Jak to jest że...?
Kiedy Kappa marudziła podczas jedzenia i spożycie go zajmowało jej ponad godzinę, po której następowało karmienie to Ksji jadła gładko i szybko. Od dwóch dni Ksji marudzi i pomimo karmienia, jedzenie zajmuje nam ponad pół godziny. W zamian Kappa zjada wszystko szybko i bez niczyjej pomocy.
Gdy Ksji zasypiała na noce podczas picia mleka to Kappa wynajdywała 1000 pomysłów do nie spania. Dziś, jak i kilka nocy temu, Ksji "śpiewa" w łóżeczku co powoduje że Kappa przychodzi do Jazz i mówi:
- Mamo Ksji kszyczy
- Nie szkodzi połóż się
....
- Mamo nie moge śpić
- No dobrze to posiedź tutaj trochę
....
- Ksji jusz nie kszyczy, a nie mogę jakby chodzić
I poszła spać
Tak na marginesie to jest oczywiste że Ksji nie chce spać, skoro Śpioch spał od 15:00 do 19:00 zamiast do 18:00 (najpóźniej). Nie obudziło jej nawet odkurzanie w pokoju. Tak że pomimo iż położyłam je godzinę później to nie może Szkrab zasnąć.
Powinnam była ją obudzić, no ale wtedy byłaby marudna, a Mamusię tak bardzo głowa boli :(
Zastanawiam się co jutro wymyślą? A napewno wymyślą bo siostrzeniaca Zita przychodzi! ....
Kiedy Kappa marudziła podczas jedzenia i spożycie go zajmowało jej ponad godzinę, po której następowało karmienie to Ksji jadła gładko i szybko. Od dwóch dni Ksji marudzi i pomimo karmienia, jedzenie zajmuje nam ponad pół godziny. W zamian Kappa zjada wszystko szybko i bez niczyjej pomocy.
Gdy Ksji zasypiała na noce podczas picia mleka to Kappa wynajdywała 1000 pomysłów do nie spania. Dziś, jak i kilka nocy temu, Ksji "śpiewa" w łóżeczku co powoduje że Kappa przychodzi do Jazz i mówi:
- Mamo Ksji kszyczy
- Nie szkodzi połóż się
....
- Mamo nie moge śpić
- No dobrze to posiedź tutaj trochę
....
- Ksji jusz nie kszyczy, a nie mogę jakby chodzić
I poszła spać
Tak na marginesie to jest oczywiste że Ksji nie chce spać, skoro Śpioch spał od 15:00 do 19:00 zamiast do 18:00 (najpóźniej). Nie obudziło jej nawet odkurzanie w pokoju. Tak że pomimo iż położyłam je godzinę później to nie może Szkrab zasnąć.
Powinnam była ją obudzić, no ale wtedy byłaby marudna, a Mamusię tak bardzo głowa boli :(
Zastanawiam się co jutro wymyślą? A napewno wymyślą bo siostrzeniaca Zita przychodzi! ....
To prawda, też się z Mężulkiem zastanawialiśmy przy dwójce, jak to jest, że kiedy jeden wreszcie spokojny, to drugiemu coś się nie podoba. Pytanie brzmiało, jak ten trzeci wpisze się w "grafik". I okazuje się, że doskonale potrafi znaleźć miejsce na swoje marudzenia, tak gdzieś pomiędzy ;-)
OdpowiedzUsuńTak, już to mówiłam... Błażej to zdolna bestia jest. No ale Wy mieszkacie w "Domie wariatów" :)
Usuń