Witam wszystkich Czytelników w moich skromnych progach. Cieszę się bardzo z każdych Waszych odwiedzin, tym bardziej gdy pozostawiacie swój ślad w postaci komentarzy. Chciałabym Was jednak uczciwie poinformować że wszystkie posty i zdjęcia na tym blogu są moją własnością i nie wyrażam zgody na ich kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie bez mojej zgody. Na podstawie art. 78, art.81 Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994 r. Dz. U. 1994, nr 24, poz. 83, tekst jednolity: Dz. U. 2006, nr 90, poz. 631, sprawa zostanie skierowana do odpowiednich organów.

Dziękuję bardzo za uwagę i pozdrawiam Wszystkich bardzo serdecznie :))

Jazz

piątek, 15 czerwca 2012

Zgubiłam....

Zgubiłam!!!!
Jeden dzień w tym tygodniu :-P

Wczoraj miała być środa, według mojego mniemania!?!
Przyjechał Brat Greka ze swoją Ukochaną i wmawiają mi że ponoć Mama z Siostrą przyjeżdżają jutro...
Jutro? Jak jutro skoro jutro czwartek jest?!?
Jaki czwartek??? Dzisiaj jest czwartek!!!
Dzisiaj? Na pewno? Ale bym wyjechała po rodzinkę :-P Do soboty na lotnisku by siedzieli :-D

Moja Rodzicielka została poinformowana o całej sytuacji i z przerażeniem stwierdziła, że jednak weźmie ze sobą mój adres.....


..... A jak już mówimy o adresach to we wtorek (albo w poniedziałek ;-)) idziemy obejrzeć mieszkanie na które dostaliśmy socjalną zapomogę (tzn. my tam byliśmy, ale te mieszkanie co oglądaliśmy jest już zajęte, mają za to inne na niższym piętrze)!!!! Jestem strasznie szczęśliwa z tego powodu bo to oznacza, że może już niedługo wreszcie się stąd wyrwę :-D




Jeszczę się pochwalę nowym osiągnięciem :-))

Nauczyłam się robić zdjęcia telefonem (wiem żadna mecyja, szczególnie dla dyplomowanego fotografa), ale te zdjęcia miały być dla strony internetowej, a dokładnie pogody w Grecji jaką bym miała....


Oj jak ja bym chciała tam być i tam żyć... Ale nie ma się co rozczulać, tutaj przynajmniej ciągle pada.... :-/

8 komentarzy:

  1. o jaa, za 5min u dziadka w ogrodzie- damy radę jak wczoraj wyruszymy. Tylko wody święconej nie zdążę schłodzić w lodówce.
    Bereda

    OdpowiedzUsuń
  2. Zobacz, wypiła wodę święconą 4 lata temu i teraz w ciąży jest :P
    KumKum

    OdpowiedzUsuń
  3. noo popatrz...to nie może być zbieg okoliczności...to ma sens hahaha A ja wtedy myślałam, że mi się jelita wyleczą :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawe co Kruszyna wtedy myślał?

    OdpowiedzUsuń
  5. znając jego to się załamał...ale niech nie udaje świętego- sam nie wiedział gdzie trzymasz herbatę, kawy nie lubi więc przez 2 tyg miętę pił :) nic bym nie wiedziała ale raz pyta się mnie "chcesz kawę czy miętę?" a ja "herbatę" i wtedy powiedział, że nie masz.... a ja codziennie herbatę piłam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. :-D To ja mięte miałam? Czekam na historie pobytu w Niemczech!!!

    OdpowiedzUsuń
  7. chciałam coś już dawno napisać o niemczech ale nie mam weny, pamiętam tylko z 2009r jak walnęłam wiosłem moje podopieczne (przez przypadek) i jak gadając gestykulowałam rękoma i potrąciłam kelnerkę, która wywaliła przeze mnie 2 talerze z obiadem....www.żal.pl a potem niemcy wołali na mnie "mis latającego sznycla" a Beno na śniadaniu krzyczał "Ilona to obiad na dzisiaj dla nas, chcesz teraz nim porzucać czy zaczekasz do obiadu?" hahaha I wiele innych wpadek....gdzie ja mam głowę. Opiszę jak coś normalnego mi się przypomni.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za komentarze! Ευχαριστώ!!!!