W niedzielny "poranek" zadzwonił telefon z pytaniem czy z Mężem idziemy na kawę... Połowa z nas powiedziała, że tak a druga, że nie! Tak też mój Grek wyskoczył z Bratem do greckiej kawiarni a ja "poświęciłam" swój dzień dla Dzieci... Właściwie to najbardziej zależało mi na spędzeniu czasu ze Starszą Córką gdyż w tygodniu mało jej mam dla siebie :-(
A czego my już od dawna nie robiłyśmy.... Nie bawiłyśmy się farbami!!!
Tak też stałym (dawnym) rytuałem zorganizowałyśmy stół do zabawy i zabrałyśmy się do dzieła...
Kappa malowała swoje arcydzieła:
A ja butelkę do decoupagu, która teraz stoi sobie taka biała i czeka na wykończenie oraz obraz jesieni:
Jak już skończyłyśmy to się trochę pobrudziłyśmy:
Nawet Ksji się załapała:
A ile było wrzasku o te brudne, małe rączki? Trzeba Wszystkim wiedzieć że Ksji jest czyścioszką która musi wycierać ręce co 2,5 sekund gdy są troszkę ubrudzone. Jaką ma przy tym zbolałą minkę....
No a tutaj wredna Maciora POMALOWAŁA jej dłoń!!! Wstydź się Kobieto wredna, Matką zwana ;-D Tak bardzo się zawstydziłam że posprzątałam wszystko, a tutaj Młodsza Pociecha wystawia ręce do malowania. Hihihi, tak jej się spodobało! No ale następnym razem...
A czego my już od dawna nie robiłyśmy.... Nie bawiłyśmy się farbami!!!
Tak też stałym (dawnym) rytuałem zorganizowałyśmy stół do zabawy i zabrałyśmy się do dzieła...
Kappa malowała swoje arcydzieła:
A ja butelkę do decoupagu, która teraz stoi sobie taka biała i czeka na wykończenie oraz obraz jesieni:
![]() |
| Obraz zgłaszam na wyzwanie listopadowe - "Liście i ich barwy" w Klubie Twórczych Mam |
Jak już skończyłyśmy to się trochę pobrudziłyśmy:
Nawet Ksji się załapała:
A ile było wrzasku o te brudne, małe rączki? Trzeba Wszystkim wiedzieć że Ksji jest czyścioszką która musi wycierać ręce co 2,5 sekund gdy są troszkę ubrudzone. Jaką ma przy tym zbolałą minkę....
No a tutaj wredna Maciora POMALOWAŁA jej dłoń!!! Wstydź się Kobieto wredna, Matką zwana ;-D Tak bardzo się zawstydziłam że posprzątałam wszystko, a tutaj Młodsza Pociecha wystawia ręce do malowania. Hihihi, tak jej się spodobało! No ale następnym razem...




ach pikene obrazeczki ... ja sie z małymi ostatnio bawiłam w ksero ( akurat mam w drukarce )kładłyśmy łapki stopy i nawet głowy a obrazki przesmiesznie wychodziły i napewno kilka oprawie w anty ramki i powiesze hihi pozdrawiam ciepluteńko
OdpowiedzUsuńKserowane części ciała są jeszcze większą zabawą :)
UsuńNoemi też zawsze taką czyścioszką była ;)
OdpowiedzUsuńMówisz, to mija z czasem? Ostatnio Ksji prawie doprowadziła swojego Tatę do szaleństwa tym wycieranien. Jadła bitą śmietanę....
UsuńCudną zabawę miałyscie!Trzeba się wybrudzić i poznawać ciągle nowe rzeczy.Dzieci się wtedy świetnie rozwijają!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Marzy mi się rozłożyć wielki papier na podłodze, rozebrać Dziewczyny, dać im farby i niech się brudzą i malują... Tylko kiedy uda się nam taki projekt?
Usuńchacha jak czasy się zmieniają, jedni farb używają a inni xero :)
OdpowiedzUsuńSuper pomysły, pisz więcej bo ja je wszystkie notuję a potem z Rozelką będę wykorzystywać. Pozdrów panny K bo tęsknię za nimi a szczególnie za tą starszą tancereczką :). Jak przyjedziecie zamawiam wszystkie dni na pilnowaniu ich a Ty z mężem róbcie co chcecie- kino, spacery, zwiedzanie itd
Razerwacja zostanie rozważona i damy Tobiw znać ;-)
UsuńMiło jest wiedzieć że się jest jakimś autorytetem dla Modszej Siostry :-D
haha mała czyścioszka ;) my mamy podobnie :P piękna ta Twoja jesień :)
OdpowiedzUsuńJuż zamanifestować wiem co lepsze wiecznie brudna Kappa czy Mała maniaczka czystości!?!
UsuńDziękuje :-))
heh 2 skrajności ;)
UsuńTam miało być że "już sama nie wiem..." Tak to jest jak się po nocy blokuje ;-)
UsuńNo właśnie z dwójką Dzieci to tak z jednej skrajności w drugą!
hmmm dlaczego w wodzie odbija się błękitne niebo a naprawdę jest zachmurzone?
OdpowiedzUsuńBereda
Bo takie zachmurzenie tylko na zdjęciu wyszło... Tak naprawdę jest bardziej błękitne! Poza tym w wodzie odbicie nieba jest zawsze cienniejsze!!!
UsuńPicasso się odezwał ;-P
Ojej, Katerina też ma jakąś manię czystości ale po powrocie ze szpitala zobaczę na ile może sobie w farbianym szaleństwie pozwolić:) Jesteś cudowną mamą!
OdpowiedzUsuńTaka zabawa wciąga. Nawet moja Mała chciała więcej ale najpierw się musiała oswoić z myślą o brudnych rękach!
UsuńEwa wyłaź już z tego szpitala boile można leżeć!!! Cieszę się z ostatniego postu Twojego :-D
Bardzo podoba mi się ten Twój obraz jesieni :-) Przepiękny jest :-)
OdpowiedzUsuńNie skromnie powiem: wiem ;-P
UsuńA tak naprawdę skromna jestem więc dziękuje bardzo :-) To bardzo miłe :))
Ale się pobawiłyście, mają fajną mamę te Twoje dzieciaczki:)
OdpowiedzUsuńA obraz do konkursu jest przepiękny, jestem zachwycona!
Ojej... Wielkie dzięki :-)
UsuńPrzynajmniej jedna osoba docenia jaką fajną Mamą jestem! Mąż mnie nie chwali ;-)
chacha Ty czekasz na pochwałę od męża?? To nierealne- oni widzą tylko to co złego im zrobiłaś- nakrzyczałaś, nie dałaś cukierka bo kare miały itd. A mój po 2 tyg rodzicielstwa (specjalista) stwierdził, że jestem złą matką :0 bo płaczę jak ona płacze i załamuję się bo nie wiem dlaczego ona płacze, obolała po porodzie nie dam rady jej nosić, a jak trzeba nakarmić to biorę narzekając, że to boli-sutki. Więc nie oczekuj ciepłych słów od niego :) . My zawsze będziemy w ich oczach tymi gorszymi rodzicami. Mój do tego stopnia zwariował, że tylko ja robię jej te "krzywdzące ją" rzeczy typu wyciąganie fluków z nosa (nienawidzi tego ona) i ubieranie w zimowe ciuchy i ta straszna dla niej czapka. A Kruszyna po "dłubaniu" w nosie bierze ją i pociesza "co ta zła matka Ci zrobiła-już nie płacz" a ta matka sprawiła, że dziecko ma czym oddychać- faktycznie źle :). I rozbiera ze spacerów mówiąc "mama założyła Ci tą straszną czapkę- zaraz ją zdejmę...lepiej?" a to że on chciał iść na spacer aby dzidzią się pochwalić to już zapomniał- ale że ja ją ubrałam w czapkę przy 5stC to wypomina.
UsuńSiora my i tak dbamy o nie, karmimy, bawimy,rozmawiamy ale to oni są najlepszymi rodzicami.
Idę do córy bo zaraz usłyszę "tylko na necie siedzisz" :)
Buźka i czekamy
Kiedyś głupio myślałam że to Matki straszą Dzieci Ojcami ale zmieniłam zdanie jak mi się pierwsze Dziecie urodziło... "Kappa szybko bo Mama idzie.."
UsuńIlo dobrze że my się nawzajem doceniamy :-)
Buźka dzielona Kobieto i Matko :-)
Ps. Ksji nie może się doczekać przyjazdu do Ciebie bo jej Kappa powiedziała ile masz zabawek do zepsucia... A to mała demolka, chodząca ;-P
Super ta "maciora". Ściskam ją mocno i serdeczności wysyłam.
OdpowiedzUsuńDD Kochana dziękuje najmocniej i także mocno ściskam :-)
Usuń