Witam wszystkich Czytelników w moich skromnych progach. Cieszę się bardzo z każdych Waszych odwiedzin, tym bardziej gdy pozostawiacie swój ślad w postaci komentarzy. Chciałabym Was jednak uczciwie poinformować że wszystkie posty i zdjęcia na tym blogu są moją własnością i nie wyrażam zgody na ich kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie bez mojej zgody. Na podstawie art. 78, art.81 Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994 r. Dz. U. 1994, nr 24, poz. 83, tekst jednolity: Dz. U. 2006, nr 90, poz. 631, sprawa zostanie skierowana do odpowiednich organów.

Dziękuję bardzo za uwagę i pozdrawiam Wszystkich bardzo serdecznie :))

Jazz

piątek, 30 marca 2012

Pracusie

Postanowiłam wreszcie zacząć nadrabiać zaległości.
Zmotywowało mnie do tego udział w wymiance przyrodniczej u Diany... a to zobowiązuje do terminu. Mam do zrobienia prezent dla AgKe z AgKe szyje..., i trzeba dodać że szyje cudownie, po prostu zakochałam się w jej podusiach, ach.... Potrzebny jest mi specjalny materiał i będę brała się do pracy :)

Wszystko dlatego, że nie jestem systematyczna, w ogólę jestem w gorącej wodzie kąpana, wpierw zaczynam, a potem nie kończę. Tak jest zawsze i od zawsze.
Dzisiaj szczęśliwie znalazłam sposób na mojego, nazwijmy to, lenia. Uwielbiam tworzyć z Kappą. Siedzimy razem, malujemy, rysujemy, rzeźbimy itp. cudownie spędzając czas we dwie, gdy Ksji śpi :)

Postanowiłam wreszcie zacząć prezent obiecany pewnej Pani. Właściwie wszystko miałam już ułożone w głowie, potrzebne materiały miałam przygotowane ale... wciąż jakoś się za to nie mogłam zabrać. Efekt końcowy pierwszej fazy różni się od pierwotnego planu, ale to chyba dobrze :) Powinnam zaraz po Świętach skończyć i wtedy wyślę paczkę.

Tej pracy wam nie pokażę w tej chwili. Zrobiłam natomiast coś małego w międzyczasie i coś z Córunią!


Wzór na konika wzięłyśmy ze strony Babylandii. My zrobiłyśmy go malując farbami, tylko ogon jest bibułkowy :)


Kappa pomogła mi udoskonalić także moje drewniane pudełeczko, które podpisałam kilka dni temu:




Oczywiście kolor wybierała Kappa i oczywiście wybrała róż :P


Zrobiłam także zdjęcie moich najnowszych świeczek i ulowi wypalonemu:




To by było na tyle w dniu dzisiejszym. Jutro będziemy z Kappą dalej praktykować dwie godziny handmade i wtedy powstanie dużo więcej naszych prac :))

1 komentarz:

  1. Widzę ruszyłaś pełną parą, świetnie :) śliczne prace mi się świeczki najbardziej podobają :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za komentarze! Ευχαριστώ!!!!