Gdyby nie prezent od Mężulka to z pewnością bym o tym święcie. Bo widzicie Grek nie wie jak sie za takie okazje zabrać.... żadnych prezentów, życzeń i innych takich. W tej sytuacji zakup, przez niego, prezentu był wielkim zaskoczeniem a tym bardziej prezentu który mi się podoba :)
To taki fajny zegarek! Taki nie typowy- cyfry są porozrzucane z tekstem "Kogo to obchodzi i tak jestem spóźniona". Do tego, oczywiście, zmieniłam pasek na taki własnej roboty z paracord'u. Teraz mój cudowny prezent wyglada weselej i jest w sam raz na wiosenne słońce :D
Takiego zegarka zazdroszczą mi dwie, największe spóźnialskie w mojej Rodzinie, hihihi. Pierwszą jest moje Najstarsza Siostra, której trzeba podawać terminy spotkań z godzinnym wyprzedzeniem by mieć pewność że przyjdzie na czas, hahahaha. A druga osoba to Siostra Greka, którą także się zaprasza z wyprzedzeniem i lepiej czekać w domu jeśli się z nią umówiliśmy że po nas przyjedzie, no i jak już zadzwoni że za pięć minut przyjedzie to dopiero wtedy zacząć się szykować bo za pół godziny będzie, hehehe. Na szczęście są zbyt fajnymi Babkami by się na nie gniewać ;)
Rzadko dostaje prezenty od Męża ale tym bardziej je doceniam i tym bardziej mi sie podobają!!!
Pozdrawiam serdecznie
Jazz
Witam wszystkich Czytelników w moich skromnych progach. Cieszę się bardzo z każdych Waszych odwiedzin, tym bardziej gdy pozostawiacie swój ślad w postaci komentarzy. Chciałabym Was jednak uczciwie poinformować że wszystkie posty i zdjęcia na tym blogu są moją własnością i nie wyrażam zgody na ich kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie bez mojej zgody. Na podstawie art. 78, art.81 Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994 r. Dz. U. 1994, nr 24, poz. 83, tekst jednolity: Dz. U. 2006, nr 90, poz. 631, sprawa zostanie skierowana do odpowiednich organów.
Dziękuję bardzo za uwagę i pozdrawiam Wszystkich bardzo serdecznie :))
Jazz
Dziękuję bardzo za uwagę i pozdrawiam Wszystkich bardzo serdecznie :))
Jazz
Kontakt
niedziela, 15 marca 2015
środa, 11 marca 2015
MOTYLEK
To zabawa dla leniwych Mam i dla zachwyconych Dzieci.
Regóły są baaardzo proste: "leniwa" osoba bierze zwykle karty do grania i wystrzeliwuje je w powietrze, "zachwyceni" zbierają karty z podłogi i wygrywa osoba która ma wiecej kart. Proste? Pewnie że tak! Moje Panny K. mają przy tym sporo śmiechu i mogą tak przez prawie pół godziny :)) a ja siedzę na fotelu i śmieje się razem z nimi.
W naszej tali są dodatkowe dwie karty z motywem motyla w związku z tym rywalizacja się zaostrza... Każda próbuje znaleźć motylka, hihihi.
No to buziole i życzę udanych zabaw z Dziećmi :*
Jazz
Regóły są baaardzo proste: "leniwa" osoba bierze zwykle karty do grania i wystrzeliwuje je w powietrze, "zachwyceni" zbierają karty z podłogi i wygrywa osoba która ma wiecej kart. Proste? Pewnie że tak! Moje Panny K. mają przy tym sporo śmiechu i mogą tak przez prawie pół godziny :)) a ja siedzę na fotelu i śmieje się razem z nimi.
W naszej tali są dodatkowe dwie karty z motywem motyla w związku z tym rywalizacja się zaostrza... Każda próbuje znaleźć motylka, hihihi.
No to buziole i życzę udanych zabaw z Dziećmi :*
Jazz
poniedziałek, 9 marca 2015
Wspomnienie karnawału
W Grecji ostatnim dniem karnawału była niedziela 22 lutego. Tego dnia w wiosce Babci Greka odbyły się "Babοugera". Jest to impreza, która ma swoje korzenie w kulcie boga Dionizosa (boga płodności, przyjemności, winorośli i teatru), podczas której postacie wychodzą na ulice w maskach kozłów symbolizujących siłę zwierząt do życia. Kozły podskakują dzwoniąc dzwonami by obudzić naturę do życia.
Nic więc dziwnego iż po mimo mojego tłumaczenia Ksji że czekamy na "kozły", że będą one miały rogi i będzie ich baaaardzo dużo no i będą biegać po ulicy. Pomimo tego że Ksji była zachwycona tym opisem i pełna emocji zapytała czy może jednego pogłaskać to odwaga opuściła ją gdy ujrzała jak te kozły wyglądają naprawdę, hihihi.
Na koniec procesji karnawałowej w której uczestniczyli także dionizojscy państwo młodzi i sam Dzionizos w otoczeniu winorośli i winka wszyscy rozeszli się na swój ostatni syty posiłek bo od poniedziałku rozpoczynał się post o którym trzeba będzie napisać oddzielny post ;)
Pozdrawiam
Jazz
Nic więc dziwnego iż po mimo mojego tłumaczenia Ksji że czekamy na "kozły", że będą one miały rogi i będzie ich baaaardzo dużo no i będą biegać po ulicy. Pomimo tego że Ksji była zachwycona tym opisem i pełna emocji zapytała czy może jednego pogłaskać to odwaga opuściła ją gdy ujrzała jak te kozły wyglądają naprawdę, hihihi.
Na koniec procesji karnawałowej w której uczestniczyli także dionizojscy państwo młodzi i sam Dzionizos w otoczeniu winorośli i winka wszyscy rozeszli się na swój ostatni syty posiłek bo od poniedziałku rozpoczynał się post o którym trzeba będzie napisać oddzielny post ;)
Pozdrawiam
Jazz
niedziela, 8 marca 2015
Ja w dwóch wersjach
Ostatnimi czasy postanowiłam zacząć dbać o siebie...
Niby to powinno być oczywiste ale w codziennym zabieganiu wciąż zapominamy o sobie! Szczególnie my Kobiety :)
... Zaczęłam od prostowania włosów, hihihi. Wyjście z łazienki po umyciu głowy zajmuje mi ponad godzinę ale samopoczucie jest o wiele lepsze niż zazwyczaj. Suszarka + szczotka + prostownica = :D
Grek troszkę przy tym marudzi ale chyba podoba mu się efekt końcowy więc zajmuje się Pannami K.
Co myślicie? Lepiej mi w naturalnych lokach czy jednak "udawanych" prostych?
A z okazji Dnia Kobiet życzę Wam Kobietki byście znalazły czas tylko dla Was :*
Niby to powinno być oczywiste ale w codziennym zabieganiu wciąż zapominamy o sobie! Szczególnie my Kobiety :)
... Zaczęłam od prostowania włosów, hihihi. Wyjście z łazienki po umyciu głowy zajmuje mi ponad godzinę ale samopoczucie jest o wiele lepsze niż zazwyczaj. Suszarka + szczotka + prostownica = :D
Grek troszkę przy tym marudzi ale chyba podoba mu się efekt końcowy więc zajmuje się Pannami K.
Co myślicie? Lepiej mi w naturalnych lokach czy jednak "udawanych" prostych?
A z okazji Dnia Kobiet życzę Wam Kobietki byście znalazły czas tylko dla Was :*
sobota, 17 stycznia 2015
"Dżudi powiedziała... Wpadka czyli myślenie szkodzi"
"Wpadka czyli myślenie szkodzi"
Elo Ziomale! ja to mam życie! Mamy piękny poranek (15:15) pewnego popołudnia gdzie panie Bereda (Ilona) wybiera się do pracy (baru), myśli sobie- "a dzisiaj się spóźnimy z pół godzinki, co się stanie i kto się dowie". wyjątkowo poszła na przystanek gdzie trzeba machać...czyli na żądanie. Usiadła tradycyjnie z zegarkiem w ręku aby odpocząć po przejściu tych paru metrów! Spojrzała na czas...10 min do autobusu, pomyślała że za 5 min wstanie (jakby miał wcześniej przyjechać)...podnosi głowę do góry.....żesz w dupę kopaną.....autobus przejechał. Jak z procy wyskoczyła a on zniknął za zakrętem (tu dla niewiedzących w Wilidż autobusy nie jeżdżął co 15 min, ani też co 30, ani też co godzinę), a do pracy z godzinę pieszo! Ruszyła w drogę wściekła i zaczęła idąc łapać stopa.....żesz w drugą kopaną dupę...nikt się nie zatrzymuje!
Naglę patrzę a przedemną zatrzymuje się mercedes W124....gardło w gardlę...czy coś tam w gardle.....a z samochodu wychyla się głowa szefowej z tekstem "a pani dokąd tak pędzi...czy nie do pracy na 15?".....WPADKA....wsiadłam i mnie zawiozła....opowiedziałam że autobus przyjechał przed czasem...bla bla bla...pominęłam, że autobus i tak był po czasie! Spoko przeżyłam i dalej pracuję (i dalej się spóźniam).
A teraz przestroga...."myślenie szkodzi", więc spóźniajmy się do pracy, co może nasz gorszego od szefowej spotkać!
Buziaki
29.04.2009
Elo Ziomale! ja to mam życie! Mamy piękny poranek (15:15) pewnego popołudnia gdzie panie Bereda (Ilona) wybiera się do pracy (baru), myśli sobie- "a dzisiaj się spóźnimy z pół godzinki, co się stanie i kto się dowie". wyjątkowo poszła na przystanek gdzie trzeba machać...czyli na żądanie. Usiadła tradycyjnie z zegarkiem w ręku aby odpocząć po przejściu tych paru metrów! Spojrzała na czas...10 min do autobusu, pomyślała że za 5 min wstanie (jakby miał wcześniej przyjechać)...podnosi głowę do góry.....żesz w dupę kopaną.....autobus przejechał. Jak z procy wyskoczyła a on zniknął za zakrętem (tu dla niewiedzących w Wilidż autobusy nie jeżdżął co 15 min, ani też co 30, ani też co godzinę), a do pracy z godzinę pieszo! Ruszyła w drogę wściekła i zaczęła idąc łapać stopa.....żesz w drugą kopaną dupę...nikt się nie zatrzymuje!
Naglę patrzę a przedemną zatrzymuje się mercedes W124....gardło w gardlę...czy coś tam w gardle.....a z samochodu wychyla się głowa szefowej z tekstem "a pani dokąd tak pędzi...czy nie do pracy na 15?".....WPADKA....wsiadłam i mnie zawiozła....opowiedziałam że autobus przyjechał przed czasem...bla bla bla...pominęłam, że autobus i tak był po czasie! Spoko przeżyłam i dalej pracuję (i dalej się spóźniam).
A teraz przestroga...."myślenie szkodzi", więc spóźniajmy się do pracy, co może nasz gorszego od szefowej spotkać!
Buziaki
29.04.2009
poniedziałek, 12 stycznia 2015
Mój Kochany Brzydal
Pamiętacie ten post o moim Siostrzeńcu?
Przypominam o przekazaniu 1% dla mojego Brzydala
Kto chętny niech o nim pamięta w rozliczeniach :D
Wszystkim na tym blogu znana jest już Dżudi, moja Siostra numer trzy. Ma ona Syna z zespołem Williamsa i właśnie dostałam od niej maila o uzdolnieniach takich Dzieciaczków
Tym razem będzie baaaardzo dużo czytania ale mam nadzieję, że się nie znudzicie. Warto jednak dowiedzieć się jaki ten mój Brzydal zdolny będzie :)
Przypominam o przekazaniu 1% dla mojego Brzydala
Kto chętny niech o nim pamięta w rozliczeniach :D
Wszystkim na tym blogu znana jest już Dżudi, moja Siostra numer trzy. Ma ona Syna z zespołem Williamsa i właśnie dostałam od niej maila o uzdolnieniach takich Dzieciaczków
Tym razem będzie baaaardzo dużo czytania ale mam nadzieję, że się nie znudzicie. Warto jednak dowiedzieć się jaki ten mój Brzydal zdolny będzie :)
Uzdolnienia językowe
We wczesnym dzieciństwie
zdolności językowe są słabo zauważalne, gdyż nakładają się
na nie trudności w nauce mówienia. Dzieci z zespołem Williamsa
zaczynają mówić przeciętnie o rok później niż ich zdrowi
rówieśnicy. W niektórych przypadkach następuje to znacznie
później - 17% dzieci z ZW nie potrafi stworzyć pełnego zdania w
wieku 4 lat (Utah Survey, Semel i Rosner, 1991, za: Semel, Rosner,
2003). Dzieci z zespołem Williamsa również wolniej uczą się
wskazywania i podawania obiektów, o które są proszone. Ujawnia się
tu ciekawa zależność – dzieci z ZW wypowiadają pierwsze słowa
przed wskazywaniem przedmiotów, natomiast u dzieci zdrowych
przebiega to odwrotnie.
Zazwyczaj mowa osób z
zespołem Williamsa jest wyraźna, łatwa do zrozumienia i bardzo
ekspresyjna. Jednakże zdarzają się różnice indywidualne pod
względem problemów i trudności z artykulacją, czyli
skoordynowanym wykorzystaniem języka, warg, zębów i podniebienia
do tworzenia dźwięków mowy. Jedną z cech charakterystycznych osób
z zespołem Williamsa jest ich specyficzny głos - opisuje się go
jako dźwięk ochrypły, głęboki, metaliczny (Ewart, Morris,
Atkinson i in., 1993, za: Semel, Rosner, 2003).
Zasób słownictwa u osób z
zespołem Williamsa jest zazwyczaj bardzo bogaty i urozmaicony. Osoby
te często z łatwością używają niezwykłych, wyszukanych oraz
trudnych słów i specjalistycznych nazw. Wśród często stosowanych
przez osoby z zespołem Williamsa środków literackich znajdują się
metafory, porównania, analogie, personifikacje, zwroty
humorystyczne, sarkastyczne i ironizujące. Wywołującym głębokie
wrażenie u osób z zespołem Williamsa jest spontaniczne używanie
złożonych zdań. Wypowiedzi osób z omawianym zaburzeniem są
bardzo zaawansowane pod względem budowy, nawet pomimo zdarzających
się błędów generalizacji czy struktury syntaktycznej (Bellugi i
in., 1988, za: Semel, Rosner, 2003). Bogaty słownik w połączeniu z
płynnością w doborze słów sprawia wrażenie, że są one
znacznie mądrzejsze i bardziej bystre niż są w rzeczywistości.
Poziom rozumienia mowy bywa
obniżony ze względu na trudność w rozumieniu określeń relacji
przestrzennych oraz słabą zdolność dostrzegania związków
przyczynowo-skutkowych wydarzeń. Dotyczy to aż 84 % dzieci z
zespołem Williamsa (Utah Survey, Semel i Rosner, 1991, za: Semel,
Rosner, 2003).
Uzdolnienia muzyczne i
możliwości ich wykorzystania w edukacji
Naukowcy Semel i Rosner w
1991 roku na podstawie wywiadów z rodzicami dzieci z zespołem
Williamsa opracowali dane statystyczne dotyczące związku pomiędzy
tą chorobą a występowaniem szczególnych uzdolnień muzycznych.
Zebrane dane kształtują się następująco: 90% dzieci z zespołem
Williamsa przejawia swoistą miłość do muzyki, 87% lubi śpiewać,
86% łatwo zapamiętuje piosenki, 71% przejawia talent muzyczny
(Semel, Rosner, 2003).
Lenhoff (1996) potwierdza
powyższe dane. Twierdzi, iż większość osób z zespołem
Williamsa przejawia relatywnie duży zakres uwagi dla czynności
muzycznych, słuch doskonały, niespotykane poczucie rytmu oraz
zdolność do szybkiego uczenia się piosenek (co ciekawe, również
w obcych językach). Znaczna część badanych potrafi odtworzyć
dawno nie słyszaną melodię i słowa piosenki. Posiadają
umiejętność rozróżniania dźwięków, tonów i rytmów. Nie
sprawia im trudności zagranie melodii ze słuchu. Często
improwizują i tworzą nowe melodie, a także uwielbiają występować
przed publicznością (za: Semel, Rosner, 2003).
Słuch absolutny jest to
zdolność do poprawnego rozpoznawania i odtwarzania podanych
wysokości dźwięków. Niestety spotykana jest niezwykle rzadko.
Szacuje się, że w ogólnej populacji występuje u jednej na 10 000
osób. Odsetek ten znacząco wzrasta w grupie osób z zespołem
Williamsa- wynosi on, w zależności od źródła, od 30 do 98%.
Okres krytyczny dla rozwoju
słuchu doskonałego mieści się między trzecim a szóstym rokiem
życia (Lewandowska, 2001). Zdolności muzyczne u osób z zespołem
Williamsa rozwijają się bardzo wcześnie. Zainteresowanie muzyką
można zaobserwować już u noworodków i bardzo małych dzieci. To
właśnie na dźwiękach muzycznych potrafią przez stosunkowo długi
czas skupić swoją uwagę.
Uzdolnienia muzyczne
przejawiane przez dzieci z zespołem Williamsa należy w miarę
możliwości rozwijać i wzbogacać. Warto zachęcać dzieci do
śpiewania, uczenia się nowych piosenek, komponowania własnych
utworów, a także do grania na różnych instrumentach. Prawie
wszystkie dzieci bardzo chętnie śpiewają w chórze lub jako
soliści. Natomiast konstrukcja i sprawność fizyczna palców dłoni
oraz nadgarstka, jak również wydatne usta mogą przeszkadzać w
graniu na instrumentach dętych (takich jak: flet, klarnet) oraz
wymagających dużej zręczności manualnej. Dzieci z zespołem
Williamsa dobrze odnajdują się w grze na bębnach, perkusji,
kastanietach, tamburynie, gitarze oraz akordeonie, czasami także na
pianinie i trąbce. Levitin i Bellugi w 1998 udowodnili ciekawą
zależność: otóż słaba sprawność manualna i koordynacja
wzrokowo-ruchowa przejawiana w czynnościach codziennych nie
przesądzają o poziomie sprawności dłoni w grze na instrumentach.
(Semel, Rosner, 2003).
Dzieci z zespołem Williamsa
są bardzo rozwinięte emocjonalnie. Nie dziwi więc fakt, iż
potrafią one doskonale rozpoznać nastrój każdego utworu
muzycznego.
W wychowaniu dzieci ogromną
rolę odgrywa sztuka. Według Szumana (1975) to właśnie sztuka uczy
spostrzegania, doznawania i odczuwania rzeczywistości, a także
pojmowania istoty i celu życia ludzkiego przez pryzmat sztuki.
Sztuka wpływa stymulująco nie tylko na polepszenie kontaktów
interpersonalnych, ale również sprzyja atmosferze wzajemnej
życzliwości, szacunku, wzbogaca rozwój emocjonalny, pozwala na
wielozmysłową percepcję, ale przede wszystkim przynosi korzyści
poznawczo-intelektualne. Dzieci potrafią w sposób naturalny czerpać
radość z kontaktów z muzyką oraz satysfakcję z grania na
instrumentach.
Danel-Bobrzyk (1999)
przekonuje, że aktywność twórcza osiągana wskutek oddziaływań
poprzez muzykę często bywa przenoszona na inne obszary pracy
umysłowej dziecka. Ponadto wzmacnia wiarę w siebie, we własne
możliwości, dodaje odwagi w kontaktach społecznych, podnosi
samoocenę, a poza tym ogranicza zachowania agresywne, zmniejsza
napięcie nerwowe, zwiększa współdziałanie w grupie oraz
pozytywnie wpływa na koncentrację uwagi.
Oddziaływanie terapeutyczne
muzyki na dzieci niepełnosprawne umysłowo opiera się na
minimalizowaniu bezużytecznych i szkodliwych nawyków, zmniejszeniu
zależności od innych osób, nauce pożytecznych i konstruktywnych
czynności. Ponadto zajęcia z wykorzystaniem muzyki wspomagają
rozwój świadomości własnego ciała oraz koordynacji ruchowej, a
także usprawnienie małych grup mięśniowych. Poprzez
zainteresowanie rytmem, melodią i słowami piosenek muzyka
przyczynia się do doskonalenia koncentracji uwagi (Jarkowska, 2004).
Zastosowanie muzyki ma
również pozytywne efekty przy nauce innych przedmiotów. Melodie,
piosenki i rytmizowane wierszyki ułatwiają zapamiętanie trudnego
materiału, nazw dni tygodnia, miesięcy, adresów, a także zasad
dobrych manier oraz przyswojenie obcojęzycznych zwrotów, itd.
Pozytywne skutki muzyki można również zauważyć w poprawie
kontaktów interpersonalnych. Dzieci z zespołem Williamsa grając
razem bądź śpiewając w chórze, szybciej uczą się zasad
współpracy. Występy przed publicznością wpływają na
umiejętność radzenia sobie ze stresem oraz tremą.
Osoby z zespołem Williamsa
posiadają słuch niemal absolutny, talent muzyczny, a także
wykazują nadwrażliwość na dźwięki. Nagły niespodziewany
odgłos, długotrwały hałas czy pewne indywidualnie dobrane dźwięki
(np. pęknięcie balonu, warkot silnika samochodu, samolotu, motoru,
odkurzacza, miksera, szelest liści i wiele innych) potrafią
wprowadzić ich w stan silnego stresu. Znajdując się takiej
sytuacji dzieci często automatycznie zasłaniają uszy dłońmi lub
biją się po nich. Na nadwrażliwość na dźwięki
(hipersłyszalność) cierpi około 70%-90% populacji dzieci z ZW.
Zdarzyć się może, że w okresie dojrzewania lub w dorosłości
problem ten zaniknie. Jak dotąd nie udało się odnaleźć przyczyny
jej występowania (Maurer, Bołtuć, 2002).
Usprawnianie procesów
pamięciowych
Pamięć można udoskonalać
dzięki podzieleniu informacji na mniejsze części oraz dokładnym
zapoznaniu z nią dziecka. Wiadomości, które dziecko rozumie,
potrafi odnieść do znajomego kontekstu, są o wiele szybciej i
lepiej pamiętane niż nowe, nieznane fakty. Ponadto duży wpływ na
zapamiętywanie ma też to, czy dana informacja jest zgodna z
zainteresowaniami dziecka lub ma dla niego duże znaczenie.
Zagadnienie mnemotechnik i metapamięci, czyli wiedzy na temat
właściwości pamięci, poruszane było w badaniach Bertrand i
współautorów (1994). Uzyskali oni następujące wyniki: 86% dzieci
z zespołem Williamsa rozumie zależność między ilością powtórek
i poświęconego na nie czasu a skutecznością zapamiętania nowego
materiału, 36% rozumie, że upływający czas pomiędzy
zapamiętaniem a przypomnieniem wpływa na jego jakość, 71%
spontanicznie grupuje elementy podane do zapamiętania w kategorie.
Niestety żadne dziecko nie potrafiło podać przyczyny stosowania
tej mnemotechniki (za: Semel, Rosner, 2003).
Campone i Brown (1977) za
najskuteczniejsze strategie pamięciowe dla dzieci z zespołem
Williamsa uznali: głośne, wielokrotne powtarzanie materiału do
zapamiętania (co bazuje na dobrze rozwiniętych umiejętnościach
werbalnych), opracowanie materiału poprzez stosowanie metafor,
skojarzeń, połączenia z melodią oraz przeorganizowanie materiału,
tzn. podzielenie go na mniejsze części, połączenie w grupy
tematyczne (podobieństwa, przeciwieństwa, relacje i inne kategorie)
(za: Semel, Rosner, 2003).
Z powyższych danych wypływa
wniosek, że aby udoskonalić zdolności pamięciowe dzieci z
zespołem Williamsa, należy przede wszystkim wykorzystać ich mocne
strony, czyli umiejętności leksykalne i muzyczne. Warto zachęcać
dzieci do samodzielnego opracowania tematu zadanego do zapamiętania,
poprzez omówienie go własnymi słowami, ułożenie dodatkowej
historyjki, przeorganizowanie materiału na rymowany wierszyk,
dodanie prostej, popularnej melodii, znalezienie zastosowania nowej
wiedzy, porównanie z posiadanymi już informacjami oraz z dziedziną,
w której są biegłe (np. zadanie z matematyki można policzyć
wyobrażając sobie odpowiednią liczbę samochodów lub tarczę
prędkościomierza).
Wyniki przeprowadzonych
badań
Pierwsze postawione przez
mnie pytanie badawcze dotyczyło poziomu słuchu muzycznego
charakteryzującego grupę badawczą złożoną z 15 osób z zespołem
Williamsa. Przeprowadzone badania testem „Średniej miary słuchu
muzycznego” autorstwa E. Gordona pozwoliły na zebranie danych,
które dowodzą, iż średni wynik kształtuje się na poziomie
przeciętnym, natomiast nieznaczna część osób badanych uzyskała
wynik powyżej przeciętnej. Drugim rozpatrywanym aspektem była
koncentracja uwagi na bodźcach słuchowych. W celu sprawdzenia
umiejętności skupienia uwagi oraz jej wybiórczości posłużyłam
się testem „Słyszę”. Uzyskane rezultaty pozwalają na wysnucie
wniosku, iż większość osób z zespołem Williamsa charakteryzuje
się dobrą lub bardzo dobrą uwagą słuchową. Kolejne zagadnienie
dotyczyło słuchu fonemowego. W celu sprawdzenia poziomu wyżej
wymienionej funkcji posłużyłam się testem „Nieznany język”
autorstwa M. Bogdanowicz. Uzyskane wyniki, choć bardzo zróżnicowane,
dały uśredniony wynik na poziomie przeciętnym. W nawiązaniu do
słuchu fonemowego sprawdziłam także poziom słuchowej pamięci
fonologicznej. Przeprowadziłam badania korzystając z testu
„Zetotest” G. Krasowicz. Uzyskane wyniki kształtują się na
poziomie powyżej przeciętnej. Następnie badaniom poddałam pamięć
dźwięków znanych melodii. Użyłam narzędzia skonstruowanego dla
celów niniejszej pracy. Uzyskane wyniki były bardzo różnorodne,
jednakże przeprowadzona analiza skupień ukazała, iż znacząca
większość osób badanych uzyskała wyniki na poziomie przeciętnym.
W moich badaniach podjęłam
także kwestię współwystępowania analogicznych poziomów
wykonania poszczególnych testów. Wnioski, jakie nasuwają się po
przeanalizowaniu wyników w poszczególnych zestawach testów,
sugerują, iż osiągnięty poziom słuchu muzycznego koresponduje z
analogicznym poziomem wykonania pozostałych testów. Osoby, które
uzyskały wysokie wyniki w jednym z testów, uzyskały równoważne
efekty w kolejnych. Podobnie przedstawia się sytuacja osób, które
uzyskały wyniki przeciętne lub poniżej przeciętnej. Zatem można
powiedzieć, iż poziom słuchu muzycznego koreluje ze zdolnością
koncentracji uwagi na bodźcach dźwiękowych (uwagę słuchową),
słuchem fonemowym, słuchową pamięcią fonemową oraz lepszym
zapamiętywaniem i przypominaniem melodii (długotrwałą pamięcią
słuchową).
Kolejnym
aspektem, który poddałam analizie była zależność między
osiągniętymi wynikami w poszczególnych testach a wiekiem osób
badanych. Wydawałoby się, iż wszystkie badane aspekty uzdolnień
muzycznych będą rozwijać się wprost proporcjonalnie do wieku.
Jednakże wyniki przeprowadzonych badań pokazały, iż wiek nie
odgrywa istotnej roli pod względem prezentowanego poziomu: słuchu
muzycznego, koncentracji uwagi na bodźcach muzycznych, słuchu
fonologicznego, słuchowej pamięci fonologicznej oraz pamięci
znanych melodii. Szczegółowa analiza wyników pod względem
korelacji między płcią badanych a poziomem wykonania
poszczególnych testów pokazała, iż chłopcy zaprezentowali wyższy
poziom słuchu muzycznego niż dziewczęta. Wyniki podzielone ze
względu na płeć osób badanych pokazują, iż chłopcy przejawiają
także lepszą koncentrację uwagi na bodźcach dźwiękowych niż
dziewczęta. Pod względem poziomu słuchu fonemowego chłopcy
osiągnęli wyższe wyniki w porównaniu z dziewczętami. Ponadto
chłopcy uzyskali wyższe rezultaty także w testach badających
słuchową pamięć fonologiczną oraz pamięć znanych melodii.
Wyniki, jakie uzyskałam po
przeprowadzeniu opisanych badań, potwierdzają hipotezę o
uzdolnieniach muzycznych współwystępujących z upośledzeniem
umysłowym (Shuter-Dyson, 1986, Herzyk, 2005) a w szczególności
osób z zespołem Williamsa (Semel, Rosner, 2003).
Magdalena
Giers
Słodki ten Stasio jak nic i tym bardziej proszę: PAMIĘTAJCIE O NIM :)
Pozdrawiam
Jazz
Święta, Święta i po Świętach! Czyli...
SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU 2015
Nam Święta minęły bardzo... fajnie.
W wigilię podzieliliśmy się opłatkiem i zjedliśmy kolację. Nawet zbytnio się nie napracowałam bo Mąż w prezencie świątecznym pojechał do sklepu i dokupił pięć sałatek, do brakującej dwunastki ;) Poza tym w tym roku Grek podchodził do Wigilii w zupełnie inny sposób, ponieważ już zrozumiał na czym te świętowanie polega. Wszystko za sprawą zeszłorocznych Świąt w Polsce... Tak też po kolacji posiedzieliśmy, porozmawialiśmy i pośmialiśmy się trochę. Co było miłą odmianą od zwyczajnego :to teraz mogę wyjść na kawę", do którego w prawdzie już się przyzwyczaiłam, hihihihi.
Oczywiście gdy ma się dzieci najważniejsze stają się prezenty i radość jaka pojawia się na buziach naszych Pociech :) No a prezentów w tym roku było baaardzo dużo. Mikołajowie z Polski i Niemiec postarali się i przysłali wieeelkie paczki. Niektóre rzeczy zostały rozdane w dniu przybycia przesyłki a inne popakowane i schowane. Tak też Jazz dostała "okropny" prezent (zdaniem Greka), ebooka ze sporą ilością książek. Czytam i czytam i nawet nie wiedziałam że przez miesiąc mogę aż tyle przeczytać. Mężulek się denerwuje bo taka książka to się do szlafroka mieści i chodzę z nią po domu i czytam, hehehe. Ale wracając do Wigilijnych prezentów to było ich tak dużo że nie sposób wymienić. Natomiast należą się kolejne podziękowania Mikołajom (no może poza tą książką, hahahaha) DZIĘKUJEMY!!!!!
W Pierwszy Dzień Świąt i Drugi spędziliśmy czas w domu na zabawach, czytaniu i jedzeniu. Przy czym nic nie gotowała a jedynie podgrzewałam wigilijne potrawy.
Wreszcie nastał Sylwester a z nim maraton bajek na DVD. Grek wyszedł do kawiarni a my się raczyłyśmy czipsami i sokiem. Kappa zasnęła jakąś godzinę przed wybiciem północy, czyli tuż przed końcem ostatniej bajki po której nastąpiły moje tańce z Ksji. Hałas wcale jej nie przeszkadzał w związku z tym pobudka jej się wcale nie spodobała.... A o godzinie 00:00 nastąpiły, o dziwo, fajerwerki (bo tutaj nigdy nie było takiej tradycji) a potem pokroiliśmy Placek Noworoczny. w którym była ukryta moneta. Placek kroi się dla Jezusa, Maryi, domu, potem dla każdej osoby w rodzinie lub grupowo jeśli jest ich za dużo. Ja mam rodzinę pod właśnie takim tytułem i właśnie tam była ukryta moneta co wskazuje że moje 4 Siostry ich 4 Mężowie i ich (łącznie) 7 Dzieci będzie w tym roku sprzyjać wyjątkowe szczęście. Po zjedzeniu części placka przyszedł Święty Wasylis i przyniósł prezenty (tak dla odmiany ;P). W Grecji prezenty przynosi Święty Wasylis pierwszego dnia roku. I już nie będę dużo pisac tylko Wam pokażę:
Panny K. dostały dokładnie to o czym pisały do Świętego i były baaardzo zadowolone. Chociaż Kappa po 20 minutach od otworzenia prezentu poszła dalej spać i jej zachwyt ujawnił się dopiero rano. Ksji z Tatą rozłożyła pociąg i by się chętnie bawiła do rana ale Rodzicielce spać się zachciało więc i Młodsza Córcia została położona i koniec opowieści.
Teraz żyje nam się dobrze chociaż mam sporo pracy przy tych moich bransoletkach bo co kilka dni mam jakieś zamówienie a poza tym czytam książki, bo jakby inaczej. Szkoły, na powrót, zostały otwarte dopiero 8 stycznia więc dopiero teraz mam troszkę więcej czasu.
Jeszcze raz NAJLEPSZEGO W NOWYM 2015
Buźka :*
Jazz z Rodziną
Subskrybuj:
Posty (Atom)




