Każdego dnia Kappa jest coraz brudniejsza.
Codzienne stroje lecą do prania i na koniec tygodnia najwięcej ciuchów do prasowania jest Kappowych.
Codzienne stroje lecą do prania i na koniec tygodnia najwięcej ciuchów do prasowania jest Kappowych.
Plan w przedszkolu jest taki: przychodzimy na "około" 9:00, Dzieci jedzą śniadanie przyniesione przez siebie. Następnie przy dobrej pogodzie wszyscy wychodzą na plac zabaw, przy złej chyba też ;-) O godzinie 12:00 jest obiad a po nim kolejne wyjście na dwór. Około 14:30 zjadany jest podwieczorek a potem kolejna wyprawa tam gdzie wczaśniej...
Czasem coś robią bo Kochanie Moje przynosi tego rezultaty, ale w której części dnia to tworzą to ja nie wiem ;-P



to moje dziecko z przedszkola przychodzi brudne tylko gdy malują farbami...
OdpowiedzUsuńnie narzekam na panie, bo nie mogę są fajne:)
U nas Dzieci siedzą cały czas w piaskownicy więc tak to wygląda ;-) Jak RAZ padało to Kappa czysta była ;-P
UsuńPoczekaj jak tylko zaprzyjaźni się z kilkoma chłopakami to wróci do domu podrapana z siniakiem, dziurawymi rajtuzami, włosami jak kupa siana a Ty i tak będziesz zadowolona, że tym razem nie zgóbiła buta albo nie rozerwała nowej kiecki. Wiem coś na ten temat, moja Kaśka nieźle daje popalić :)
OdpowiedzUsuńJustyna weż mnie nie pocieszaj, proszę 8-O
UsuńOna właśnie z chłopakami się bawi :-) To może dlatego? A teraz idę zapalić bo na samą myśl o tych siniakach i innych zestresowałam się ;-P
brudne dziecko to szczesliwe dziecko heheh ... super zdjecia ... niech kożystaja z pogody póki moga moja nawet jak na polu nie jest z paniami od świetlicy to wraca jak istny brudas heheh pozdrawiam ciepluteńko
OdpowiedzUsuń