Czy to choroba czy nie, co najmniej raz dziennie musimy chodzić z Ksji do przedszkola. W zależności od tego jak Grek pracuje.
W piątek, mimo deszczu, musiałam iść odebrać Kappę. Wyjątkowo postanowiłam nie zakładać Ksji foli na wózek tylko podarowałam jej parasolkę w rękę:
W przedszkolu musiałyśmy długo szukać Kappę ponieważ się zakamuflowała:
Jak już ją ubrałam to rozpoczęła się wojna o parasolkę.... Wygrała..... Mama!
W nagrodę mogła pomoknąć na deszczu ;P
Od czwartku Ksji była chora, miała rozwolnienie. Stawiam na pana rota. Po trzech dniach wrócił jej apetyt, zwykły "metabolizm" i teraz tylko kaszle :/ 19 mamy termin do pnewmologa (to chyba tak jest też po polsku?) i dowiemy się co w tych małych płucach gra :)
Na fb znalazłam takie zdjęcie:
I to wyjaśnia jaka jest sytuacja w Grecji ;P
No ale świnia nie będę i wyjaśnię także tym co greckiego nie znają, hihihi:
Pozdrawiam Wszystkich i witam nową Obserwatorkę Kami1227 :D
W piątek, mimo deszczu, musiałam iść odebrać Kappę. Wyjątkowo postanowiłam nie zakładać Ksji foli na wózek tylko podarowałam jej parasolkę w rękę:
W przedszkolu musiałyśmy długo szukać Kappę ponieważ się zakamuflowała:
Jak już ją ubrałam to rozpoczęła się wojna o parasolkę.... Wygrała..... Mama!
W nagrodę mogła pomoknąć na deszczu ;P
Od czwartku Ksji była chora, miała rozwolnienie. Stawiam na pana rota. Po trzech dniach wrócił jej apetyt, zwykły "metabolizm" i teraz tylko kaszle :/ 19 mamy termin do pnewmologa (to chyba tak jest też po polsku?) i dowiemy się co w tych małych płucach gra :)
Na fb znalazłam takie zdjęcie:
I to wyjaśnia jaka jest sytuacja w Grecji ;P
No ale świnia nie będę i wyjaśnię także tym co greckiego nie znają, hihihi:
Pozdrawiam Wszystkich i witam nową Obserwatorkę Kami1227 :D





Śmieszna scenka !!!
OdpowiedzUsuńMasz śliczne, wesołe dziewczynki :))
Dziękuje :) Dziewczynki śliczne po Mamusi a wesołe po Tatusiu, na szczęście ;D
UsuńMama , jak zawsze w takich wypadkach "wygrywa". He, he, he....
OdpowiedzUsuńA scenka świetna!
Mamy mają zawsze farta w takich "grach" ;P
Usuńśliczny motylek :D a parasolek jest zawsze za mało ;)
OdpowiedzUsuńNo właśnie! A nawet jak są to zawsze nie pod ręką, tylko w drugiej torebce, tej co została w domu ;P
Usuńno to namokłyście sie hehehe cudnie mała wygladała pozdrawiam ciepluteńko
OdpowiedzUsuńTrochę mokra wróciłam ale nie aż tak by mi przemokła kurtka ;D
Usuń