Czyli pirografia powraca do łask.
Mówiłam już może czemu tak dużo ostatnio tworzę? Nie, to nie ma nic wspólnego z rzucaniem palenia.
Jak już chyba wszystkim wiadomo Grek ma pomysły... Czasem fajne - jak wypad do Polski w grudniu, czasem głupie - jak te posty na odchudzenie a czasem męczące - jak wypad 11 listopada na jarmark wszystkiego co się w domu ma by to sprzedać.
Sam fakt że pójdziemy po sprzedajemy to co już napłodziłam nie jest zły. Problem jest zupełnie inny... Ja zdążyłam porozdawać to co miałam (nie licząc kolczyków). Teraz siedzę i masowo coś robię bo niby co my mamy w takim razie sprzedawać!?!
Ostatnie płody, które spowodowały bąbel na palcu:
Na razie to tyle. Idę dalej się palić ;-P
Mówiłam już może czemu tak dużo ostatnio tworzę? Nie, to nie ma nic wspólnego z rzucaniem palenia.
Jak już chyba wszystkim wiadomo Grek ma pomysły... Czasem fajne - jak wypad do Polski w grudniu, czasem głupie - jak te posty na odchudzenie a czasem męczące - jak wypad 11 listopada na jarmark wszystkiego co się w domu ma by to sprzedać.
Sam fakt że pójdziemy po sprzedajemy to co już napłodziłam nie jest zły. Problem jest zupełnie inny... Ja zdążyłam porozdawać to co miałam (nie licząc kolczyków). Teraz siedzę i masowo coś robię bo niby co my mamy w takim razie sprzedawać!?!
Ostatnie płody, które spowodowały bąbel na palcu:
Na razie to tyle. Idę dalej się palić ;-P







nie pal :P twórz xD
OdpowiedzUsuńOj jak dobrze że przypomniałaś... idę na papieroska ;-P
Usuńfajna taka zabawa z wypalaniem w drewnie ;) ale papieroski są już mniej fajne ;P
UsuńKochanastaramy się rzucić ale jak się okazuje to nie takie proste :-/
Usuńno, chyba, że w piecu, bo zimno :P
OdpowiedzUsuńOn to ma z Tobą dobrze, każe tworzyć, ty produkujesz, produkujesz jak szalona i natchniona ale to niech on cwaniaczek stanie i będzie sprzedawał Twoje dzieła i targował się po grecku. Taka kolej rzeczy to może być. Buziaki.
Gdybym była w Grecji to i tak jeszcze bym nie paliła w piecu bo za "zimno" na to ;-)
OdpowiedzUsuńDobrze ma, oj dobrze. Czasem wydaje mi się że za dobrze ;-D A jak mnie wyszkolił ładnie i jaka posłuszna się zrobiłam. Cudowna Żonka ze mnie!!!
Jazz, bardzo podobają mi się Twoje prace, szczególnie kolczyki. Czy robisz jeszcze takie kolczyki wisienki, które wypatrzyłam u Ciebie na blogu? Chciałabym zapytać Cię, czy one wykonane są ze srebra, czy z innego tworzywa?
OdpowiedzUsuńMam bzika na punkcie kolczyków...
pomysł ze sprzedażą fajny :) szkoda tylko że tak mało czasu masz
OdpowiedzUsuńDam radę. To jeszcze dwa tygodnie :-)
UsuńSwietny pomysl, tym bardziej ,ze cudownie Ci idzie!
OdpowiedzUsuńNa czym wypalasz ? Mam na mysli pytanie-czy to jest np. do powieszenia na sciane ? tacka? deska do krojenia?
A no właśnie, Mąż musi zrobić jeszcze dziurki, ale sam o tym jeszcze nie wie ;-D
UsuńDwa pierwsze obrazki są na drewnianej desce, cienkiej, zwykłej. Reszta na deskach do krojenia, małych.
fajne prace :) pamietam, ze moja mama kiedys podobnego typu robila z dziecmi na zpt
OdpowiedzUsuńHihihi... Na ZPT to robiliśmy tylko kanapki albo prace dowolne ;-) Tym bardziej brawa dla Twojej Mamy!!!!
UsuńOj, takiego aniołka to i ja bym przygarnęła :) Ogólnie masz mega talent!
OdpowiedzUsuńDziękuje bardzo :-D
UsuńO Jazz sie rozkręca;) Tworzysz Kochana coraz wiecej i więcej - a wszystko śliczne. Anielinka jest cuuuudna. A myślałaś o sprzedaży internetowej?
OdpowiedzUsuńMyślałam. Ale kto to by kupił?
UsuńJak dobrze pójdzie z jarmarkiem to może wreszcie uwierze w siebie... Narazie sprawdzam rynek na blogu :-)
wszystko przepięne a ta anieliczka jest najpiękniejsza pozdrawiam ciepluteńko
OdpowiedzUsuńAnielica zainspirowana została Twoimi pracami :-)
UsuńA może zrobimy tak.... Ty bedziesz na swoich deskach malowała a potem ja to samo na swoich wypalała? Hihihi... Taki żarcik ;-P
Piękne!
OdpowiedzUsuńMAsz dziewczyno talent, bardzo mi się podobają Twoje prace!
Dziękuje, dziękuje, dziękuje!!! Tobardzo motywujące że się podoba :-)
UsuńPłody niczego sobie, będzie co sprzedawać!Podziwiam,że w pośpiechu przychodzą Ci tak twórcze pomysły do głowy:)Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńSpróbowały by nie przyjść.... To by była "awantura".
UsuńPoza tym jak już jest pomysł na pierwszą deseczkę to dalej już szybko idzie :-)