

Cobra z 10 drachmami (stworzona dla Greka)

Cobra z plastikowym zapięciem

King Cobra- trójkolorowa

King Cobra- dwukolorowa

Heart bar w czerni

Heart bar

Język Smoka

Stonoga

Stonoga dla Szwagra

Rzeka/River
 Ostatnia bransoletka jest dla zakochanych:

Ukochanemu kojarzą się z obrączkami (nie wiem czemu skoro w swojej nie chodzi, a może dlatego), natomiast mi z kajdankami.... ;P

Powstał także brelok i krzyż ze "ścinków":

Moja mumia

Samochodowy krzyż

Lecę się dalej nudzić i pozdrawiam serdecznie :D

poniedziałek, 18 listopada 2013

Nudy na pudy

Czyli nudny post ;P

Przez ostanie kilka miesięcy Mąż mój Ukochany nie pracował. Siedział w domu i wymyślał jak to tylko On potrafi. A to eBay trzeba rozpracować i zacząć sprzedawać te moje "wypociny", które zalegają w domu... A to powinnam, w związku z tym, stworzyć nowe rzeczy... A to Dzieci chore i się nimi nie zajmuję... A to urodziny wyprawiam w sobotę kiedy Córka ma basen.... A to w ogóle nie zajmuję się domem.... A to żebym się tym domem nie zajmowała... A to żebym wyszła wreszcie z domu... A to żeby to i żeby tamto....
Po takiej dawce Szefunia w domu sama nie wiedziałam za co się brać i tym bardziej prawie nic nie zrobiłam. Lista spraw i sprawunków ciągnie się coraz bardziej a czasu coraz mniej :(

Najnowszym pomysłem Ślubnego są bransoletki z linki spadochronowej, zwanej paracord. Istnieje wiele rodzajów plecenia a najsłynniejszy to Cobra, która wygląda tak:



Taka linka może utrzymać ciężar do 250kg.
W takich bransoletkach survivalowych staram się korzystać z 3m nie przecinanej liny!

Przez przypadek odkryłam że białe "wkładki" w lince są odblaskowe.

Tak się prezentuje moja bransoletka

Mąż nosi swoją bransoletkę i już "sprzedał" dwie znajomym oraz przyniósł zamówienia na kolejne :D Nie długo pół miasta będzie w takich chodzić, hehehe.

Z dwóch lin, ponad, półtora metrowych zrobiłam natomiast model "Stonogi"


Po ściągnięciu metalowego zapięcia wystarczy pociągnąć za sznurek i już się rozwiązuje. Szybko i sprawnie. Na survivalowe wyprawy o wiele wygodniejsze. Szkoda tylko, że w tym przypadku należy nauczyć się także węzłów by uzyskać te 3m nie zbędnej liny...

By nie marnować więcej paracord'u kupiłam sznurek i produkuje bransoletki dla Dzieci, ćwicząc nowe style.
Tutaj mamy prezent dla Kappy, "Solomons Heart":




No ja wiem, wiem, tych serc to tutaj nie bardzo widać ale to naprawdę zależy od użytego materiału....

Dla Kuzynki Dziewcząt powstała bransoletka w stylu "Języka smoka":

Ta nawet mi wyszła ładnie :DD

Kappa z nudów dopadła mój telefon i zrobiła mi zdjęcie podczas pracy:




Takie właśnie u mnie nudy panują....
A co u Was ciekawego słychać?


Pozdrawiam
Jazz