Witam wszystkich Czytelników w moich skromnych progach. Cieszę się bardzo z każdych Waszych odwiedzin, tym bardziej gdy pozostawiacie swój ślad w postaci komentarzy. Chciałabym Was jednak uczciwie poinformować że wszystkie posty i zdjęcia na tym blogu są moją własnością i nie wyrażam zgody na ich kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie bez mojej zgody. Na podstawie art. 78, art.81 Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994 r. Dz. U. 1994, nr 24, poz. 83, tekst jednolity: Dz. U. 2006, nr 90, poz. 631, sprawa zostanie skierowana do odpowiednich organów.

Dziękuję bardzo za uwagę i pozdrawiam Wszystkich bardzo serdecznie :))

Jazz

czwartek, 11 grudnia 2014

"Dżudi powiedziała..." Wstęp

Nie wiem czy pamiętacie ale jestem posiadaczką czterech, uroczych Sióstr.... Dwóch starszych i dwóch młodszych. Każda jest bardzo interesująca ale tylko jedna, zwana Dżudi, pisała niegdyś maile do swoich znajomych. Uwielbiam do nich powracać by móc się trochę pośmiać i powspominać ;P Z powodu mojego laptopa, który od jakiegoś czasu warjuje i obawiam się jego szybkiego zejścia, postanowiłam wstawiać jej teksty na bloga pod nazwą "Dżudi powiedziała...". Utracenie tych tekstów było by zbrodnią :D
Mam nadzieje że nie będziecie mi mieli tego za złe....
Zaczynamy więc pierwszym mailem.


"Z cyklu co u mnie"
Witajcie Najmilsi! pewnie cieszyliście się że o was zapomnialam..a tu co ...znowu pisze! ale mam Wam historie do opowiedzenia (Przyjaciół zwierzat prosze o nieczytanie tego). Byly se swieta niedawno i bylam w Siemiatyczach u babci. Wzielam mojego slubnego, niejako zwanego Kruszyna i poszlismy...nad jeziorko (zalew). Wracajac do babci bloku..patrzę mały pies...żywy i slodki. zawolalam go poglaskalam i se wzielam- a co!? nie wiem czyj to ani czy to rasowy kundel czy innej rasy ale jest slodziutki- czarny z bialym krawatem :) (nie pytajcie co u bombla bo to nie na miejscu- tylko Blacharska gada ze zwierzętami-ja nie). Tak więc mam juz 2 psy :) bo tamtego przywiezlismy z Siemiatycz do WILIDZ! mam go juz 2 dni- i nauczylam go SIAD robic- ale nie mialam suchej karmy dla niego a jakos trzeba bylo go przekupic zeby siadal...to co zrobilam? Moj maz ma kota a ten kot sucha karme, a ta karma na schodach..to pozyczylam i moj pies szaleje po kocim jedzonku i siada! Ciekawe kiedy zacznie mialczec? to tyle- teraz spi na fotelu (Pies...o kocie bylo ..nic nie bylo tylko o kocim jedzonku. A ja zachwycam sie psem- jakby ktos sie zgubil w mojej wypowiedzi).
mam prosbe- napiszcie czy do Was dochodza polskie litery czy mam pisac tak jak pisze- ten kto nie odpowie mi na zadane przeze mnie pytanie- nie dostapi zaszczytu czytania moich mejli! A CO!
Dobra! POZDRAWIAM BEREDA z domu -wska z rodu z S-tycz z plemienia...żart! pa


15.04.2009

I co myślicie? Znośne?
Pozdrawiam
Jazz

6 komentarzy:

Dziękuje za komentarze! Ευχαριστώ!!!!