Jak to było? "Żeby mi się chciało tak jak mi się nie chcę"? Żeby....
Problem polega na tym, że tej zimy okropna jesień jest. Zimno, szaro, deszczowo i ponuro... Cały czas chce mi się spać i płakać. To chyba ta pogodowa depresja, czy coś w tym rodzaju!?! Poza tym awantury z teściami nie pomagają w równowadze psychicznej...
Są także dobre wiadomości: znaleźliśmy samochód i będziemy go kupować tak żeby najdalej w poniedziałek już nim móc jeździć :)) Jak cudownie to brzmi :))
Grek stwierdził, że jestem jakąś dziwną kobietą bo nie obchodzi mnie jak ten samochód wygląda zewnątrz ani wewnątrz. A co mi tam? Kosztuje tylko 600euro i wszystko gotowe do jazdy (razem z nowiutką, dwuletnią kontrolą pojazdów). My musimy go zarejestrować i ubezpieczyć, czyli plus jakieś 300e jeszcze. Wyjdzie nam nie cały tysiąc!!! Pięcioosobowy, dwudrzwiowy, złota Corsa (stary model)!
Jest jeszcze drugi samochów: Lupo, typowy babski i świetnie wyglądający, nie posiada newet ryski... No ale kosztuje 1000e i jeszcze soś tam trzeba w nim samemu zrobić. Cena końcowa to jakieś 1500e plus w listopadzie kontrole nową trzeba zrobić...
Wybór jest dla mnie logiczny, tylko dla wizerunku samochodu nie będę przepłacać!!!
Dodatkowo Corsa ma mniejszy przebieg. Mąż jest mechanikiem i twierdzi że maszyną jest bardzo do siebie zbliżone więc tutaj nie ma większego znaczenia!
Po odbiorze samochodu bierzemy się za mieszkanie z nadzieją że do końca miesiąca już nas na tym miejscu nie będzie :)) Tylko ta pogoda!!! Nie nastraja optymistycznie... Wynajduję 1000 problemów (np. co z przedszkolem?) dostając coraz większego bólu głowy, skurczów żołądka i brzucha, braku apetytu na zmianę z jego zwiększeniem, zapaleniem pęcherza (ZNOWU) itp. Niby wiadomo zdrowie jest ważniejsze więc trzeba stąd uciekać ale czemu Kappa ma znów rzucać przedszkole? Życie.... :(
Ratuje się aromatycznymi kąpielami:
Zapachy pierwsza klasa ;P
Podobają się Wam?
Problem polega na tym, że tej zimy okropna jesień jest. Zimno, szaro, deszczowo i ponuro... Cały czas chce mi się spać i płakać. To chyba ta pogodowa depresja, czy coś w tym rodzaju!?! Poza tym awantury z teściami nie pomagają w równowadze psychicznej...
Są także dobre wiadomości: znaleźliśmy samochód i będziemy go kupować tak żeby najdalej w poniedziałek już nim móc jeździć :)) Jak cudownie to brzmi :))
Grek stwierdził, że jestem jakąś dziwną kobietą bo nie obchodzi mnie jak ten samochód wygląda zewnątrz ani wewnątrz. A co mi tam? Kosztuje tylko 600euro i wszystko gotowe do jazdy (razem z nowiutką, dwuletnią kontrolą pojazdów). My musimy go zarejestrować i ubezpieczyć, czyli plus jakieś 300e jeszcze. Wyjdzie nam nie cały tysiąc!!! Pięcioosobowy, dwudrzwiowy, złota Corsa (stary model)!
Jest jeszcze drugi samochów: Lupo, typowy babski i świetnie wyglądający, nie posiada newet ryski... No ale kosztuje 1000e i jeszcze soś tam trzeba w nim samemu zrobić. Cena końcowa to jakieś 1500e plus w listopadzie kontrole nową trzeba zrobić...
Wybór jest dla mnie logiczny, tylko dla wizerunku samochodu nie będę przepłacać!!!
Dodatkowo Corsa ma mniejszy przebieg. Mąż jest mechanikiem i twierdzi że maszyną jest bardzo do siebie zbliżone więc tutaj nie ma większego znaczenia!
Po odbiorze samochodu bierzemy się za mieszkanie z nadzieją że do końca miesiąca już nas na tym miejscu nie będzie :)) Tylko ta pogoda!!! Nie nastraja optymistycznie... Wynajduję 1000 problemów (np. co z przedszkolem?) dostając coraz większego bólu głowy, skurczów żołądka i brzucha, braku apetytu na zmianę z jego zwiększeniem, zapaleniem pęcherza (ZNOWU) itp. Niby wiadomo zdrowie jest ważniejsze więc trzeba stąd uciekać ale czemu Kappa ma znów rzucać przedszkole? Życie.... :(
Ratuje się aromatycznymi kąpielami:
Zapachy pierwsza klasa ;P
Podobają się Wam?

Powodzenia Kochani :-) Niech się Wam wszystko udaje :-) No i zdrówka!
OdpowiedzUsuńMaciejka
Dziękujemy :))
Usuń:) Taki relaks może zdziałać cuda :)))
OdpowiedzUsuńMnie ogarnęła ostatnio jakaś niemoc i nic mi się nie chce na nic nie mam ochoty. Byle to przetrwać!
Proponuje kąpiel z "marysią" hihihihihi :D
UsuńMówię że to przez tą pogodę chyba albo jakaś epidemia na brak energii ;P
no to gratuluje wyboru auta ;) zawsze to jakas decyzja z glowy ;)
OdpowiedzUsuńNiby tak... Ostatnio wyczytałam żeby skupiać się do trzech rzeczy na raz, realizować je a potem brać się za następne. Teraz staramy się właśnie tak robić :))
Usuńmasz być szczęśliwa i uśmiechnięta bo mi serce łamiesz jak się smucisz i płaczesz :(
OdpowiedzUsuńCzekaj, czekaj z tym sercem bo Mąż coś Napoleona znowu by zarejestrować auto w Polsce.... Może przyjadę??????
UsuńTrzymam kciuki by było dpobrze i tylko lepej
OdpowiedzUsuńKciuki się przydadzą :) Dzięki :D
UsuńMyśl to, co chcesz, aby się stało. I tak będzie!
OdpowiedzUsuńTrzeba brać od Ciebie przykład Szczęściaro :))
UsuńJak człowiek jest na swoim wszystko
OdpowiedzUsuńsię lepiej układa wiem to po sobie ;)
POWODZENIA KOCHANA ;)
I dużoooooooooooo zdrowia !!!