Witam wszystkich Czytelników w moich skromnych progach. Cieszę się bardzo z każdych Waszych odwiedzin, tym bardziej gdy pozostawiacie swój ślad w postaci komentarzy. Chciałabym Was jednak uczciwie poinformować że wszystkie posty i zdjęcia na tym blogu są moją własnością i nie wyrażam zgody na ich kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie bez mojej zgody. Na podstawie art. 78, art.81 Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994 r. Dz. U. 1994, nr 24, poz. 83, tekst jednolity: Dz. U. 2006, nr 90, poz. 631, sprawa zostanie skierowana do odpowiednich organów.

Dziękuję bardzo za uwagę i pozdrawiam Wszystkich bardzo serdecznie :))

Jazz

wtorek, 28 sierpnia 2012

Czy ja się tak bardzo zmieniłam?

Czyli wspomnień czar!

Skopiowałam komentarz mojej Siostry, który bardzo dobrze przedstawia nasze stosunki rodzinne.
Oj jak my się nie lubiłyśmy...  Fakt że się urodziła 1,5 roku po mnie... Te jej zabawy moimi stopami gdy udawała że to są jej pieski... Te jej "olewanie" telefonu gdy dzwonił (przecież była w kuchni to mogła odebrać, ale jej się nie chciało ;-P) A potem nam się odmieniło całkowicie i życie za siebie byśmy oddały (tzn. zależy kiedy ;-D)

Bereda napisała:
"Wspomnienia hmmm BRAK tzn jak byłyśmy małe to ciągle się kłóciłyśmy haha Pamiętam jak leżałam w łóżku i słuchałam muzyki w radiu a Ty podeszłaś, odłączyłaś magnetofon (tak to się nazywało??) od kontaktu i zabrałaś. Ja się wkurzyłam i pobiegłam za Tobą a Ty zamknęłaś się w pokoju, więc darłam mordę i kopałam w drzwi aż przyszedł wściekły tata i korki wyłączył mówiąc "teraz będzie spokój". Wróciłam do łóżka i w tel. komórkowym włączyłam radio. A Ty odpaliłaś diskmena i na nim płyt słuchałaś hahaha. To po co biłyśmy się??? :) A jak już podrosłyśmy to Ty latałaś wszędzie i mało co Cię w domu było- albo z fotografami biegałaś albo do baru z Agatą itp Ale pamiętam, że jak wracałaś to ja już spałam albo jeszcze nie zasnęłam a Ty wchodziłaś do pokoju i pytałaś czy idę kolację jeść (po północy kolacja haha) i tak zawsze a ja szłam, siedziałyśmy i jadłyśmy, nawet nie wiem o czym gadałyśmy. I tak minęło 20 lat...
Ha ha ale pamiętam nasze rozmowy w toalecie- do tej pory nam to zostało :) albo naszą wspólną super pracę w mcdupie. Teraz babskie wieczory u M i skype :)"ń


Rok 1983, Chrzciny

Tutaj miałam ponad rok

Na leżaku wyleguje się grubaśna Bereda

Ubrałam się w ciuchy Babci I. Nawet nie pamiętam co mnie podkusiło ;-)

Nasza (jeszcze) czwórka w Drohiczynie. Zdjęcie z Polaroida :-)

Podstawówka

Wesele Najstarszej Siostry. Na rękach trzymam Małą KumKum

Mój Syneczek, Chrześniak nr.1 (rok 2001)

Zawodówka i zawodowe pozowanie ;-)
Drugi Synek! (rok 2002) Jaki on był mały, a teraz powoli przerasta swoją Mamę...
Pozowania ciąg dalszy w liceum dla dorosłych


Z przyszłym Mężem

Wakacje w Grecji

Przymiarka sukni na ślub Beredy

Ta suknie, fryzura i makijaż sprawiły że świadkowa przyćmiła swoją urodą Pannę Młodą (sorki Mała)

Rok 2012, włosy czarne na prośbę Ślubnego
No i co? Zmieniłam się?

13 komentarzy:

  1. Super to pokazałaś, może zapożyczę pomysł do mojego bloga:)
    Włosy kręcone zostały, spojrzenie te same, uśmiech delikatny również :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Ty się nic nie zmieniłaś. Na pewni w duszy jesteś taka sama!Pomysł -rewelacja!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje
      Niestety zmieniłam się :-( Gdybym miała te dziecięcą radość... Fajnie by było :-)
      Pozdrawiam

      Usuń
  3. O...zmieniłaś się bardzo ładnie Ci to wyszło:)
    I dzięki za podtuchę, moje dzieci czasem to by się ...ale jest nadzieja ,że jak dorosną to im się odmieni:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nia martw się w ogóle. Jeszcze tylko jakieś 15 lat i będzie dobrze ;-)
      Pozdrawiam

      Usuń
  4. haha Ale Ty miałaś figurę w Grecji łał.
    I co mała panna K nie wygląda identycznie jak Ty?? Daj kiedyś fotki jej i Twoje dla porównania.
    To były czasy....aż nie wiadomo co napisać.

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajne czasy :-)))
    Jeszcze będę taka figurę miała, tylko poczekaj jakieś 10 lat :-P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja planuję nie chudnąć po ciąży bo mi się podoba taka figura, jeśli już to minimalnie 60kg ale jak będzie mniej to się załamię. NIE chcę w na wadzę widzieć 5 z przodu.
      A te 10kg to tak z niczego czy jakieś ćwiczenia?? Ja zaczynam po urodzeniu ostry trening aby egzaminy zdać, ale przy okazji dużo jeść aby nie chudnąć :) Rób to co ja tylko po treningu nie jedz przez 1h (ja obiad będę wcinać albo hamburgery lub frytki) Ty schudniesz a ja utrzymam wagę- superowo i będziemy na chrzcinach wyglądać tak samo czyli 67kg a w najgorszym przypadku 64 lub 60kg- ale lepiej nie.

      Usuń
  6. Zawsze ta sama :-) Tylko w okularach jakoś inaczej ;-)

    Buziaki ogromne od Maciejki nadrabiającej zaległości ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazwyczaj do zdjęć zdejmuje okulary aby nie było odblasków :-)

      Jak dobrze że nie miałam wakacji, to i zaległości nie mam ;-P

      Pozdrawiam

      Usuń

Dziękuje za komentarze! Ευχαριστώ!!!!