Kiedyś kolega z którym pracowałam w Grecji powiedział mi że jeśli zaczynasz myśleć w jakimś języku to znaczy że już go znasz i możesz uczyć się następnego. Natomiast gdy zaczynasz śnić w "obcym języku to oznacza że nie jest on już obcy, tylko rodzinny.
Dawno, dawno temu nawet gdy mówiłam po angielsku lub ktoś do mnie mówił to automatycznie wszystko tłumaczyłam sobie na polski. Efektem było "zaćmienie". Niby pamiętam że rozmawiałam z Grekiem to przecież on nie mówi po polsku więc czemu pamiętam że jednak mówił w moim języku!?!
Innym problemem było przyzwyczajenie do danego języka. Przyjechały moje Przyjaciółki na Korfu do pracy. Ja tam byłam już ponad 2 miesiące. Rozmawiamy sobie, coś im opowiadam a one się dziwnie cieszą... W końcu zapytałam co tak je bawi? A one że już ponad pół godziny mówię do nich po angielsku i zastanawiały się kiedy wreszcie to zauważę ;-)
Gdy przeprowadziłam się do Grecji mówiłam tylko po angielsku z trzema osobami: Grekiem, naszym Kolegą i moją Przyjaciółką. Przyzwyczajona byłam do tego języka, aż pewnego dnia Mery stwierdziła że już się jej nie chcę i od tej pory mówimy po grecku. W domu zaczęłam zastanawiać się jak mówi się to a to, pytałam Męża by być przygotowana na moją Babską Kawkę. W ten sposób po nie całym roku pobytu w Gr. myślałam już po Grecku.
Moja znajomość kolejnego języka objawiała się tylko w mojej głowie i podczas rozmów ze znajomymi. Z Mężem wciąż i nie przerwanie rozmawiałam po angielsku, a próby przejścia na Jego język nam nie wychodziły (i to nie z mojej winy ;-P) W tej chwili rozmawiamy, misz maszem. Ja śnię już po grecku więc z tego języka najczęściej korzystam (w 98%). Natomiast mój Małżonek zaczyna po grecku ale po 5 min. przechodzi na ang. Tylko że tym razem nie zmusza mnie to do przejścia na inny język bo wiem że po grecku rozumie (dziwne Grek co po grecku rozumie ;-D)
Dziś mieszkamy w Niemczech. Jesteśmy tu już 10 miesięcy a ja wciąż nawet nie mówię po niemiecku, nie mówiąc już o myśleniu i śnie! Marzy mi się by w tutejszej telewizji puszczali filmy, tak jak w Gr., w oryginalnej wersji językowej, a nie wszystko w dubbingu którego nie rozumiem :-(
Może się go jeszcze nauczę...
....Ale może nie będę musiała bo wrócimy do Grecji, do Domu!!! Tylko nadzieja mnie tutaj trzyma!!!
Dawno, dawno temu nawet gdy mówiłam po angielsku lub ktoś do mnie mówił to automatycznie wszystko tłumaczyłam sobie na polski. Efektem było "zaćmienie". Niby pamiętam że rozmawiałam z Grekiem to przecież on nie mówi po polsku więc czemu pamiętam że jednak mówił w moim języku!?!
Innym problemem było przyzwyczajenie do danego języka. Przyjechały moje Przyjaciółki na Korfu do pracy. Ja tam byłam już ponad 2 miesiące. Rozmawiamy sobie, coś im opowiadam a one się dziwnie cieszą... W końcu zapytałam co tak je bawi? A one że już ponad pół godziny mówię do nich po angielsku i zastanawiały się kiedy wreszcie to zauważę ;-)
Gdy przeprowadziłam się do Grecji mówiłam tylko po angielsku z trzema osobami: Grekiem, naszym Kolegą i moją Przyjaciółką. Przyzwyczajona byłam do tego języka, aż pewnego dnia Mery stwierdziła że już się jej nie chcę i od tej pory mówimy po grecku. W domu zaczęłam zastanawiać się jak mówi się to a to, pytałam Męża by być przygotowana na moją Babską Kawkę. W ten sposób po nie całym roku pobytu w Gr. myślałam już po Grecku.
Moja znajomość kolejnego języka objawiała się tylko w mojej głowie i podczas rozmów ze znajomymi. Z Mężem wciąż i nie przerwanie rozmawiałam po angielsku, a próby przejścia na Jego język nam nie wychodziły (i to nie z mojej winy ;-P) W tej chwili rozmawiamy, misz maszem. Ja śnię już po grecku więc z tego języka najczęściej korzystam (w 98%). Natomiast mój Małżonek zaczyna po grecku ale po 5 min. przechodzi na ang. Tylko że tym razem nie zmusza mnie to do przejścia na inny język bo wiem że po grecku rozumie (dziwne Grek co po grecku rozumie ;-D)
Dziś mieszkamy w Niemczech. Jesteśmy tu już 10 miesięcy a ja wciąż nawet nie mówię po niemiecku, nie mówiąc już o myśleniu i śnie! Marzy mi się by w tutejszej telewizji puszczali filmy, tak jak w Gr., w oryginalnej wersji językowej, a nie wszystko w dubbingu którego nie rozumiem :-(
Może się go jeszcze nauczę...
....Ale może nie będę musiała bo wrócimy do Grecji, do Domu!!! Tylko nadzieja mnie tutaj trzyma!!!
Kochana w takim razie życzę spełnienia tego marzenia! Powroty są dobre :)
OdpowiedzUsuńZazdroszczę Ci tego, że mówisz w innych językach tak dobrze, zazdroszczę, że myślisz w innych językach bo to już dar!
Okazuje się że to wcale nie takie trudne :-) Specjaliści maja racje twierdząc że języka najlepiej uczyć się w jego rodzinnym kraju.
UsuńPewnie tak :) Ja niestety nie miałam takiej możliwości za długo więc jest średnio z moim angielskim :) Do tego jako dyslektyczka mam problemy z nauką języków obcych :(
UsuńOglądanie filmów po angielsku także pomaga :-)
Usuńno to ja bym napewno sie zamotała rozmawiajac z to ba heheh ... wypada ci filmy na internecie ogladac hehehe pozdrawiam ciepluteńko
OdpowiedzUsuńCzasem się sama motam :-P
UsuńOglądam, oglądam. Na szczęście jest YouTube :-D
Znam i ja tą nadzieję...
OdpowiedzUsuńSpełnienia :*
Maciejka
Ps. I ja zazdroszczę znajomości języków :-)
Spełnienia także Tobie :-)
UsuńMaciejko uczyć się, uczyć proszę i nie trzeba będzie zazdrościć ;-P
jak mieszkałam w Szwecji to myślałąm po angielsku , teraz tylko po polsku.
OdpowiedzUsuńMnie szybko myślenie w innych językach nie minie... ;-)
UsuńCudownie że tak szybko łapiesz inne języki, napewno to pomaga w rozmowach i podróżach:)
OdpowiedzUsuńZ tym łapaniem, to nie zawsze wychodzi ;-) Kappa jest o niebo lepsza pod tym względem!!!
UsuńKappa zna Polski, Grecki, trochę Angielskiego i pewnie teraz już i Niemiecki... nie mylę się prawda???
UsuńMówi po polsku, grecki, niemiecku a angielski tylko rozumie ;-P
Usuń