Czyli już nie pamiętam kiedy... Ostatnio moim życiem zawładnął ból i mało co inne się liczy :-( Podejrzewam zapalenie węzłów chłonnych szyi. Od piątku strasznie "dokuczają". Dziś byliśmy u lekarza, zrobiliśmy rentgen i jutro idziemy po wyniki. Zobaczymy co specjalista powie!?!
Na razie pochwalę się tym co zrobiłam w zeszłym tygodniu. Zaczęłam od zwykłych kolczyków:
Potem pomyślałam sobie że skoro mam drucik jubilerski, zdobyty sposobem, to go poużywam:
Pozdrawiam i wybaczcie że tak rzadko piszę komentarze ale to zależy od ataków bólu... Poprawie się jak tylko będzie lepiej :-)
Na razie pochwalę się tym co zrobiłam w zeszłym tygodniu. Zaczęłam od zwykłych kolczyków:
Potem pomyślałam sobie że skoro mam drucik jubilerski, zdobyty sposobem, to go poużywam:
Na koniec zrobiłam bransoletkę:
I gdy już myślałam że to koniec, przyszła Kappa i zrobiła takie kolczyki:







Jakie słodkie wisienki!!! Boskie:) A i córcia zdolna - po mamusi. Dużo zdrowia :*
OdpowiedzUsuńWiem! Mam bardzo utalentowaną Córunie :-)
UsuńŚliczne! UUUUU, bardzo śliczne!
OdpowiedzUsuńCieszę się że się podoba bo trochę przy tych drucikach nerwów zjadłam ;-)
UsuńWisienki są smakowe i cała reszta też:) Z takim talentem to ty dziewczyno nie zginiesz. A ja Kappie do pięt nie dorastam. Wielki szacun:)
OdpowiedzUsuńOjejku, zawstydzasz mnie :-) Wielkie dzięki Ewuś :-)
Usuńsuper, artystyczna z Ciebie dusza a i z Kappy możesz być dumna :)
OdpowiedzUsuńJestem! Nawet nie wiesz jak bardzo (chociaż nie, przecież znasz to uczucie) :-)
Usuń