W pewien piątek przeprowadziłam Dziewczynki do sypialni. Wpakowałam tam również wszystkie swoje rzeczy i teraz siedzimy cały dzień w naszej "rupieciarni" :-)
Zabawa na łożu jest o tyle wygodniejsza gdy nie można się poruszać:
Zabawa na łożu jest o tyle wygodniejsza gdy nie można się poruszać:
Kappa zwichnęła/stłukła sobie nogę w przedszkolu. Ledwo zdążyłam uwinąć się z przeprowadzką i usiąść na chwile gdy zadzwonił telefon. Myślę sobie nie odbieram, ale że dzwonili co 2 minuty to dałam za wygraną. Poproszono mnie abym odebrała Kappę wcześniej. Zostawiłam Ksji śpiącą pod opieką Papou (Dziadka) i poszłam. Na miejscu wytłumaczono mi że stopa wpadła jej w jakiś dół, udzielono jej pierwszej pomocy przykładając lód. Ponieważ kulała pomyśleli czy nie chciałabym, jej odebrać wcześniej i iść z nią do lekarza bo to przecież piątek.
Poszłyśmy i z rendgenu nic nie wyszło. Zalecenie lekarza tylko takie żeby przez dwa dni oszczędzała nogę, a jak do poniedziałku nie przejdzie to żeby wstawić się znów w szpitalu. W ten sposób Starsza K. mogła cały weekend przed telewizorem leżeć z lodem na stopie. Ale że ja zła Mama jestem to ją zabierałam do sypialni żeby się pobawiła z młodszą Siostrą ;-P


Zdrowia życzę, oby to nic poważnego nie było!
OdpowiedzUsuńDziękuje :-)
Usuńzdróweczka
OdpowiedzUsuńDzięki :-D
Usuń