Właśnie skończyłyśmy jedzenie obiadu.
Kappa miała mięsko zgrabnie pokrojone. Miała jeść widelcem, no ale cóż, używała go tak jakoś co drugi kęs. Szybko jej szło do momentu aż zostały jej dwa kawałeczki, wtedy to usłyszałam:
- Aaaaaaaa, ja nie moge tego jeść (wskazując na jeden z kawałków)
- Dlaczego?
- Bo tam się jusza!
- Co się rusza?
- O tam na śjodku
- W mięsie?
- Tak
- No popatrz to ta krowa wciąż żyje?!
- Tak, ona glizie....!
W ten sposób został nam na talerzu "gryzący" kawałek "żywej krowy"...
Moja młodsza Córka zjadła także z chęcią ale trzeba ją było zabawiać.
A jaki spokój dziś w domu. Zostałam sama z dziewczynami....
Ksji zaraz idzie na po południową drzemkę, Kappa będzie oglądać film a Jazz napije się kawy.
I gdyby nie wiadomości z Grecji, dzwoniłam do Mery, to byłby to bezproblemowy dzień. Chociaż wciąż jest wyjątkowy :)
Kappa miała mięsko zgrabnie pokrojone. Miała jeść widelcem, no ale cóż, używała go tak jakoś co drugi kęs. Szybko jej szło do momentu aż zostały jej dwa kawałeczki, wtedy to usłyszałam:
- Aaaaaaaa, ja nie moge tego jeść (wskazując na jeden z kawałków)
- Dlaczego?
- Bo tam się jusza!
- Co się rusza?
- O tam na śjodku
- W mięsie?
- Tak
- No popatrz to ta krowa wciąż żyje?!
- Tak, ona glizie....!
W ten sposób został nam na talerzu "gryzący" kawałek "żywej krowy"...
Moja młodsza Córka zjadła także z chęcią ale trzeba ją było zabawiać.
A jaki spokój dziś w domu. Zostałam sama z dziewczynami....
Ksji zaraz idzie na po południową drzemkę, Kappa będzie oglądać film a Jazz napije się kawy.
I gdyby nie wiadomości z Grecji, dzwoniłam do Mery, to byłby to bezproblemowy dzień. Chociaż wciąż jest wyjątkowy :)
Może to było niemiecka krowa i dlatego jej oko się jeszcze ruszało :P ale tak na serio to tęsknie za wami :*
OdpowiedzUsuńMy za Tobą też :,(
OdpowiedzUsuńJuż rozumiem dlaczego niektórzy zostają jaroszami... ;-)
OdpowiedzUsuń