Już od lat proszę Mikołaja o ten sam prezent i co roku go dostaję ;)
Mowa o kalendarzu na zbliżający się rok. W tym roku dostałam go w języku niemieckim od Męża. Nic specjalnego... Kalendarz książkowy, w granatowej oprawie, bez żadnych ozdób. Sprawiał mi dużo problemu od 14 dni ponieważ tak samo wyglądał z tyłu jak i z przodu. Postanowiłam go ozdobić... Taka przymiarka przed oprawieniem zeszytu z przepisami ;)
Życzę udanego tygodnia!!!
Mowa o kalendarzu na zbliżający się rok. W tym roku dostałam go w języku niemieckim od Męża. Nic specjalnego... Kalendarz książkowy, w granatowej oprawie, bez żadnych ozdób. Sprawiał mi dużo problemu od 14 dni ponieważ tak samo wyglądał z tyłu jak i z przodu. Postanowiłam go ozdobić... Taka przymiarka przed oprawieniem zeszytu z przepisami ;)
Myślałam o przyklejeniu swojego zdjęcia ale nie posiadam żadnego w odpowiednim rozmiarze, a ciąć nie mam zamiaru gdyż niektóre są wręcz zabytkowe ;P Znalazłam jednak zdjęcie Saloników, które było we wszystkich dotychczasowych kalendarzach (taki właśnie księżyc pamiętam z Grecji).
Serca, gwiazdki i księżyce są najnowszym nabytkiem. Grek kupił mi "dziurkacze i wytłaczanki".
W prawym, dolnym rogu znajduje się prezent od Kappy z przedszkola :)
Kawałek niemieckiej gazety, do góry nogami. Pomyślałam że w ten sposób ułożona bardziej odzwierciedla życie tutaj ;P No i biorąc pod uwagę mój stopień znajomości języka w tym kalendarzu, też jest wszystko do góry nogami, hihihihihi
Kappa została dzisiaj w domu więc "pomagała" mi jak mogła i stworzyła takie dzieła:
Jutro idziemy do dentysty na naszą pierwszą kontrolę więc samochód odbierzemy w środę :)) Już na nas czeka, zwarty i gotowy!!! Mam nadzieję że uda nam się w sobotę obejrzeć kilka mieszkań a w niedzielę wybrać gdzieś z Dziewczynkami :)
Życzę udanego tygodnia!!!


