Dziś rano Kappa nie chciała iść do przedszkola.
Spytała grzecznie czy musi iść a gdy dowiedziała się, że tak to się smutnie ubrała. Na pocieszenie powiedziałam jej, że przyjdę po nią godzinę wcześniej.
Wychodząc z domu dowiedziałam się że winda znów działa więc wzięłam wózek i poszłam powoli, bo w planach był spacer z Ksji za rękę i wyszłyśmy za wcześnie. Szczęśliwa iż spełniam daną obietnice parkuje karocę pod budynkiem, wchodzę.... Kappy nie ma.... Schowała się! Ostatnio często się chowa ;-P
- Idziemy?
- Poczekamy jeszcze troszkę?
- Po co?
I pokazała mi po co. Na stole stały farbki do malowania twarzy...
- To zróbmy tak Ty zostaniesz a ja pójdę kupić brecelki i wrócę po Ciebie
- To jest dobry pomysł. Bardzo dobry!!!
.....................................
Po powrocie do przedszkola Kappa nie była jeszcze umalowana więc rozebrałyśmy się z Ksji i porysowałyśmy razem i porozmawiałyśmy (o dziwo!) z koleżankami Starszaka.
Efekt malowania był lepszy niż ten zeszłego tygodnia...
W poprzedni piątek Kappa wyglądała tak:
Spytała grzecznie czy musi iść a gdy dowiedziała się, że tak to się smutnie ubrała. Na pocieszenie powiedziałam jej, że przyjdę po nią godzinę wcześniej.
Wychodząc z domu dowiedziałam się że winda znów działa więc wzięłam wózek i poszłam powoli, bo w planach był spacer z Ksji za rękę i wyszłyśmy za wcześnie. Szczęśliwa iż spełniam daną obietnice parkuje karocę pod budynkiem, wchodzę.... Kappy nie ma.... Schowała się! Ostatnio często się chowa ;-P
- Idziemy?
- Poczekamy jeszcze troszkę?
- Po co?
I pokazała mi po co. Na stole stały farbki do malowania twarzy...
- To zróbmy tak Ty zostaniesz a ja pójdę kupić brecelki i wrócę po Ciebie
- To jest dobry pomysł. Bardzo dobry!!!
.....................................
Po powrocie do przedszkola Kappa nie była jeszcze umalowana więc rozebrałyśmy się z Ksji i porysowałyśmy razem i porozmawiałyśmy (o dziwo!) z koleżankami Starszaka.
Efekt malowania był lepszy niż ten zeszłego tygodnia...
W poprzedni piątek Kappa wyglądała tak:
Natomiast dziś tak:
Ładnie się zaczyna.... Dziecko jeszcze nawet 5 lat nie ma a tu już pełny make-up!!!
Boje się tego "trudnego" wieku moich Córek ;-P
A winda przed naszym nosem się znów zablokowała a w niej dwie Panie! Jak dobrze że dla nas nie było miejsca!!! Przynajmniej dowiedziałam się że mi siłownia nie potrzebna, wystarczy wnieść wózek na drugie piętro. Hihihihi....


ale jaka zachwycona jest hihi pozdrawiam ciepluteńko
OdpowiedzUsuńOna to uwielbia ale myśle co by jednak w ten piątek odebrać ją zaraz po obiedzie bo co za dużo to nie zdrowo ;-)
Usuńsuperowe. Tęsknię za Wami
OdpowiedzUsuńJeszcze tylko 2 tygodnie :-D
UsuńWidać,że wie,że ładnie wygląda!
OdpowiedzUsuńna 10 piętro wnosiłam dwoje dzieci 1,5 i 2,5 roku, winda ( a była jedna ) siadała średnio raz na dzień;-)
Jak się cieszę że nie wynajeliśmy tego mieszkania na 17 piętrze!!! To jest jakiś koszmar... Szkoda mi tych wszystkich babć co tutaj mieszkają bo są uziemione przez brak windy :-/
Usuńno proszę, jaki makijaż ;)
OdpowiedzUsuńLepszy od mojego... ;-P
UsuńNo chyba się zapiszę na jakieś lekcje z make-up-u. KOniecznie:)
OdpowiedzUsuńTo będziemy pobierać lekcje razem!!! Toż to pełny profesjonalizm ;-D
UsuńDziewczyny tak mają;))
OdpowiedzUsuńOlu! Ty zawsze zamiast mnie pocieszać to mnie straszysz, hihihihihi...
UsuńWciąż pamietam jak malowałam się kosmetykami Mamy ;-P