Była sobie bluzka. Bardzo ładna i dziewczęca. O taka:
Pewnego dnia pobrudziła się i to tak że nie dało się jej już uratować. Wspaniała Jazz zamiast wyrzucić ją lub przerobić na ściereczki pozostawiła ją do wykorzystania kiedyś...
.... Leżała tak miesięcy kilka aż Ksji rozbolało ucho. Matka jej pomyślała: "opaska by się przydała". Wzięła więc torbę z ciuchami do przeróbki i poszukała czegoś co by się przydało...
Znalazła bluzkę Ksji z gumką w sam raz ;) Wycięła, przecięła i zszyła na maszynie. Potem wzięła telefon i znalazła tutorial na kwiatka z materiału i zrobiła taki z falbanki :)) Rezultat jest taki:
Teraz ucho ma już ciepło i ponoć przestało boleć. Co nie zmienia faktu że Rodzice jutro rano zabierają Dzieci do Pediatry ;D
Pozdrawiam serdecznie :))
Pewnego dnia pobrudziła się i to tak że nie dało się jej już uratować. Wspaniała Jazz zamiast wyrzucić ją lub przerobić na ściereczki pozostawiła ją do wykorzystania kiedyś...
.... Leżała tak miesięcy kilka aż Ksji rozbolało ucho. Matka jej pomyślała: "opaska by się przydała". Wzięła więc torbę z ciuchami do przeróbki i poszukała czegoś co by się przydało...
Znalazła bluzkę Ksji z gumką w sam raz ;) Wycięła, przecięła i zszyła na maszynie. Potem wzięła telefon i znalazła tutorial na kwiatka z materiału i zrobiła taki z falbanki :)) Rezultat jest taki:
Teraz ucho ma już ciepło i ponoć przestało boleć. Co nie zmienia faktu że Rodzice jutro rano zabierają Dzieci do Pediatry ;D
Pozdrawiam serdecznie :))



no proszę :D brawo!!! kapitalny pomysł :D
OdpowiedzUsuńDziękuje bardzo :))
UsuńWitam serdecznie :) Cieszę się niezmiernie że się Tobie u mnie podoba :D Zapraszam częściej i biegnę odwiedzić Ciebie :))
OdpowiedzUsuńBardzo jesteś pomysłowa i zdolna:))). Świetna opaska i widzę,że bardzo się przydała.
OdpowiedzUsuńPozdraiwam
Kappa nawet w niej śpi bo wtedy ucho mniej boli ;)
UsuńNo proszę i tak to w sposób niebywały sukienula zamieniła się w opaskę.Jesteś niedościgniona pomysłowo. Pozdrawiam Ewa
OdpowiedzUsuńJak to się mówi? Potrzeba matką wynalazków! Ubrań i ozdób ;D
UsuńWow, super pomysł!
OdpowiedzUsuńWielkie dzięki :D
UsuńGrunt, to pomysłowa mama
OdpowiedzUsuńHihihi, dziękuje :))
Usuńswietnie wyszła pozdrawiam ciepluteńko
OdpowiedzUsuńKurcze... Zarumieniłam się... Dzięki :D
UsuńAle fajna :) Mam nadzieje, ze z uchem to nic powaznego...
OdpowiedzUsuńZobaczymy jutro. Termin do lekarza mamy na 9:00 więc napisze wieczorem posta i przy okazji pochwałę się dzisiejszym dziełem ;P
UsuńPomysłowy Dobromir byłby z ciebie dumny :)
OdpowiedzUsuńpozdrawiam i zapraszam do mnie :)
Justyna
Staram się jak mogę mu dorównać ;D
UsuńJuż biegnę Cię odwiedzić i witam w moich skromnych progach imienniczkę :))
O jaki fajny pomysł.:D
OdpowiedzUsuńBardzo kreatywnie.:P
A co do keksa.. Z trudem opanowałam się, żeby zostawić trochę owoców do niego.:D
Ach... Wielkie dzięki! Lejerz miód na me serce :D
Usuńtwórcza kobieta :) i nic się nie zmarnuje :)
OdpowiedzUsuńpiękną opaskę stworzyłaś ;) i bluzeczka dostała nowe życie ;)
pozdrawiam!
Teraz Kappa ma czym się cieszyć ;) A wyrzucać było mi naprawdę szkoda bo to taka fajna bluzka była!
UsuńZdrowia! Bo u mnie trwa ciężka walka z przeziębieniami i na polu bitwy został jeszcze ten najmłodszy. ;)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Także życzę zdrowia! Z tymi chorobami to jakieś utrapienie :/
UsuńNo w takiej opasce i to uszytej przez mamę ucho nie ma prawa boleć. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńDokładnie ;D Dziś w nocy opaska spadła i ucho znów boli... ;P
UsuńFantastyczny pomysł! Piękna opaska, elegancka i nikt takiej nie ma;)
OdpowiedzUsuńDziękuje bardzo!
UsuńMyśle jeszcze o uszyciu czapki na lato. Takiej wyjątkowej i niepowtarzalnej :))
Jak tam się córeczka czuje? opaska jest cudna :) zdolna jesteś:) dajesz drugie życie starym rzeczą :)
OdpowiedzUsuńJuż teraz lepiej po dawce antybiotyku :) Dziękuje :))
Usuń