A nawet dwa. Jedno poranne zostało wyprzedzone przez to wieczorne....
WCZORAJ wieczorem Ksji zaczęła pokonywać niewielkie odległości na swoich chwiejnych nóżkach! Wyszukuje najbliższej stabilnej rzeczy/ osoby i idzie do niej by się złapać :)
Jestem z tej mojej Pokraczki bardzo dumna!!!
Poranną niespodzianką, tego samego dnia, była paczuszka pełna wspaniałości...
Doszła do mnie, wreszcie, wędrująca książka Diany. Została przesłana przez Karto_flaną i zawierała naprawdę piękne rzeczy, z resztą wszystko co robi jest niepowtarzalne!
WCZORAJ wieczorem Ksji zaczęła pokonywać niewielkie odległości na swoich chwiejnych nóżkach! Wyszukuje najbliższej stabilnej rzeczy/ osoby i idzie do niej by się złapać :)
Jestem z tej mojej Pokraczki bardzo dumna!!!
Poranną niespodzianką, tego samego dnia, była paczuszka pełna wspaniałości...
Doszła do mnie, wreszcie, wędrująca książka Diany. Została przesłana przez Karto_flaną i zawierała naprawdę piękne rzeczy, z resztą wszystko co robi jest niepowtarzalne!
Tutaj zawartość w całości
Rysunek od pewnego Kawalera dla Dziewczynek jest wspaniały!!!
A tutaj zbliżenie na cudeńka wykonane łapkami Karto_flanej
Rysunek :)))
Saszetka! I to z motywem który zawsze kochałam :)))
Szydełkowa zakładka z ważką :)))
Zakładka siedzi już w książce "Marina" Carlos'a Ruiz Zafów'a, którą już zaczęłam czytać... Bardzo ciekawie się rozpoczyna....
A jutro pokażę czym się zajmuję dzisiaj, czyli jak zwykle, wczorajsze sprawunki :P





























