Witam wszystkich Czytelników w moich skromnych progach. Cieszę się bardzo z każdych Waszych odwiedzin, tym bardziej gdy pozostawiacie swój ślad w postaci komentarzy. Chciałabym Was jednak uczciwie poinformować że wszystkie posty i zdjęcia na tym blogu są moją własnością i nie wyrażam zgody na ich kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie bez mojej zgody. Na podstawie art. 78, art.81 Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994 r. Dz. U. 1994, nr 24, poz. 83, tekst jednolity: Dz. U. 2006, nr 90, poz. 631, sprawa zostanie skierowana do odpowiednich organów.

Dziękuję bardzo za uwagę i pozdrawiam Wszystkich bardzo serdecznie :))

Jazz

poniedziałek, 12 marca 2012

Rocznicowo- kosmetycznie

Wczoraj był wyjątkowy dzień, wczoraj minęły 4 lata od ślubu cywilnego z Mężusiem Wyjątkowym. Postanowiliśmy obchodzić nasz pierwszy ślub jako rocznicę bo kościelny był we wrześniu tego samego roku no ale był drugi więc...

Przygotowania rozpoczęłam z samego rana, tak lekko przed godziną 11:00. Zrobiłam wtedy makijaż profesjonalny. W zasadzie powinnam napisać że profesjonalnie miałam pomalowane tylko oczy. Dlaczego oczy? Bo na ten temat pisałam pracę dla Siostrzyczki Żabuni z kosmetologi. Dowiedziałam się tak wielu rzeczy i odkryłam wczoraj że mam już jakąś fobie bo trzy razy poprawiałam jakieś niedociągnięcia. A jak to by było wczoraj pamiętam warstwy naskórka. Jaka ja na starość mądra się robię :P
Mój Ślubny około 10:00 wyszedł na szkolenie jak pielęgnować "kochanki", a gdy już powrócił to poszedł spać, a jak już wstał to poszedł z kolegą na kawę... Cały Grek :)
Wyszliśmy w końcu na "obiad" po siedemnastej bo najpierw musiałam zjeść, że też musiałam zacząć tą dietę akurat teraz! Poszliśmy na "wystawną" kolację do pizzerii. Ukochany jadł a ja patrzyłam i popijałam wodą. Wspominaliśmy te nasze cztery lata próbując przypomnieć sobie jakieś szczegóły. Okazało się natomiast że nie pamiętamy prawie nic, jakieś tam strzępy informacji szczególnie z ostatniego roku. Odkryłam przy tym że my zawszę w rocznicę na pizze wychodziliśmy, a do tej pory zabieraliśmy również Kappa bo nie było komu jej zostawić. Tym razem mieliśmy całe dwie godziny tylko dla siebie, Babcia Kappa została z Wnusiami, więc poszliśmy na spacer wciąż rozmawiając o przeszłości i przyszłości.
Było wspaniale tak pobyć tylko we dwoję.

Umówiliśmy się że na taką prawdziwą kolację pójdziemy 6 czerwca w rocznicę naszej pierwszej randki (ojej to już będzie 7 lat).

Życie czasem jest naprawdę fajnę :)) A czasem nawet częściej niż czasem :)))

6 komentarzy:

  1. Gratuluję wspaniałej rocznicy i mile spędzonego czasu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. super :)
    a ja zapraszam do mnie na słodką biżuterię :))

    OdpowiedzUsuń
  3. pisalam wczoraj komentarz i go nie ma buu
    Wszystkiego najlepszego z okazji rocznicy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje. Życzenia na pewno się przydadzą :))

      Usuń
  4. Kurcze nie marudź, przynajmniej się czegoś nauczyłaś :P Warstwy naskórka to już do końca życia będę pamiętała :* uwielbiam się z Tobą uczyć :* A profesjonalny makijaż to tylko ja Ci mogę zrobić :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za komentarze! Ευχαριστώ!!!!