Dawno temu przeprowadziłam się do Grecji. Tam słychać było traktory, samochody i czasami samoloty. Poza tym był spokój i cisza, za którą tęsknie każdego dnia... :(
Teraz mieszkam w Niemczech. Nad głową latają mi samoloty, a że uwielbiam patrzeć na nie, jakoś mi to nigdy nie przeszkadzało. Grek wróżył mi że po miesiącu znienawidzę je bo strasznie hałasują. Mylił się!!! Jakoś ich dźwięk nie powoduje u mnie złych odczuć, wiedziałam że się przyzwyczaję. Powoli nauczyłam się rozkładu lądowań wielkich samolotów, z tym że po powrocie z Polski go zmienili ;( Czasem samoloty podchodzą do lądowanie, wtedy je widać najlepiej, a czasem startują (wtedy nie widać ich prawie wcale, ale wciąż można je usłyszeć :))
Postanowiłam zrobić im zdjęcia ale te co mam były robione starym "aparatem" i jakoś nie wyszły dobrze. Dziś gdy mam super telefonik z aparatem :)) mogłabym zrobić "sesję balkonową" ale jak na złość od niedzieli samoloty startują w moją stronę :(
No cóż będzie tak o ło :P
życzę powodzenia w znalezieniu własnego mieszkanka ... pozdrawiam
OdpowiedzUsuńDziękuje :) Przyda się :p
Usuń