Witam wszystkich Czytelników w moich skromnych progach. Cieszę się bardzo z każdych Waszych odwiedzin, tym bardziej gdy pozostawiacie swój ślad w postaci komentarzy. Chciałabym Was jednak uczciwie poinformować że wszystkie posty i zdjęcia na tym blogu są moją własnością i nie wyrażam zgody na ich kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie bez mojej zgody. Na podstawie art. 78, art.81 Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994 r. Dz. U. 1994, nr 24, poz. 83, tekst jednolity: Dz. U. 2006, nr 90, poz. 631, sprawa zostanie skierowana do odpowiednich organów.

Dziękuję bardzo za uwagę i pozdrawiam Wszystkich bardzo serdecznie :))

Jazz

piątek, 8 lutego 2013

Niedzielna podróż do tropików

W sobotę dostałam wypłatę :D Niestety dość późno i nic z nią nie mogłam zrobić.. Także moja propozycja wypadu na "chińczyka" skończyła się przemową Ukochanego, który właśnie zjadł "kolację"...

W niedzielę wreszcie zrobiliśmy sobie taki rodzinny wypad do "Palmarnii". Miejsce które Grek chciał zobaczyć już od bardzo dawna...


Co może być zachwycającego dla kogoś kto w ciepłych klimatach mieszkał? Chyba tylko te wspomnienia które pojawiały się gdy patrzyłam na jedną czy drugą palmę ;)


Na początek weszliśmy do MOJEJ strefy klimatycznej:




Następnie podziwialiśmy kwiaty:





Później musieliśmy przejść się przez teren otwarty palmarni. Tam zobaczyliśmy "trawę":


W kolejnej cieplarni znaleźliśmy pomarańcze.... Ksji się zachwyciła, ale cóż ona pamięta z Grecji? Kappa z Tatą mają zdjęcie przy takim drzewie z wakacji na Tassos :)


Najlepsze było gdy Kappa została z Grekiem na dużym placu zabaw a Jazz uciekła z Ksji do kolejnego zamkniętego miejsca. Nie było tam aż tak ciepło ale... cieplej niż na dworze! Przychodzi Starszak do środka i woła: "Mamo chodź idziemy, bo tu zimno". Byliśmy bowiem w klimacie subpolarnym:

 Naprawdę na zewnątrz było o wiele zimniej niż na południu Ameryki Południowej

Wreszcie znaleźliśmy się w cieplarniach tropikalnych, w których Dziewczynki się rozbierały z powodów "upałów":








Na koniec zdjęcie kuli ziemskiej, specjalnie czekałam aby się przekręciła i ukazała Europę z Grecją :)

Po zwiedzeniu wszystkiego poszliśmy na kawę i ciasto do kawiarni przy której był zaparkowany nasz "złociutki". Potem do domu, do łóżek i koniec wyprawy!


Pozdrawiam serdecznie :))

19 komentarzy:

  1. Wspaniała podróż po świecie roślin :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę zieleni zobaczyliśmy tej zimy ;P Fajnie było :)

      Usuń
  2. cudne zdjecia pozdrawiam ciepluteńko

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale to jest niesamowite! Zazdroszczę wszystkim, że oprócz pilota i siedzenia przed telewizorem mogą poznać świat, inny swiat, a nie tylko to co mają za oknem. Rewelacja!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja chciałabym patrzeć na to co za oknem mojego DOMU ukochanego w Grecji... Za oknem też palmy miałam ;D

      Usuń
  4. Weekendowa wycieczka, potem kawa, ciastko, taaak, to coś co lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  5. To fajnie mieć dwie ojczyzny,tak różne,dzieci mają takie możliwości, mogą zobaczyć jak rosną pomarańcze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomarańcze... Cytryny zrywane w drodze do domu... To były czasy :D

      Usuń
  6. Genialne- tez chce tam sie wybrac :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wsiadaj w samochód i dawaj do Frankfurtu! To tylko 3,30 godziny drogi ;P

      Usuń
  7. Wspaniała wycieczka:)
    pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja juz nie mogę się doczekać kiedy będziemy robić takie nasze rodzinne wypady z Jaśko :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do czerwca coraz mniej czasu więc już nie długo będziesz mogła zaczynać :)

      Usuń
    2. Jej ... strasz dalej. Kiedy to zleciało? haha :)

      Usuń
    3. Teraz to jeszcze nie jest szybko! Poczekaj aż się Mały urodzi! Wtedy będzie czas uciekał jak w super ekspresie ;) To tak na pocieszenie ;))

      Usuń
    4. Domyślam się. Ja wciąż nie mogę uwierzyć, że mija 5 lat od rozpoczęcia studiów, 2 lata od mojego ślubu czy nawet te 6 miesięcy od momentu ujrzenia tych dwóch najpiekniejszych kreseczek ... a wydaje się jakby to było wczoraj wszystko. Zamknę oczy na minutę i otworzę je jako pomarszczona staruszka :)

      Usuń

Dziękuje za komentarze! Ευχαριστώ!!!!