Wczoraj zadzwonili do mnie z przedszkola czy nie chciałabym zabrać Kappy wcześniej i wybrać się z nią do lekarza bo cały czas kaszle, kicha i jest ciepła (37st)!?! Zadzwonili o 11:00 a nasza pediatra przyjmowała do 12:00. Pobiegłam więc z Ksji odebrać Starszaka i z sercem na ramieniu złapaliśmy autobus i pojechaliśmy...
Do przychodni dotarłyśmy za 5 dwunasta. Dzwonię domofonem... nic. Dzwonię znowu... nic. Dzwonię jeszcze raz a potem następny i wreszcie nam otworzyli. Pielęgniarka nas zapisała i kazała czekać...
.... Czekać....
....... Czekać.....
......Czekać.....
Wreszcie zaprosili nas do gabinetu i musieliśmy czekać.....
..... Czekać.....
...... Czekać.....
Przyszedł Małżonek Pediatry, Pediatra i zbadał Kappę. Okazało się że nic specjalnego tak nie słychać. Jest przeziębiona ale kaszel nie z tego wynika. Wytłumaczył mi jak krowie na miedzy jak wietrzyć pokoje by nie powstał grzyb i dlaczego powstaje. Okazuje się że winnym są zbyt szczelne okna oraz zły sposób wietrzenia. Należy otwierać okno, a nie uchylać. Przy złej pogodzie trzeba otwierać na 5 lub 10 min po trzy razy dziennie. Ot i cała mecyja!
Poza tym Kappa nie jest uczulona ale jej organizmowi coś przeszkadza, może to być dym papierosowy albo ten właśnie grzyb. Objawem jest kaszel który może mijać co jakiś czas ale w krótkim czasie powraca. Taki kaszel z czasem będzie się pogarszał prowadząc do komplikacji. Im wcześniejsze znalezienie przyczyny i jej wyeliminowanie tym szybszy powrót do zdrowia! Mieszkanie od poniedziałku będzie poszukiwane pełną parą mimo że samochodu wciąż brak (będzie dopiero w połowie tygodnia).
Wróciliśmy z mista piechotą na bilet już mi sie starczyło. Spacer trwał 45min i dzięki temu schudłam kolejny kilogram w tym tygodniu :D
Wczoraj poszliśmy także później spać z Kappą bo pracowałyśmy nad naszymi sercami z papierowej wikliny. Moje wyglądają tak:
A Kappy jest takie:
Pozdrawiam
Do przychodni dotarłyśmy za 5 dwunasta. Dzwonię domofonem... nic. Dzwonię znowu... nic. Dzwonię jeszcze raz a potem następny i wreszcie nam otworzyli. Pielęgniarka nas zapisała i kazała czekać...
.... Czekać....
....... Czekać.....
......Czekać.....
Wreszcie zaprosili nas do gabinetu i musieliśmy czekać.....
..... Czekać.....
...... Czekać.....
Przyszedł Małżonek Pediatry, Pediatra i zbadał Kappę. Okazało się że nic specjalnego tak nie słychać. Jest przeziębiona ale kaszel nie z tego wynika. Wytłumaczył mi jak krowie na miedzy jak wietrzyć pokoje by nie powstał grzyb i dlaczego powstaje. Okazuje się że winnym są zbyt szczelne okna oraz zły sposób wietrzenia. Należy otwierać okno, a nie uchylać. Przy złej pogodzie trzeba otwierać na 5 lub 10 min po trzy razy dziennie. Ot i cała mecyja!
Poza tym Kappa nie jest uczulona ale jej organizmowi coś przeszkadza, może to być dym papierosowy albo ten właśnie grzyb. Objawem jest kaszel który może mijać co jakiś czas ale w krótkim czasie powraca. Taki kaszel z czasem będzie się pogarszał prowadząc do komplikacji. Im wcześniejsze znalezienie przyczyny i jej wyeliminowanie tym szybszy powrót do zdrowia! Mieszkanie od poniedziałku będzie poszukiwane pełną parą mimo że samochodu wciąż brak (będzie dopiero w połowie tygodnia).
Wróciliśmy z mista piechotą na bilet już mi sie starczyło. Spacer trwał 45min i dzięki temu schudłam kolejny kilogram w tym tygodniu :D
Wczoraj poszliśmy także później spać z Kappą bo pracowałyśmy nad naszymi sercami z papierowej wikliny. Moje wyglądają tak:
A Kappy jest takie:
Pozdrawiam



Piękne serca !!! Zdrówka życzę dla Kappy !!!
OdpowiedzUsuńDziękuje :))
Usuńtrzymam kciuki abyście jak najszybciej znalezli mieszkanko ... no to dobrze ze was przyjeła u mnie mmo ze lekarz do 18 to jak masz nagłą sprawe to kazda isc do szpitala bo juz nie przyjmuja i badz tu madry z tą służba zdrowia ... serducha cudne ... pozdrawiam ciepluteńko
OdpowiedzUsuńPani pediatra i jej Mąż są bardzo fajni :) Ona jest Greczynką a On nawet nie wiem, ale mówi po grecku ;)
UsuńZ tym przyjmowaniem to mi się przypomina sytuacja w super markecie u mnie, w polskim mieście. Był otwarty do 21:00 a drzwi zamykali już 20:30 aż do dnia kiedy przyszedł klient i zdenerwował się że niby jeszcze otwarte a nie może wejść. Wkurzył się i wezwał policję podając przy tym paragraf który mówi że jeśli jest napisane w godzinach że do danej godziny jest otwarte to nielegalne jeśt zamykanie drzwi przed czasem. Potem już zawsze było otwarte do 21szej. Może wybierając się do lekarza trzeba przeczytać prawo karne ;P
zdrowiejcie i wracajcie :)
OdpowiedzUsuńZ wyzdrowieniem nie na problemu!!! Z powrotem już większy....
UsuńBuźka Sis :*