Dawno, dawno temu pojawiła się na świecie maleńka dziewczynka którą rodzice nazwali Jazz. Żyła ona sobie spokojnie i szczęśliwie długie lata. Marzeniem jej było studiowanie. Dostała się wraszcie do Wyższej Szkoły Turystycznej gdzie obowiązkowe były praktyki a że leniwa była ta kobieta (już nie dziewczynka) postanowiła więc wyjechać zagranice by w 4 miesiące odpracować całość wymaganych godzin. Upodobała sobie Grecję i pojechała.
Trafiła do hotelu w którym pracował ciężko ale słońce i klimat wynagradzały wszystkie trudy. Poznała ona tam pewnego Greka z którym podróżowała po całych Chalkidikach. Traf chciał że po jakimś czasie zakochali się w sobie... Byli ze sobą przez całe wakacje. Niestety pewnego dnia kobieta ta musiała wrócić do domu, do Mamusi ukochanej, 4 sióstr i oczywiście do uwielbionej uczelni.
Przez całą zimę tęskniła i popadała w swego rodzaju depresje. Pewnej zimnej nocy postanowiła że tego lata znów wyjedzie do Grecji i swojego Greka.
Jak powiedziała tak zrobiła. Znów się spotkali, zamieszkali razem i tak trwali do końca sezonu. Gdy wróciła znów do Polski postanowiła że Grek zostanie jej mężem.
W rok później znów się spotkali ale tym razem w innym miejscu Grecji. Znów zamieszkali razem i pomimo że tam u niego gorąco i parno było więc tulić się nie dało to i tak jakoś w ciąże zaszła. Cieszyli się bardzo i chociaż wiele niewiadomych było postanowili założyć szczęśliwą rodzinę.
Wyjechała ona do domu pozałatwiać wszystkie sprawy. Grek w tym czasie szykował dom na przybycie ukochanej.
Dotarła ona 2 miesiące przed rozwiązaniem do domu Greka. Pobrali się wreszcie i cieszą się sobą każdego dnia....
Witam wszystkich Czytelników w moich skromnych progach. Cieszę się bardzo z każdych Waszych odwiedzin, tym bardziej gdy pozostawiacie swój ślad w postaci komentarzy. Chciałabym Was jednak uczciwie poinformować że wszystkie posty i zdjęcia na tym blogu są moją własnością i nie wyrażam zgody na ich kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie bez mojej zgody. Na podstawie art. 78, art.81 Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994 r. Dz. U. 1994, nr 24, poz. 83, tekst jednolity: Dz. U. 2006, nr 90, poz. 631, sprawa zostanie skierowana do odpowiednich organów.
Dziękuję bardzo za uwagę i pozdrawiam Wszystkich bardzo serdecznie :))
Jazz
Dziękuję bardzo za uwagę i pozdrawiam Wszystkich bardzo serdecznie :))
Jazz
Witaj Jazz :-)
OdpowiedzUsuńJa się cieszę, że rozpoczynasz swoją egzotyczną, jak dla mnie, wciąż w Polsce osiadłej, bajkę.
Mnie Chalkidiki też się romantycznie kojarzą, bo byliśmy w Ouranopolis na podróży poślubnej. I cudnie było. Bajeczne miejsce i spokojne.
Niech Ci się dobrze bloguje :-)
Maciejka
Ps. Pozwól, że Cię wylinkuję wtedy będę wiedziała na bieżąco, że napisałaś coś nowego :-)))
Nie opowiadaj? My też w Ouranopoli byliśmy te pierwsze 2 lata (2005i6). Jaki ten świat mały...
Usuń2005?????
OdpowiedzUsuńToż normalnie mogłyśmy się widzieć!!!
Byliśmy 7-20.06.2005 w hotelu Akrathos (czy jakoś tak).
I wysłałam maila:-)
Wprawdzie byłam w innym hotelu ale Twój często odwiedzałam, szczególnie na początku czyli w czasie kiedy tam byłaś. Ciekawe, ciekawe... może?
UsuńDziękuje