Witam wszystkich Czytelników w moich skromnych progach. Cieszę się bardzo z każdych Waszych odwiedzin, tym bardziej gdy pozostawiacie swój ślad w postaci komentarzy. Chciałabym Was jednak uczciwie poinformować że wszystkie posty i zdjęcia na tym blogu są moją własnością i nie wyrażam zgody na ich kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie bez mojej zgody. Na podstawie art. 78, art.81 Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994 r. Dz. U. 1994, nr 24, poz. 83, tekst jednolity: Dz. U. 2006, nr 90, poz. 631, sprawa zostanie skierowana do odpowiednich organów.

Dziękuję bardzo za uwagę i pozdrawiam Wszystkich bardzo serdecznie :))

Jazz

piątek, 23 listopada 2012

Piątkowy make-up

Dziś rano Kappa nie chciała iść do przedszkola.
Spytała grzecznie czy musi iść a gdy dowiedziała się, że tak to się smutnie ubrała. Na pocieszenie powiedziałam jej, że przyjdę po nią godzinę wcześniej.

Wychodząc z domu dowiedziałam się że winda znów działa więc wzięłam wózek i poszłam powoli, bo w planach był spacer z Ksji za rękę i wyszłyśmy za wcześnie. Szczęśliwa iż spełniam daną obietnice parkuje karocę pod budynkiem, wchodzę.... Kappy nie ma.... Schowała się! Ostatnio często się chowa ;-P
- Idziemy?
- Poczekamy jeszcze troszkę?
- Po co?
I pokazała mi po co. Na stole stały farbki do malowania twarzy...
- To zróbmy tak Ty zostaniesz a ja pójdę kupić brecelki i wrócę po Ciebie
- To jest dobry pomysł. Bardzo dobry!!!

.....................................

Po powrocie do przedszkola Kappa nie była jeszcze umalowana więc rozebrałyśmy się z Ksji i porysowałyśmy razem i porozmawiałyśmy (o dziwo!) z koleżankami Starszaka.

Efekt malowania był lepszy niż ten zeszłego tygodnia...
W poprzedni piątek Kappa wyglądała tak:


Natomiast dziś tak:



Ładnie się zaczyna.... Dziecko jeszcze nawet 5 lat nie ma a tu już pełny make-up!!!
Boje się tego "trudnego" wieku moich Córek ;-P




A winda przed naszym nosem się znów zablokowała a w niej dwie Panie! Jak dobrze że dla nas nie było miejsca!!! Przynajmniej dowiedziałam się że mi siłownia nie potrzebna, wystarczy wnieść wózek na drugie piętro. Hihihihi....



12 komentarzy:

  1. ale jaka zachwycona jest hihi pozdrawiam ciepluteńko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ona to uwielbia ale myśle co by jednak w ten piątek odebrać ją zaraz po obiedzie bo co za dużo to nie zdrowo ;-)

      Usuń
  2. superowe. Tęsknię za Wami

    OdpowiedzUsuń
  3. Widać,że wie,że ładnie wygląda!
    na 10 piętro wnosiłam dwoje dzieci 1,5 i 2,5 roku, winda ( a była jedna ) siadała średnio raz na dzień;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak się cieszę że nie wynajeliśmy tego mieszkania na 17 piętrze!!! To jest jakiś koszmar... Szkoda mi tych wszystkich babć co tutaj mieszkają bo są uziemione przez brak windy :-/

      Usuń
  4. no proszę, jaki makijaż ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. No chyba się zapiszę na jakieś lekcje z make-up-u. KOniecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To będziemy pobierać lekcje razem!!! Toż to pełny profesjonalizm ;-D

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. Olu! Ty zawsze zamiast mnie pocieszać to mnie straszysz, hihihihihi...
      Wciąż pamietam jak malowałam się kosmetykami Mamy ;-P

      Usuń

Dziękuje za komentarze! Ευχαριστώ!!!!