... z dwójką z przodu ;-P
W urodzinowy poranek obudziła mnie mowa Ksji, wwiercała mi się w zaspany umysł. Na moje pytanie czy słyszała żeby "Miśki" już grały, odpowiedziała że "YY" i położyła się cichutko. Leżała tak do włączenia budzika i usłyszeniu ulubionej piosenki :-)
Myślałam że mój Mąż złoży mi życzenia zaraz gdy mnie zobaczy, a tu nic... Jeszcze mówi żebym to ja zaprowadziła Kappę do przedszkola. Myślę sobie "fajnie się zaczynają te urodziny".
W przedszkolu Starsza Córunia zaśpiewała mi "Sto lat, sto lat... A kto? Mamusia!". Z resztą Dziecię Ukochane już w piątek podarowała mi prezent urodzinowy gdy ją odbierałam: "Mamusiu to dla Ciebie na ughrodziny :-D" Tak po prostu bez większego mówienia o tym święcie. Moje serca:
Jedno jest trochę pogniecione, no ale weekend był po drodze i Ksji dorwała mój prezent. Na lewym sercu można zobaczyć pierwsze litery imion Dziewczyn, Kappa zawsze podpisuje także Ksji :-D
Po powrocie pokroiłam ciasto i zrobiłam kawkę. Już wtedy Mąż powinien domyślić się czegoś bo normalnie nie pijam kawy w domu... Po śniadaniu Ukochany chciał iść na balkon zapalić więc się grzecznie pytam
- A papierosek dla mnie?
- Ty nie palisz!
- To Ty rzucasz palenie, nie ja!
- No ale ja Cie ograniczam ;-P
- No ale ja mam dzisiaj urodziny, więc chyba mogę!!!
- (mina Greka, bezcenna) Wszystkiego najlepszego!
W ten sposób wreszcie się upomniałam! A że Teściowa była w kuchni i słyszała naszą rozmowę to złożyła mi życzenia przelotem ;-D
Prezentów nie oczekuje. No dobra czekam na jakąś niespodziankę z przedszkola. Może Kappa znowu coś mi zrobi?!
Poza tym dostałam Kotka:
"Mniał, mniał, mniał" i się łasi Kociaczek i czeka na pogłaskanie. Jak nie lubię kotów to tego uwielbiam, starszego również. Mój Kotek jest wyjątkowo ruchliwy i nie sądzę żebym uchwyciła go na "ostro" ;-)
Natomiast uchwyciłam najpiękniejszą minkę Ksji:
BUZIACZEK. Ksji nie całuje nikogo, ona tylko te buziaki przesyła. Czasem wykorzystuje do tego rączkę a czasem nie :-*
Ale sami powiedzcie czy ja wyglądam na te 29 lat?
No na pewno nie spoważniałam....
Pozdrawiam Wszystkich i witam nową obserwatorkę :-)
W urodzinowy poranek obudziła mnie mowa Ksji, wwiercała mi się w zaspany umysł. Na moje pytanie czy słyszała żeby "Miśki" już grały, odpowiedziała że "YY" i położyła się cichutko. Leżała tak do włączenia budzika i usłyszeniu ulubionej piosenki :-)
Myślałam że mój Mąż złoży mi życzenia zaraz gdy mnie zobaczy, a tu nic... Jeszcze mówi żebym to ja zaprowadziła Kappę do przedszkola. Myślę sobie "fajnie się zaczynają te urodziny".
W przedszkolu Starsza Córunia zaśpiewała mi "Sto lat, sto lat... A kto? Mamusia!". Z resztą Dziecię Ukochane już w piątek podarowała mi prezent urodzinowy gdy ją odbierałam: "Mamusiu to dla Ciebie na ughrodziny :-D" Tak po prostu bez większego mówienia o tym święcie. Moje serca:
Jedno jest trochę pogniecione, no ale weekend był po drodze i Ksji dorwała mój prezent. Na lewym sercu można zobaczyć pierwsze litery imion Dziewczyn, Kappa zawsze podpisuje także Ksji :-D
Po powrocie pokroiłam ciasto i zrobiłam kawkę. Już wtedy Mąż powinien domyślić się czegoś bo normalnie nie pijam kawy w domu... Po śniadaniu Ukochany chciał iść na balkon zapalić więc się grzecznie pytam
- A papierosek dla mnie?
- Ty nie palisz!
- To Ty rzucasz palenie, nie ja!
- No ale ja Cie ograniczam ;-P
- No ale ja mam dzisiaj urodziny, więc chyba mogę!!!
- (mina Greka, bezcenna) Wszystkiego najlepszego!
W ten sposób wreszcie się upomniałam! A że Teściowa była w kuchni i słyszała naszą rozmowę to złożyła mi życzenia przelotem ;-D
Prezentów nie oczekuje. No dobra czekam na jakąś niespodziankę z przedszkola. Może Kappa znowu coś mi zrobi?!
Poza tym dostałam Kotka:
"Mniał, mniał, mniał" i się łasi Kociaczek i czeka na pogłaskanie. Jak nie lubię kotów to tego uwielbiam, starszego również. Mój Kotek jest wyjątkowo ruchliwy i nie sądzę żebym uchwyciła go na "ostro" ;-)
Natomiast uchwyciłam najpiękniejszą minkę Ksji:
BUZIACZEK. Ksji nie całuje nikogo, ona tylko te buziaki przesyła. Czasem wykorzystuje do tego rączkę a czasem nie :-*
Ale sami powiedzcie czy ja wyglądam na te 29 lat?
No na pewno nie spoważniałam....
Pozdrawiam Wszystkich i witam nową obserwatorkę :-)




Sto lat Kochana!!! Życzę Ci żeby wszystko układało się po Twojej myśli, żebyś była szczęśliwa i spełniała się w każdym aspekcie życia :* :* :*
OdpowiedzUsuńDziękuje bardzo :-)
UsuńDo ZWYCZAJNEJ MAMY
OdpowiedzUsuńPostaram się :-) i Dziękuje bardzo :-)
hehe jesteś super Babką ;) jeszcze raz 100 lat :D
UsuńP.S. ja mam 30 i też nie spoważniałam :P
Sto lat! U mnie niestety ostatni rok z trójką z przodu... Starość, nie radość:(
OdpowiedzUsuńDziękuje :-)
UsuńDlaczego? Starość właśnie RADOŚĆ :-D
Wszystkiego najlepszego :-) I takiego dystansu do siebie życzę też z trójką z przodu ;-)
OdpowiedzUsuńO to możesz być pewna. Dystans przychodzi z wiekiem, przynajmniej u mnie ;-)
UsuńWszystkiego najlepszego. Częstego pobytu w PL i powrotu do miejsca, które uważasz za dom :) a dokładniej tam gdzie jesteś szczęśliwa (choćby to Grecja była)...jak Ty się cieszysz to i my.
OdpowiedzUsuńPozdrawiamy Kochana.... Przyjaciółko :)
Och Sis! Jak ja bym chciała żeby Twoje życzenia się spełniły!
UsuńJesteś KOCHANA :-*
Jazz wszystkiego najlepszego :* spelnienia marzen i radosci z rodzinki :* :)))
OdpowiedzUsuńps. po 30 da sie zyc, dinozaury mialy troche wiecej lat zanim wyginely :p
Dziękuje :-)
UsuńMasz zupełną racje! Już się nie boje przyszłych urodzin ;-P
Kochana wszystkiego naj naj najlepszego!!! :* No to widzę, że jesteśmy rówieśniczkami. Mi w pierwszy dzień ostatniego miesiąca w tym roku stuknie ostatnie dwadzieścia parę lat :) I też się jakoś poważniej z tym wiekiem nie czuję :P
OdpowiedzUsuńJeszcze raz kochana naj naj najlepszego :***
Ps. Cudowny kotek!!!
To sporo nas tutaj. Nawet Karlita w naszym klubie '83 jest :-) W przyszłym roku to dopiero będą balangi...
UsuńNajlepsiejszego Jazz! Swojego miejsca w życiu i szczęścia. Chociaż mając tak uroczą rodzinkę trudno chyba nie być szczęśliwym :)
OdpowiedzUsuńOj trudno nie być szczęśliwym, tak samo jak trudno nie być zmęczonym ;-D
UsuńPozdrawiam Ewu
Najlepszego!!!!!
OdpowiedzUsuńheheh to w przyszłym roku (rocznikiem) obie wejdziemy w 3 z przodu ;-) Serduszka cudne a Kotek rozbrajający :-) minka urocza :-) cudne masz dzieciaczki!!!
mój mąż wie że lepiej nie zapominać o takich datach i chociaż bez badyla to nie podchodzić :E
A ja w tym roku powiedziałam że nic nie chce na urodziny (od Męża) Może dlatego zapomniał? Bo gdy miał prezenty to zawsze pamiętał ;-D
UsuńDziękuje bardzo
Kochana! Wszystkiego dobrego, dużo zdrowia szczęścia i cierpliwości!
OdpowiedzUsuńO,o,o, cierpliwość na starość się przyda ;-D
Usuńa tam starość zaraz ;)
Usuńoj spóźnione ale szczere sto lat:)widzę że ten sam miesiąc urodzinki i wiek też :)
OdpowiedzUsuńDziękuje bardzo serdecznie :-)
Usuń