Mieszkamy sobie zgrabnie wszyscy w niemieckim bloku, wraz z rodzicami Greka.
Niemiecką tradycją w XXI wieku jest dostarczanie do skrzynek pocztowych wszelkich ulotek, reklam i gazetek sklepów. Właśnie takie gazetki urozmaicają nasz czas na marzeniach o zakupie tego lub innego telewizora, kanapy, zabawki itp.
W niedziele ktoś przyniósł ze skrzynki gazetki. Grek wyszukał maszynkę do pirografii (wypalanie w drewnie) co zapoczątkowało naszą konwersacje, kupić czy nie kupić?
- Jazz popatrz tutaj piszą że można tym pisać po drewnie i wosku
- Acha...
- Tylko 10 €
- Co, chcesz sobie kupić?
- Pewnie, a co?
- No przecież wiesz jak u nas z kasą! W tym tępię nigdy nie wrócimy do Grecji...
- Tak, tylko że teraz już nie wychodzę na kawki codziennie więc coś sobie mogę kupić
- Jak se chcesz. Jeśli tak bardzo Ci na tym zależy...
- Ale będzie frajda, będziesz sobie tworzyć jak już się nauczysz tym posługiwać i będziemy to sprzedawać w internecie
- Coooooooooooooooooo? To Ty sobie kupujesz maszynkę żebym ja ją używała?
- I będziesz robiła ozdoby na świecach
- ???
- No co? Ktoś tu musi pracować!
To stwierdzenie zamknęło temat wybuchem śmiechu
Na drugi dzień osoba najmniej zainteresowana całą tą działalnością "gospodarczą" poszła i kupiła. Wróciła bardzo dumna z siebie bo w obcym kraju, po raz pierwszy, użyła karty płatniczej :))
Chwilowo nic nie stworzyłam, z bardzo prostego powodu... nie mam odpowiedniego kawałka drewna. Wypalanie w wosku wydaje mi się dzisiaj (zrobiłam próbę) trudniejsze od rysowanie na drewnie!
Niemiecką tradycją w XXI wieku jest dostarczanie do skrzynek pocztowych wszelkich ulotek, reklam i gazetek sklepów. Właśnie takie gazetki urozmaicają nasz czas na marzeniach o zakupie tego lub innego telewizora, kanapy, zabawki itp.
W niedziele ktoś przyniósł ze skrzynki gazetki. Grek wyszukał maszynkę do pirografii (wypalanie w drewnie) co zapoczątkowało naszą konwersacje, kupić czy nie kupić?
- Jazz popatrz tutaj piszą że można tym pisać po drewnie i wosku
- Acha...
- Tylko 10 €
- Co, chcesz sobie kupić?
- Pewnie, a co?
- No przecież wiesz jak u nas z kasą! W tym tępię nigdy nie wrócimy do Grecji...
- Tak, tylko że teraz już nie wychodzę na kawki codziennie więc coś sobie mogę kupić
- Jak se chcesz. Jeśli tak bardzo Ci na tym zależy...
- Ale będzie frajda, będziesz sobie tworzyć jak już się nauczysz tym posługiwać i będziemy to sprzedawać w internecie
- Coooooooooooooooooo? To Ty sobie kupujesz maszynkę żebym ja ją używała?
- I będziesz robiła ozdoby na świecach
- ???
- No co? Ktoś tu musi pracować!
To stwierdzenie zamknęło temat wybuchem śmiechu
Na drugi dzień osoba najmniej zainteresowana całą tą działalnością "gospodarczą" poszła i kupiła. Wróciła bardzo dumna z siebie bo w obcym kraju, po raz pierwszy, użyła karty płatniczej :))
Chwilowo nic nie stworzyłam, z bardzo prostego powodu... nie mam odpowiedniego kawałka drewna. Wypalanie w wosku wydaje mi się dzisiaj (zrobiłam próbę) trudniejsze od rysowanie na drewnie!
Hahaha :D
OdpowiedzUsuńPowodzenia w nowej pracy :-)
Pochwal się proszę wynikami :-)
Maciejka
Ps. A w jakim języku była ta rozmowa? :-)
Oczywiście po grecku, chociż po słowach "będziesz sobie tworzyć jak już się nauczysz tym posługiwać" porzuciłam pozory i wróciłam do angielskiego :)
Usuńmężczyźni potrafią zagospodarować nasz czas po mistrzowsku, nieprawdaż?
OdpowiedzUsuńFaceci... :) za nimi nie nadążysz;)
OdpowiedzUsuńZapraszam Cię serdecznie do serialowej zabawy. Szczegóły już niebawem u mnie na blogu:) Pozdrawiam!!!;)
OdpowiedzUsuń