Teraz gdy napisałam tytuł tego posta to zrozumiałam, że nikt nie zrozumie ;-P
Więc już wszystko po kolei wyjaśniam....
W piątek Ukochany mówi do mnie:
- Od jutra pościmy
- Po jakiemu? Po polsku czy po grecku?
- Po grecku!!!
- Musimy?
- ........................................... (tutaj następuje cała litania powodów które skłoniły Mężusia do poszczenia)
- No to tylko przypomnij mi co można jeść poza owocami i warzywami
- Ryż, ziemniaki, makaron
- Makaron jest z jajkiem
- No to makaron nie
- A olej?
- Co drugi dzień
- Masło?
- Nie, ale margarynę tak
- Okej, no to jutro na zakupy i do dzieła.... :-/
Teraz tłumaczę... W Grecji do komunii św. może podejść tylko ta osoba która pościła od czwartku (albo piątku). Natomiast gdy ma się jakąś specjalną prośbę do Boga należy pościć przez cały tydzień.
Ten post to nie taka prosta sprawa bo w większości nic nie można jeść. Oczywiście nie je się mięsa ani ryb, poza tym: mleka i wszelkich jego wyrobów, jajek i wszystkiego co takowe posiada. Czyli nic co pochodzi od zwierząt. O dziwo kałamarnice i inne takie owoce morza można jeść. No ale to OWOCE ;-P
Poza tym można jeść zupki z torebki - chemikalia nie pochodzą od zwierząt przecież. No i zastępczo produkty sojowe
Olej można dodać do jedzenia we wtorek, czwartek i do południa w sobotę.
Z słodkości można spożyć chałwę no i można sobie zrobić ciasto postne.... Jak je się robi konkretnie nie wiem. Wiem jedynie że zamiast mleka wlewa się sok z pomarańczy i jakiś cięższy owoc np. banan lub tak jak Teściowa dzisiaj gruszkę.
Ciasto jest bardzo mokre, tak jak lubię. Jest również bardzo zdrowe bo z braku zwykłej mąki Mama Greka dodała żytnią, co to ją upiliśmy w polskim sklepie. Dobrze że ją zużyła bo termin ważności był tylko do końca tego miesiąca...
My pierwszego dnia na obiad mieliśmy coś takiego:
Dziś jest fasolka po bretońsku bez dodatku oleju. A na jutro gotowy jest już barszcz czerwony!!!
Zrobiłam także "batoniki". Mąż je znalazł na stronie survivalowej... Są zdrowe, sycące i pożywne a prezentują się o tak:
Jeśli ktoś chętny to tutaj podaje przepis:
120g masła/margaryny
200g płatków owsianych
50g rodzynków
300g mąki żytniej
200g wiórków kokosowych
5 łyżek sezamu
120ml soku pomarańczowego/wody
200g miodu
Masło rozpuszczamy na palniku i dodajemy do niego składniki. Wszystko razem mieszamy by utworzyć jednolitą masę, następnie na blasze wyłożonej pergaminem do pieczenia układamy/rozcieramy/ubijamy (czy jakoś tak.. No... rozciągamy tą masę paluszkami) na całej długości.
Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 200stC do czasu aż wierzch nie zrobi się złocisty. Wyciągnąć i poczekać aż ostygnie. Wycinać batoniki które jak ktoś chce może jeszcze polać miodem.
Świetne na dodatek do pracy :-D
W weekend mamy wolne od poszczenia, ale od poniedziałku zaczynamy post po polsku!!! Nareszcie będę wiedzieć co ugotować!!! Ufff!!!
Więc już wszystko po kolei wyjaśniam....
W piątek Ukochany mówi do mnie:
- Od jutra pościmy
- Po jakiemu? Po polsku czy po grecku?
- Po grecku!!!
- Musimy?
- ........................................... (tutaj następuje cała litania powodów które skłoniły Mężusia do poszczenia)
- No to tylko przypomnij mi co można jeść poza owocami i warzywami
- Ryż, ziemniaki, makaron
- Makaron jest z jajkiem
- No to makaron nie
- A olej?
- Co drugi dzień
- Masło?
- Nie, ale margarynę tak
- Okej, no to jutro na zakupy i do dzieła.... :-/
Teraz tłumaczę... W Grecji do komunii św. może podejść tylko ta osoba która pościła od czwartku (albo piątku). Natomiast gdy ma się jakąś specjalną prośbę do Boga należy pościć przez cały tydzień.
Ten post to nie taka prosta sprawa bo w większości nic nie można jeść. Oczywiście nie je się mięsa ani ryb, poza tym: mleka i wszelkich jego wyrobów, jajek i wszystkiego co takowe posiada. Czyli nic co pochodzi od zwierząt. O dziwo kałamarnice i inne takie owoce morza można jeść. No ale to OWOCE ;-P
Poza tym można jeść zupki z torebki - chemikalia nie pochodzą od zwierząt przecież. No i zastępczo produkty sojowe
Olej można dodać do jedzenia we wtorek, czwartek i do południa w sobotę.
Z słodkości można spożyć chałwę no i można sobie zrobić ciasto postne.... Jak je się robi konkretnie nie wiem. Wiem jedynie że zamiast mleka wlewa się sok z pomarańczy i jakiś cięższy owoc np. banan lub tak jak Teściowa dzisiaj gruszkę.
Ciasto jest bardzo mokre, tak jak lubię. Jest również bardzo zdrowe bo z braku zwykłej mąki Mama Greka dodała żytnią, co to ją upiliśmy w polskim sklepie. Dobrze że ją zużyła bo termin ważności był tylko do końca tego miesiąca...
My pierwszego dnia na obiad mieliśmy coś takiego:
Dziś jest fasolka po bretońsku bez dodatku oleju. A na jutro gotowy jest już barszcz czerwony!!!
Zrobiłam także "batoniki". Mąż je znalazł na stronie survivalowej... Są zdrowe, sycące i pożywne a prezentują się o tak:
Jeśli ktoś chętny to tutaj podaje przepis:
120g masła/margaryny
200g płatków owsianych
50g rodzynków
300g mąki żytniej
200g wiórków kokosowych
5 łyżek sezamu
120ml soku pomarańczowego/wody
200g miodu
Masło rozpuszczamy na palniku i dodajemy do niego składniki. Wszystko razem mieszamy by utworzyć jednolitą masę, następnie na blasze wyłożonej pergaminem do pieczenia układamy/rozcieramy/ubijamy (czy jakoś tak.. No... rozciągamy tą masę paluszkami) na całej długości.
Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 200stC do czasu aż wierzch nie zrobi się złocisty. Wyciągnąć i poczekać aż ostygnie. Wycinać batoniki które jak ktoś chce może jeszcze polać miodem.
Świetne na dodatek do pracy :-D
W weekend mamy wolne od poszczenia, ale od poniedziałku zaczynamy post po polsku!!! Nareszcie będę wiedzieć co ugotować!!! Ufff!!!



O kurcze, to dopiero dieta cud;)
OdpowiedzUsuńPrawda? A głodna jestem okropnie... Byle do soboty ;-P
UsuńCiężko pościć po Grecku... Skomplikowawszy to całe poszczenie.
OdpowiedzUsuńOj fakt- cieżko! Dobrze że to tylko w wyjątkowych okolicznościach :-D
UsuńU mnie post jeszcze inaczej wygląda ;) jak się pości, to się nie je nic, jedynie pije wodę ;)
OdpowiedzUsuńNo to jeszcze lepiej! Przynajmniej nie trzeba się zastanawiać co zjeść ;-P
UsuńA ile taki post u Was trwa?
Generalnie nie ma takiego "narzuconego z góry", nie ma jakiegoś specjalnego okresu, kiedy się pości... człowiek pości wtedy, kiedy chce więcej czasu poświęcić na modlitwę i czytanie Pisma Świętego... zazwyczaj dzień, dwa czy trzy... czasami pastor proponuje post w jakiejś sprawie i wtedy już jest określony czas i jak ktoś chce to się przyłącza...
Usuńhihi co za post :)
OdpowiedzUsuńa batoniki fajnie wyglądają, przepis spisuje, brakuje mi mąki żytniej ;)
Pozdrawiam
Jak już zrobisz to powiedz czy smakowały! Ciekawa jestem zdania innych Smakoszy :-D
OdpowiedzUsuńoj - nie nawidze diet i postu :(
OdpowiedzUsuńbyłabym za to zła na pewno
No wiesz, jak Mąż mówi to trzeba robić ;-P Poza tym tez nie lubię się odchudzić i dlatego właśnie muszę pozbyć się jakoś tej nadwagi ale nie wiem jak!?!
Usuń