Witam wszystkich Czytelników w moich skromnych progach. Cieszę się bardzo z każdych Waszych odwiedzin, tym bardziej gdy pozostawiacie swój ślad w postaci komentarzy. Chciałabym Was jednak uczciwie poinformować że wszystkie posty i zdjęcia na tym blogu są moją własnością i nie wyrażam zgody na ich kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie bez mojej zgody. Na podstawie art. 78, art.81 Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994 r. Dz. U. 1994, nr 24, poz. 83, tekst jednolity: Dz. U. 2006, nr 90, poz. 631, sprawa zostanie skierowana do odpowiednich organów.

Dziękuję bardzo za uwagę i pozdrawiam Wszystkich bardzo serdecznie :))

Jazz

piątek, 17 sierpnia 2012

"Bo ONA jest bardzo szybka"

Takie słowa usłyszałam z ust Przedszkolanki S. na prośbę by przypilnowała Kappę, ponieważ miała dziś pić dużo wody ale w maleńkich ilościach...
Stwierdziłam że podzielam opinie Wychowawczyni. Hihihi
Kappy wszędzie jest pełno i trudno ją zatrzymać w jednym miejscu choćby na minutę... Mam jednak głęboką nadzieję że się uspokoi troszkę jak już zrozumie że znalazła się tam na dłużej a nie na kilka dni. Wydaje mi się że ona stara się chłonąć wszystko szybko, na zapas zanim to co ma jej ucieknie...

PRZEDSZKOLE
Rok szkolny rozpoczął się 14 sierpnia.
Tegoż dnia Kappa wybrała się z Tatą na godzinkę do swojej grupy "Piratów". Podobało jej się na tyle że nie chciała stamtąd wychodzić. Tata lepiej żeby też nie wychodził ;-)
W środę poszła znów na godzinę ale bez obecności Rodzica. Znów ciężko ją było zabrać!
W każdy kolejny dzień przebywała w przedszkolu o godzinę dłużej i jak wyżej przy zabieraniu Dzieciny Ukochanej....

Dziś na koniec pierwszego tygodnia dostała "czapkę" ze słodyczami od Pani S.


Zaobserwowałam iż dzieci o 10:00 wychodzą na dwór bawić się (ponoć nie zależnie od pogody?). Zostają tam do 12:00 i wracają na obiad. Dalej nic nie wiem!?! Dowiem się w przyszłym tygodniu gdy będą dodawać nam kolejne godziny ;-)

Przedszkolanek jest trzy. Główną i nie zmienną jest właśnie Pani S. która jest bardzo miła ale nie mówi po angielski (o greckim i polskim nie wspomnę). Drugą jest Pani A. do której Dzieci kleją się jak tylko mogą. A. jest moją ulubienicą, ponieważ jest GRECZYNKĄ. Zawsze swobodniej zapytać bezpośrednio wychowawczynię o poczynania Dziecka niż przez tłumacza (o nim później). Trzecia Przedszkolanka jest mi nie znana z imienia ale już rozpoznaję jej twarz :-)
Moim tłumaczem (pod nieobecność Pani A.) jest Pani Z. która jest koleżanką Ślubnego..... Czyli kolejna Greczynka w tym samym przedszkolu!!! Gdyby jednak nie daj Boże ich obu nie było to jest jeszcze Pan A. POLAK. Hihihihihi

Grupa "Piratów" składa się z chłopców i dziewczynek ;-P A co!?! Nie ma w niej greckojęzycznych dzieci (no prócz Kappy), są natomiast dzieci polskojęzyczne. We wtorek tych dzieci było dwoje (Chłopiec i Dziewczynka), a dziś dowiedziałam się że wczoraj doszła kolejna Dziewczynka.

Cieszę się że jednak moja Córka dostała się do tego przedszkola. Nie widać żeby traktowali podopiecznych jak "bydło", co niestety było odczuwalne w innym miejscu do którego chcieli posłać moje Słońce. Sam fakt że Kappa nie chce stamtąd wychodzić utwierdza mnie w przekonaniu że dobrze się tam czuje i ta walka z Ratuszem była słuszna!!!

4 komentarze:

  1. super nazyw grup u mnie to tylko grupa pierwsza druga itp... moja teraz idzie do szkoły więc zobaczymy czy będzie zadowolona ...
    super zdjecie małą uchachana ... pozdrawiam ciepluteńko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kuzynka Dziewczynek poszła w tym roku do szkoły i ją uwielbia. O dziwo jeszcze bardziej gdy ma coś zadane do domu?! Dziwne ?-)
      Trzymam kciuki za Amelcie :-)

      Usuń
  2. mój też jest małą iskierką :)

    widzę że Kappa się zaklimatyzowała - super :) i ten rożek ze słodyczami :D miły prezent :)

    ciekawe jak będzie u nas...

    u nas jest małe przedszkole, tylko dwie grupy: 3-4 latki i 5-6 latki, dwie salki, jadalni i sala gimnastyczna są wspólne z podstawóką, oczywiście w innych porach.

    OdpowiedzUsuń
  3. Podobają mi się właśnie te małe przedszkola. Jakoś mam do nich więcej zaufania.
    W Grecji było tylko jedna grupa, czyli dzieci od 2,5 do 5 roku życia... A i tak było tam ich około dziesiątki :-)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za komentarze! Ευχαριστώ!!!!