Wczoraj był wyjątkowy dzień, wczoraj minęły 4 lata od ślubu cywilnego z Mężusiem Wyjątkowym. Postanowiliśmy obchodzić nasz pierwszy ślub jako rocznicę bo kościelny był we wrześniu tego samego roku no ale był drugi więc...
Przygotowania rozpoczęłam z samego rana, tak lekko przed godziną 11:00. Zrobiłam wtedy makijaż profesjonalny. W zasadzie powinnam napisać że profesjonalnie miałam pomalowane tylko oczy. Dlaczego oczy? Bo na ten temat pisałam pracę dla Siostrzyczki Żabuni z kosmetologi. Dowiedziałam się tak wielu rzeczy i odkryłam wczoraj że mam już jakąś fobie bo trzy razy poprawiałam jakieś niedociągnięcia. A jak to by było wczoraj pamiętam warstwy naskórka. Jaka ja na starość mądra się robię :P
Mój Ślubny około 10:00 wyszedł na szkolenie jak pielęgnować "kochanki", a gdy już powrócił to poszedł spać, a jak już wstał to poszedł z kolegą na kawę... Cały Grek :)
Wyszliśmy w końcu na "obiad" po siedemnastej bo najpierw musiałam zjeść, że też musiałam zacząć tą dietę akurat teraz! Poszliśmy na "wystawną" kolację do pizzerii. Ukochany jadł a ja patrzyłam i popijałam wodą. Wspominaliśmy te nasze cztery lata próbując przypomnieć sobie jakieś szczegóły. Okazało się natomiast że nie pamiętamy prawie nic, jakieś tam strzępy informacji szczególnie z ostatniego roku. Odkryłam przy tym że my zawszę w rocznicę na pizze wychodziliśmy, a do tej pory zabieraliśmy również Kappa bo nie było komu jej zostawić. Tym razem mieliśmy całe dwie godziny tylko dla siebie, Babcia Kappa została z Wnusiami, więc poszliśmy na spacer wciąż rozmawiając o przeszłości i przyszłości.
Było wspaniale tak pobyć tylko we dwoję.
Umówiliśmy się że na taką prawdziwą kolację pójdziemy 6 czerwca w rocznicę naszej pierwszej randki (ojej to już będzie 7 lat).
Życie czasem jest naprawdę fajnę :)) A czasem nawet częściej niż czasem :)))
Przygotowania rozpoczęłam z samego rana, tak lekko przed godziną 11:00. Zrobiłam wtedy makijaż profesjonalny. W zasadzie powinnam napisać że profesjonalnie miałam pomalowane tylko oczy. Dlaczego oczy? Bo na ten temat pisałam pracę dla Siostrzyczki Żabuni z kosmetologi. Dowiedziałam się tak wielu rzeczy i odkryłam wczoraj że mam już jakąś fobie bo trzy razy poprawiałam jakieś niedociągnięcia. A jak to by było wczoraj pamiętam warstwy naskórka. Jaka ja na starość mądra się robię :P
Mój Ślubny około 10:00 wyszedł na szkolenie jak pielęgnować "kochanki", a gdy już powrócił to poszedł spać, a jak już wstał to poszedł z kolegą na kawę... Cały Grek :)
Wyszliśmy w końcu na "obiad" po siedemnastej bo najpierw musiałam zjeść, że też musiałam zacząć tą dietę akurat teraz! Poszliśmy na "wystawną" kolację do pizzerii. Ukochany jadł a ja patrzyłam i popijałam wodą. Wspominaliśmy te nasze cztery lata próbując przypomnieć sobie jakieś szczegóły. Okazało się natomiast że nie pamiętamy prawie nic, jakieś tam strzępy informacji szczególnie z ostatniego roku. Odkryłam przy tym że my zawszę w rocznicę na pizze wychodziliśmy, a do tej pory zabieraliśmy również Kappa bo nie było komu jej zostawić. Tym razem mieliśmy całe dwie godziny tylko dla siebie, Babcia Kappa została z Wnusiami, więc poszliśmy na spacer wciąż rozmawiając o przeszłości i przyszłości.
Było wspaniale tak pobyć tylko we dwoję.
Umówiliśmy się że na taką prawdziwą kolację pójdziemy 6 czerwca w rocznicę naszej pierwszej randki (ojej to już będzie 7 lat).
Życie czasem jest naprawdę fajnę :)) A czasem nawet częściej niż czasem :)))
Gratuluję wspaniałej rocznicy i mile spędzonego czasu :)
OdpowiedzUsuńDzięki bardzo, Kochana jesteś :*
Usuńsuper :)
OdpowiedzUsuńa ja zapraszam do mnie na słodką biżuterię :))
pisalam wczoraj komentarz i go nie ma buu
OdpowiedzUsuńWszystkiego najlepszego z okazji rocznicy :)
Dziękuje. Życzenia na pewno się przydadzą :))
UsuńKurcze nie marudź, przynajmniej się czegoś nauczyłaś :P Warstwy naskórka to już do końca życia będę pamiętała :* uwielbiam się z Tobą uczyć :* A profesjonalny makijaż to tylko ja Ci mogę zrobić :)
OdpowiedzUsuń