Witam wszystkich Czytelników w moich skromnych progach. Cieszę się bardzo z każdych Waszych odwiedzin, tym bardziej gdy pozostawiacie swój ślad w postaci komentarzy. Chciałabym Was jednak uczciwie poinformować że wszystkie posty i zdjęcia na tym blogu są moją własnością i nie wyrażam zgody na ich kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie bez mojej zgody. Na podstawie art. 78, art.81 Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994 r. Dz. U. 1994, nr 24, poz. 83, tekst jednolity: Dz. U. 2006, nr 90, poz. 631, sprawa zostanie skierowana do odpowiednich organów.

Dziękuję bardzo za uwagę i pozdrawiam Wszystkich bardzo serdecznie :))

Jazz

niedziela, 15 kwietnia 2012

Wielkie Soboty

W dniu dzisiejszym Grek i jego Rodzina, oczywiście z Dziewczynkami, przeżywają Święta Wielkiej Nocy.
Z tej okazji chciałabym złożyć życzenia wszystkim osobom wyznamia prawosławnego, Szczęścia i Radości w dniu Zmartwychwstania Pana Jezusa.


Wczoraj była natomiast Wielka Sobota... Była również piękna pogoda, więc większa część naszej Rodziny, Ksji spała w domu, wybrała się do mini zoo. Spacerek zajął nam około godzinę, ale Kappa cieszyła się bo mogła pogłaskać zwierzęta i dać im jeść.... A wyglądało to tak:


























A przed 24:00 poszliśmy do Kościoła celebrować Zmartwychwstanie. Wróciliśmy w Niedzielę Wielkanocną szczęśliwi, każdy z innego powodu... np. Kappa cieszyła się że idzie już spać :))





Tydzień temu w Wielką Sobotę byliśmy cała Rodziną w centrum handlowym. Ja wiem, w Wielką Sobotę na zakupach?! Nie, to wcale nie tak, byliśmy tam na kawie urodzinowej, dodatkowo były organizowane zabawy dla dzieci.



Woskowa ręka Kappy

Owoskowana świeczka Starszaka

sobota, 14 kwietnia 2012

Pewnej niedzieli

Dawno, dawno temu, pewnej słoneczno-mroźnej niedzieli Rodzina Królewska udała się w odwiedziny do Królewskiego Kuzyna.
Na miejscu wszyscy dostali kawkę i do niej słodziaka. Posiedzieli sobie miło spędzając czas. W pewnym momencie Kuzyn ogłosił wyprawę nad rzekę. Król ze swą Świtą bardzo się ucieszyli i chętnie wybrali na mały spacerek. Natomiast inna część wyprawy postanowiła zostać z Panią Domu na ploteczkach :)
Rozpoczęła się lepsza część dnia ponieważ nad rzeką znajdowały się place zabaw, Księżniczki zaliczyły tylko trzy, chyba, z czterech :)
Początek spaceru był wyjątkowo przyrodniczy :))


Księżniczka Kappa bała się bardzo, ale nie łabędzi... tylko robionych zdjęć :P



 Księżniczka Ksji dzięki dobroci  Króla Ojca mogła skorzystać z dobrodziejstw jazdy na kaczuszce :))


Oczywiście Starsza, jako już Czterolatka, woliła bawić się sama...


Znalazła także dom :))

Podczas zabawy, jak królik z kapelusza, pojawiła się Siostra Króla z Mężem i Córką. Przypłynęli specjalnie statkiem by się z Pannami K. pobawić. Dzięki temu najmłodsza Księżniczka spróbowała swych sił na rowerze...


Królewska część także się dobrze bawiła :P


Był również piknik, na którym zmarzł ktoś... !?


W powozie dało znać zmęczenie :)


Tak się zakończył cudowny dzień.
Dzieci szybko zasnęli i Królawa z Królem mieli więcej czasu dla siebie... Dlatego też żyli długo i szczęśliwie :)))))

niedziela, 8 kwietnia 2012

Wesołego Alleluja!




Alleluja dziś śpiewajmy,
Bogu cześć i chwałę dajmy,
Bo zmartwychwstał nasz Zbawiciel,
Tego świata Odkupiciel.
Zdrowia, radości i powodzenia
To są najszczersze moje życzenia.


Życzenia ślę przede wszystkim mojej rodzine - cudownej Mamie, która jest naprawdę wyjątkową osobą, moim 4 Siostrom i ich Rodzinom oraz Tacie. Zyczenia należą się również dla wszyctkich Cioć, Wujków, Kuzynkom i Kuzynom :)
W tym wyjątkowym dniu chciłabym życzyć Wesołych Świąt i podziękować Matkom Crzestnym mojego bloga.... Maciejce, dzięki której powstał sam pomysł pojawienia się w tym świecie oraz Pauliś, to za jej przyczyną mój blog wzbogacił się o moje prace, które tworzę z większą motywacją :) Dzięki :)))
Kolejne życzenia należą się moim Obserwatorkom: BelliKoko1971, Jadze, Dag, Umbrelli, Dorocie, JustyniePandzioszceDianieKatarzyniePa_ulinceBubusi, Alinie, Romantyczce oraz Tynce! Pamiętam o Was, nawet jak się nie odzywam :)
Na następną turę zostawiłam sobie zdolne Osóbki do których zaglądam by się inspirować. Nie mówię tutaj tylko o tych osobach ze świta Sztuki, ale również o tych zdolnych Mamuśkach, które tak świetnie sobie radzą ze swoją Trzódką.... Ataboh, Natajka, Mamuśkom z Babylandii, Lemon Lovely, Mama Ka i Synuś eM, Dag, Karlitka, Magdalenia, Alina, Yba, Oliwia, Annette, Angel, Lain, Modeliniarka, Asiamarysia, AgKe, Karolina, Sana, Nola, Zaszybkiswiat, Mamosfera, Junka Photography, Greglis, Aga, Ewunia wraz z Rodziną.
Na koniec życzenia śle do wszystkich osób odwiedzający moje skromne progi anonimowo, dziękuje bardzo! oraz dla tych których przez przypadek nie wymieniłam, wybaczcie :))



Chrystus Zmartwychwstał, Alleluja!!!!

poniedziałek, 2 kwietnia 2012

Czterolatka

Cztery lata temu o godzinie 9:40 polskiego czasu urodziło mi się dziewcze, piękne i kochane.

W dniu dzisiejszym dziewcze to miało znowu urodzinki!!! Ciekawa sprawa, co roku ma urodziny?! :P

Świętowanie rozpoczęłyśmy rano, o 7:30 odśpiewując z Ksenią "Sto lat". Po jakże uroczym poranku około 11:00 postanowiłyśmy z solenizantką zacząć przygotowania, tort już miałyśmy, robiąc mufinki LilliFee. Kappa wybrała je na ostatnich zakupach i czekały tak 2 tygodnie, przypominając nam że urodziny jeszcze przed nami... Moja już duża Dziewczynka robiła je sama, poza obsługą piekarnika :) Wielka Dama mi rośnie :))
Oto ona przy pracy:


A oto efekty:


 O 17:00 pojawili się goście, właściwie reprezenci, Ciocia L. i Ciocia S. z córką. Po jakimś czasie pojawił się również Dziadek :)) Tortu nie zdążyłam sfotografować, ale był pyszny :P

No i oczywiście prezenty, Kappa była bardzo szczęśliwa :))

A oto niespodzianka dla Wszystkich wtajemniczonych, to jest prezent od Kochających Prodziców
Tutaj do lodówki doszły czekolady od Dziadka, bez obaw Grek o niczym nie wie :P

A to coś jest od Cioci S. i sp.

W tym pudełku był prezent od Cioci L. i Wujka A.

A to było w środku

To druga część prezentu od Wyżej Wymienionych, coś do robótek ręcznych :)

Tutaj jest prezent od Dziadka, nawet nie wiedział jaki skarb nam kupuje... teraz mamy więcej rzeczy do robienia południami wypełnionymi handmade :))








Na koniec coś co zakupiłam już dawno temu, ale czekałam na dzisiejszą datę

piątek, 30 marca 2012

Pracusie

Postanowiłam wreszcie zacząć nadrabiać zaległości.
Zmotywowało mnie do tego udział w wymiance przyrodniczej u Diany... a to zobowiązuje do terminu. Mam do zrobienia prezent dla AgKe z AgKe szyje..., i trzeba dodać że szyje cudownie, po prostu zakochałam się w jej podusiach, ach.... Potrzebny jest mi specjalny materiał i będę brała się do pracy :)

Wszystko dlatego, że nie jestem systematyczna, w ogólę jestem w gorącej wodzie kąpana, wpierw zaczynam, a potem nie kończę. Tak jest zawsze i od zawsze.
Dzisiaj szczęśliwie znalazłam sposób na mojego, nazwijmy to, lenia. Uwielbiam tworzyć z Kappą. Siedzimy razem, malujemy, rysujemy, rzeźbimy itp. cudownie spędzając czas we dwie, gdy Ksji śpi :)

Postanowiłam wreszcie zacząć prezent obiecany pewnej Pani. Właściwie wszystko miałam już ułożone w głowie, potrzebne materiały miałam przygotowane ale... wciąż jakoś się za to nie mogłam zabrać. Efekt końcowy pierwszej fazy różni się od pierwotnego planu, ale to chyba dobrze :) Powinnam zaraz po Świętach skończyć i wtedy wyślę paczkę.

Tej pracy wam nie pokażę w tej chwili. Zrobiłam natomiast coś małego w międzyczasie i coś z Córunią!


Wzór na konika wzięłyśmy ze strony Babylandii. My zrobiłyśmy go malując farbami, tylko ogon jest bibułkowy :)


Kappa pomogła mi udoskonalić także moje drewniane pudełeczko, które podpisałam kilka dni temu:




Oczywiście kolor wybierała Kappa i oczywiście wybrała róż :P


Zrobiłam także zdjęcie moich najnowszych świeczek i ulowi wypalonemu:




To by było na tyle w dniu dzisiejszym. Jutro będziemy z Kappą dalej praktykować dwie godziny handmade i wtedy powstanie dużo więcej naszych prac :))

środa, 28 marca 2012

Pracodawca powrócił

Mój Mąż wspaniały, ukochany i jedyny, którego czasem mam ochotę udusić, wydał dziś rozporządzenie: "Gdy wrócę chcę zobaczyć jakieś dzieło Twoich rąk". Poszedł sobie gdzieś a ja wzięłam się do roboty...
Nie wiadomo czemu nie mam ochoty rolować świeczek, malować i tym podobne rzeczy, które wymagają "wielkich" przygotowań do pracy. Postanowiłam zatem wziąć pirograf i wypalić cosik!
Oto dzieło końcowe:


Jakoś nie jestem nim zachwycona, jedyna rzecz która mnie cieszy to fakt że wreszcie udało mi się narysować oczy :))

Mam proźbę do wszystkich bardziej doświadczonych w portretach by napisały mi co im się nie podoba, jak to poprawić i ogólne wskazówki na temat rysowania. Z góry wielkie dzięki!!! A tak nawiasem mówiąc jak rysowałam ołówkiem to bardziej mi się podobało, może następne dzieło będzie czysto ołówkowe :))

wtorek, 27 marca 2012

Hałas

 Dawno, dawno temu, gdu mieszkałam w swym cudownym i magicznym domu rodzinnym, do snu kołysał mnie hałas przejeżdżających pociągów. Tory nie były położone w najbliższym sąsiedztwie domu ale w nocy było słychać wszystko w okolicy. Tak się do tej muzyki przyzwyczaiłam że nie zwracałam na nią uwagi. Tylko gdy ktoś do nas przyjeżdżał marudził czasem że strasznie słychać te pociągi... ;)

Dawno temu przeprowadziłam się do Grecji. Tam słychać było traktory, samochody i czasami samoloty. Poza tym był spokój i cisza, za którą tęsknie każdego dnia... :(

Teraz mieszkam w Niemczech. Nad głową latają mi samoloty, a że uwielbiam patrzeć na nie, jakoś mi to nigdy nie przeszkadzało. Grek wróżył mi że po miesiącu znienawidzę je bo strasznie hałasują. Mylił się!!! Jakoś ich dźwięk nie powoduje u mnie złych odczuć, wiedziałam że się przyzwyczaję. Powoli nauczyłam się rozkładu lądowań wielkich samolotów, z tym że po powrocie z Polski go zmienili ;( Czasem samoloty podchodzą do lądowanie, wtedy je widać najlepiej, a czasem startują (wtedy nie widać ich prawie wcale, ale wciąż można je usłyszeć :)) 
Postanowiłam zrobić im zdjęcia ale te co mam były robione starym "aparatem" i jakoś nie wyszły dobrze. Dziś gdy mam super telefonik z aparatem :)) mogłabym zrobić "sesję balkonową" ale jak na złość od niedzieli samoloty startują w moją stronę :(
No cóż będzie tak o ło :P


Jedyną z niewielu dobrych rzeczy która mnie tutaj spotkała są właśnie te widoki... Ale będzie lepiej!!! SZUKAMY WŁASNEGO MIESZKANIA!!!!!!!!!!!!!!!