Witam wszystkich Czytelników w moich skromnych progach. Cieszę się bardzo z każdych Waszych odwiedzin, tym bardziej gdy pozostawiacie swój ślad w postaci komentarzy. Chciałabym Was jednak uczciwie poinformować że wszystkie posty i zdjęcia na tym blogu są moją własnością i nie wyrażam zgody na ich kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie bez mojej zgody. Na podstawie art. 78, art.81 Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994 r. Dz. U. 1994, nr 24, poz. 83, tekst jednolity: Dz. U. 2006, nr 90, poz. 631, sprawa zostanie skierowana do odpowiednich organów.

Dziękuję bardzo za uwagę i pozdrawiam Wszystkich bardzo serdecznie :))

Jazz

wtorek, 17 stycznia 2012

Bajka o życiu

Mia fora kai ena kiero Królowa zaszła w ciąże, bardzo z resztą upragnioną. Księżniczka cieszyła się z rodzicami i czekała na dzidziunie.
Królowej wydawało się że Księżniczka nie bardzo rozumie co oznacza kolejne dziecko w domu i dlatego martwiła się czy entuzjazm jej wywodzi się właśnie z niewiedzy.
Całym szczęściem Dama Dworu i najlepsza przyjaciółka Królowej w całym Królestwie była również w ciąży. Królowa często się z tego śmiała bo podczas rozrastania się pierwszej "fasolki" także miała towarzystwo w postaci swojej Siostry, Starszej Księżnej. Dama Dworu urodziła swoje trzecie dziecko 2 miesiące przed Królową, dzięki czemu Władczyni upewniła się iż jej Córeczka naprawdę cieszy się że będzie miała kogoś z kim będzie mogła się bawić.

Termin powiększenia się rodziny zaskoczył wszystkich mieszkańców Dworu. Nie zmieniło to wielkiej radości która zapanowała w Pałacu.
Duża Księżniczka zachowywała się w stosunku do młodszej Siostry wzorowo przez cały miesiąc...
Po miesiącu Mała Księżniczka zaczęła płakać podczas karmienia, Królowa zastanawiała się co się z nią stało? Wreszcie odkryła prawdę... Małą Księżniczkę bolała ręka. Król powiedział że to może być wina Dużej Panienki bo bawiła się jej rączką mniej, więcej tego dnia kiedy zaczął się płacz. Władcy zabrali Córki do powozu i pojechali do Lecznicy, tam powiedzieli im że nie wiedzą co się stało. Pojechali więc wszyscy do Lecznicy Dziecięcej i tam poinformowano ich że rączka jest wybita i trzeba czekać aż samo przejdzie. Król i Królowa bardzo martwili się o swój Mały Skarb i zastanawiali się kiedy jej to minie. Najbardziej cierpiała Mała Księżniczka gdy jej Matka musiała ją przebierać lub kąpać. Władczyni cierpiała razem z nią ciesząc się że już jest ciepło i nie trzeba jej grubo ubierać.
Po miesiącu leżenia na wznak i patrzenia w sufit Mała Księżniczka wreszcie mogła pobawić się na rękach u Króla oraz poleżeć na brzuszku, jej ulubionej pozycji relaksu od pierwszego dnia życia.
Bardzo szybko nadrabiała zaległości rozwojowe i cieszyła oko swych rodziców. Często wychodziła na spacery, wraz ze swą królewską Matką i Siostrą, do Damy Dworu na najlepszą kawę w okolicy. Wtedy Mamy plotkowały, Starszaki się bawiły a Młodszaki leżały cichutko zasypiając na zmianę.
Któregoś dnia Dama Dworu przeprowadziła się do Dworku tuż przy pałacu, dzięki temu Królowa mogła czasem zostawić Córki pod opieką troskliwego Króla i wyjść na godzinkę lub dwie.

Gdy Mała Księżniczka miała prawie pół roku po raz pierwszy poszybowała do Królestwa z którego pochodziła jej Mama. Niestety Król nie mógł towarzyszyć swoim Kobietkom gdyż zatrzymały go sprawy państwowe. Mała Istotka odwiedziła tam prawie całą królewską rodzinę i podbiła serca wszystkich których spotkała.
Królewskie Dzieci wybrały się wraz z Matką na weselny bal swojej Cioci. Bawiły się bardzo dobrze. Miały wiele niań które opiekowały się nimi troskliwie. Szczególnie Młodsza miała taką która była dla niej jak druga matka.
Starsza Królewna wybrała się pewnej słonecznej nidzieli do kina wraz ze wszystkimi kuzynami i kuzynką.
Wszyscy bardzo dużo poróżowali i może dlatego Królowa wogóle nie odpoczęła.

Po powrocie do królewskiego Ojca okazało się że Księżniczki już niedługo poszybują znów w przestrzeń by zamieszkać w Królestwie w którym rządy sprawują rodzice Króla. Duża Księżniczka zawsze przyjmowała świat taki jakim jest, więc bez emocji przyjęła tą wiadomość, Mała była za mała by to zrozumieć. W ten sposób rozpoczął się ostatni miesiąc panowania. Dla Księżniczek był to miesiąc jak każdy inny...

Wkońcu nastał dzień w którym cała rodzina Królewska wylądowała u Królewskich Rodziców rozpoczynającą nowy etap życia.
Mała Księżniczka została zapięta do wózka aby mogła być ze wszystkimi mieszkańcami Pałacu, wyciągana była ze swojego miejsca tylko na spanie, dzięki czemu opanowała siedzenie perfekcyjnie.
W pierwszym miesiącu pobytu u dziadków Małej Księżniczce wyrosły dwa zęby.
W drugim miesiącu były już Święta dzięki którym obie Księżniczki stały się bardzo szczęśliwe, a to za sprawą wielu skarbów które dostały od Świętego M.
Najlepszym miesiącem dla Małej Księżniczki był 9 miesiąc jej życia. Została ona wreszcie wyjęta z wózka i wsadzona do kojca w którym ma naprawdę dużo miejsca do rozwoju. Poza tym wreszcie Matka się nad nią zlitowała i zaczęła stawiać ją przy stoliku by mogła się usamodzielniać, bo widać że Maleństwo chcę już chodzić własnymi ścieżkami. Z okazji zamknięcia dziewiątego miesiąca Księżniczka podarowała sobie nowiutki ząbek.

Jej bajka jeszcze trwa ale wierzę że będzie żyła długo i szczęśliwie

Jazz

1 komentarz:

  1. Zawsze się dziwiuję jak opisujesz, że "maluszki leżały cicho zasypiając na zmianę". Moje maluszki nigdy jakoś bardzo cicho nie leżały, a szczególnie pierwszy maluszek, który ani cicho, ani bez towarzystwa leżeć nie chciał i tym bardziej zasypiać ;-)

    Niech bajka trwa szczęśliwie jak najdłużej :-)

    Maciejka

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za komentarze! Ευχαριστώ!!!!