Witam wszystkich Czytelników w moich skromnych progach. Cieszę się bardzo z każdych Waszych odwiedzin, tym bardziej gdy pozostawiacie swój ślad w postaci komentarzy. Chciałabym Was jednak uczciwie poinformować że wszystkie posty i zdjęcia na tym blogu są moją własnością i nie wyrażam zgody na ich kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie bez mojej zgody. Na podstawie art. 78, art.81 Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994 r. Dz. U. 1994, nr 24, poz. 83, tekst jednolity: Dz. U. 2006, nr 90, poz. 631, sprawa zostanie skierowana do odpowiednich organów.

Dziękuję bardzo za uwagę i pozdrawiam Wszystkich bardzo serdecznie :))

Jazz

niedziela, 14 grudnia 2014

"Dżudi powiedziała... Ojjoj"

"Ojjoj"


Siemano Ziomale! Dzięki za odpowiedź na moją wiadomość...czyli piszemy po polsku-o kurczę- dobrze, że to podkreśla na czerwono błędy to podrasujemy trochę język ojczysty! Pies nazywa się RABER :) zgadnijcie kto to wymyślił -jaaaaa! a dlaczego... R to od pRzemek, A to od ilonA, BER od BEReda...żart, ale teraz zauważyłam, że to nawet nie głupie (tzn głupie ale własne :)) pies się nazywa tak bo tak sobie to wymyśliłam-a kiedyś w dzieciństwie mama nie chciała mieć w domy zwierzaków (miałam królika-PIMPKA-pani od polskiego go tak nazwała , nie ja) i powiedziałam sobie iż mój pies będzie się nazywać Raber (jakbym w podstawówce przeczuwała, że poznam Kruszynę). Do Bąbla te imię nie pasowało....oooo opiszę Wam Bąbla- wygląda jak Labrador koloru ekri :) ale głupiutki bardzo. Na spacerze ucieka jak tylko zobaczy coś dziwnego np rower, albo ruszające się drzewa. Najśmieszniejsze jest jak go spuścimy ze smyczy, wtedy nie biega przed nami- logiczne, tylko idzie za nami i to centralnie za nogami, czasami specjalnie się zatrzymuję a ten wpada na moje nogi bo idzie naprawdę blisko. Musicie go kiedyś zobaczyć. Czasami specjalnie go denerwuję jak np zając se przebiegnie i mówię "o boże co to Bąbel uciekamy a jak nie zdążymy.." a ten już zdenerwowany kuli ogon i ucieka! hehe lubię to robić! Przemek mówi, że on padnie na zawał- bo go np deszcz wystrasz! Ale i tak jest słodki i duży bydlak ale głupiutki!
Dobra kończę bo nie do śmiechu mi dzisiaj- mam zapalenie nereczek a lekarz przypisał mi leki, które po wykupieniu recepty i przeczytaniu ulotki- okazało się, że nie mogę ich przyjmować, bo nie można ich stosować jak się jest niepłodnym i się leczy! Super i teraz muszę umierać do jutra aż mi wypiszę nową receptę, a narazie biorę jakieś leki przeciwbólowe ale i tak nawalają, że szkoda gadać. Ałć boli!
Buziaki Najmilsi :) narazka


15.04.2009


(Wytrzymujecie wymociny mojej Siostry?)

5 komentarzy:

  1. cha cha widziałaś ostatnie wersy? JAK SIĘ JEST NIE PŁODNYM- i tu apel do wszystkich- CUDA SIĘ ZDARZAJĄ w 2009 trzeci rok się leczyliśmy w klinice leczenia niepłodności. W 2009 zakończyliśmy leczenie z diagnozą- "przykro nam :( ale nie będą mieć państwo dzieci ze względu na......" i po 3 latach urodziłam córkę- nikt nie potrafi nam tego wytłumaczyć- jak to możliwe- dwoje niepłodnych i dzidziuś a żeby tego było mało po 3 miesiącach od urodzenia córy zaszłam w ciążę z "Brzydalem" jak go nazywa autorka bloga i mam już całą dwójkę :) prawie całą bo Stasiulowi brakuje genów :) ale dla nas to błogosławieństwo od Boga, że właśnie nas zaszczycił Williamsem. Mam cudne dzieci. Trzeba tylko wierzyć, że w końcu się uda.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatnie wersy rzeczywiście nie aktualne są!
      A pamiętasz co się stało po urodzeniu Brzydala?

      Usuń
  2. chodzi Ci o 3 ciążę? Jeszcze będzie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masochistka, hihihi :D
      I kto by pomyślał że z Ciebie taka fajna Mamusia będzie....?!?

      Usuń
  3. chacha powiedz to moim dzieciom i mężowi- oni tak nie uważają :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za komentarze! Ευχαριστώ!!!!