Witam wszystkich Czytelników w moich skromnych progach. Cieszę się bardzo z każdych Waszych odwiedzin, tym bardziej gdy pozostawiacie swój ślad w postaci komentarzy. Chciałabym Was jednak uczciwie poinformować że wszystkie posty i zdjęcia na tym blogu są moją własnością i nie wyrażam zgody na ich kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie bez mojej zgody. Na podstawie art. 78, art.81 Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994 r. Dz. U. 1994, nr 24, poz. 83, tekst jednolity: Dz. U. 2006, nr 90, poz. 631, sprawa zostanie skierowana do odpowiednich organów.

Dziękuję bardzo za uwagę i pozdrawiam Wszystkich bardzo serdecznie :))

Jazz

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Szycie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Szycie. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 26 lutego 2013

Nudzi nam się więc Kappa choruje

Czyli chorujemy! To znaczy Kappa choruje. Ma zapalenie ucha i trzeba podawać antybiotyk, który nie jest smaczny (tak twierdzi Córka). Pani Doktor powiedziała że to ucho co ją bolało 2 dni temu jest lekko zaczerwienione ale drugie weszło w fazę ekstremalną (przez noc!). Lipa blada... :(
Ksji nie miała szczepionki i dodatkowo dostała skierowanie do ortopedy bo źle stawia stopy. Dokładnie tak źle jak ja, czyli przyciska zewnętrzną część bardziej. Dlatego muszę wymieniać często buty :/
Dziś odbył się także test dwulatka. Dostałam kartkę do wypełnienia, na szczęście była w dwóch językach (greckim i niemieckim). Musiałam zaznaczyć słowa których Ksji używa samowolnie. Były dwie tabele: jedna po grecku i bliźniacza po niemiecku, z tym że my nie mówimy do niej po niemiecku... Grek poinformował o tym pielęgniarkę więc miałam zaznaczyć polskie wyrazy w rubryce DE. Z tych co tam były wyszło nam że umie 27 słów na 40... Szkoda że nie mogliśmy wypisać tych co ogólnie potrafi, cała litania by nam wyszła ;P Mała ogólnie baaardzo dużo mówi i jest wszystkiego ciekawa, w przeciwieństwie do jej Starszej Siostry która w większości mówiła w swoim języku tylko!

.....................................................................................

Wczoraj nudziło mi się ekstremalnie więc uszyłam Starszej spódnicę baletnicy, ale coś mi nie wyszła... Najważniejsze że Obdarzonej się podoba:

Jak widać opaska nie schodzi z głowy. No i ten uśmiech jest "lekko" chorobowy bo dziś robiłam zdjęcie

Ksji pozazdrościła i także prosi o włożenie spódnicy:

Baletnica nie dopięta ale wciąż się trzyma, bo Ksji dużo ostatnio je ;P Poza tym Modelka była onieśmielona swoją rolą, hihihi :D Wiedziała że ją Ludzie będą oglądać :D

..............................................................................................

A jak już o chwaleniu mowa to powiedziałam Kappie że Wszyscy w blogowym świecie chwalą jej prace i mówią że są najpiękniejsze na świecie. Jak się ucieszyła!!! Uśmiech miała od ucha do ucha i z błyskiem oka pytała :"Naprawdę? Moje?". W tym miejscu chciała bym Wam podziękować za docenianie pracy mojej Starszej Córuni :))  DZIĘKUJE!!!


poniedziałek, 25 lutego 2013

Historia pewnej bluzki

Była sobie bluzka. Bardzo ładna i dziewczęca. O taka:


Pewnego dnia pobrudziła się i to tak że nie dało się jej już uratować. Wspaniała Jazz zamiast wyrzucić ją lub przerobić na ściereczki pozostawiła ją do wykorzystania kiedyś...
.... Leżała tak miesięcy kilka aż Ksji rozbolało ucho. Matka jej pomyślała: "opaska by się przydała". Wzięła więc torbę z ciuchami do przeróbki i poszukała czegoś co by się przydało...
Znalazła bluzkę Ksji z gumką w sam raz ;) Wycięła, przecięła i zszyła na maszynie. Potem wzięła telefon i znalazła tutorial na kwiatka z materiału i zrobiła taki z falbanki :)) Rezultat jest taki:







Teraz ucho ma już ciepło i ponoć przestało boleć. Co nie zmienia faktu że Rodzice jutro rano zabierają Dzieci do Pediatry ;D

Pozdrawiam serdecznie :))


środa, 12 września 2012

Jeansy

A dokładnie pisząc jeansowa torba.


Jeszcze nie skończona, ale nie wiem kiedy znów się za nią zabiorę. Nie ma suwaka i myślałam o jakiejś ozdobie na "nogawce"...
No nie wiem?
Może jakieś pomysły?

poniedziałek, 10 września 2012

Tańczące z lalkami

Włączyłam sobie DVD z wesela Kuzynki, bo wreszcie miałam na czym obejrzeć ;-)

Tańcom i hulankom nie było końca... Śpiewałyśmy "Weselny klimat" i inne hity...

Osobiście byłam zajęta robieniem zdjęć i filmów, oddając całą swoją uwagę Pannom K. i ich partnerkom :-P






środa, 29 sierpnia 2012

Prezent

Tak bez okazji, żebym miała co w domu robić:


Tak jakbym nie miała co robić ;-P
Całe szczęście że mój Sknera zapomniał o takim szczególe jak materiał!!! Ponieważ na taką drobnostkę "komuś" szkoda pieniędzy to nie mam co szyć. Skróciłam Teściowej spodnie, uszyłam dwie nowe rękawiczki do spania dla Ksji i ubranko dla Barbie. Ubranko miało być sukienką, ale Kappa stwierdziła że wygląda jak koszula nocna więc jej nie pokażę.....

Jak już dorobię się materiału to coś uszyje ;-)

środa, 1 sierpnia 2012

Rękawiczka

Czyli odpalcowanie Ksji!

Smoczka Mała Stokrotka nie chciała, więc jej nie zmuszałam, nikomu z resztą nie udało się jej przekonać do sylikonowego "czegoś". Pozwoliłam jej zatem ssać paluszka.

Wszystko byłoby dobrze gdyby na kciuku nie powstała górka z pęknięciami na zgięciach. Okazało się wtedy że jestem wredną Mamą i uszyłam rękawiczkę ze smoczkiem, gdyby zachciało jej się jednak coś do buzi włożyć. Żeby nie ściągała rękawiczki zamontowałam bardzooooo długie paski do wiązania.

Pierwszych kilka drzemek i nocy mieliśmy okupione płaczem, ale teraz już zaakceptowała materiał na rączce (smoczka wciąż nie chce, poza ewentualną zabawą za dnia)....

Wygląda to tak:


 Wszystko było by dobrze gdyby Ksji znów się nie rozchorowała :-( Znów mamy nie przespane noce, pełne płaczu i nieszczęścia w oczach Księżniczki. Teraz bardziej jej tęskno za paluszkiem kochanym...
Ciekawe jak to będzie gdy Kappa pójdzie do przedszkola?! PRECZ CHOROBY!!!

wtorek, 12 czerwca 2012

Nagroda

A nawet dwie!!!

Pierwsza to ta którą wygrała Pandzioszka, za twórcze myślenie i wytrwałość w mojej mini zagadce.
Zdjęcia pochodzą od samej zainteresowanej, bo mi się tak śpieszyło że zapakowałam bez ówczesnego sfotografowania....


Tak, tak dobrze widzicie... To jest to co mi najlepiej ostatnio wychodzi: świecznik i świeczka z wosku pszczelego :))


Drugą nagrodą jest DZISIEJSZA torba dla mojej ukochanej Córuni


Siedziałam nad nią już kilka dni... męczyłam się... raniłam..., ale uszyłam. Oj jak ja już dawno nie szyłam, już zapomniałam jaka to frajda :))


Przód


Tył z kieszonką

A tak mniej więcej jest w środku
(czasem przekręcają mi się zdjęcia gdy wstawiam je na bloggera, ale
tym razem mi to nie przeszkadza :))