Co wieczorne przedstawienie pod wszystko mówiącym tytułem "Spać"
Jazz: Masz tu mleczko i pij
Kappa: Jest tgrroszeczke gogrrące
Jazz: Nie jest gorące, co najwyżej ciepła
Kappa: Aaaa ciepłe (eureka!!!)
Zaczyna pić....
Kappa: Mamusiu wypiłam szystko, szystko / Nie moge jusz, bszuszek mnie boli
Jazz: To dobrze, zanieś kubek do zlewu i się rozbieraj / No to szybko do łóżka to przestanie
Kappa: Dobrze
Następuję wieczorne mycie
Jazz: Teraz idź już spać
Kappa: Dobrze
Po 5 minutach
Kappa: Nie moge szpać
Jazz: To nie śpij, tylko poleż sobie troszeczkę
Ewentualnie zasypia ale najczęściej jest tak:
Kappa: Chce siusiu
Jazz: Too idź i zrób a potem do łóżka
Kappa: Jusz zgrrobiłam
Jazz (już lekko przez zaciśnięte zęby): Wspaniale, to idź już spać
Kappa: Dobranoc Mamusiu
Jazz: Dobranoc Kochanie
Czasem wymyśla jeszcze kilka rzeczy ale pod groźbą że zacznę krzyczeć Idzie spać (i tutaj małe zaskoczenie dla mojej rodziny- ja naprawdę już nie krzyczę!!!- dzięki Wam za to!!!)
Wczoraj mądrala zrobiła połączenie dwóch wersji po wypiciu mleka
Kappa: Mamusiu tgrroszeczeke boli mnie brzuszek
Jazz: A wypiłaś mleczko
Kappa: Nie
Jazz: To wypij i brzuszek przestanie boleć
Kappa: Dobrze (jakie potulne to dziecko jest!)
Po 10 min.
Kappa: Wypiłam jusz szystko, szystko (mówiąc to ściska słomkę a Mama sprawdza zawartość kubka)
Jazz: To daj kubek
Następuje puszczenie słomki
Mamusia bierze kubek a tam mleko które było wessane w wyżej wymienionej słomce
Dumna Jazz pochwaliła się od razu Tatusiowi jaką sprytną ma Córeczkę
A potem już jak zwykle....
Jazz: Masz tu mleczko i pij
Kappa: Jest tgrroszeczke gogrrące
Jazz: Nie jest gorące, co najwyżej ciepła
Kappa: Aaaa ciepłe (eureka!!!)
Zaczyna pić....
Kappa: Mamusiu wypiłam szystko, szystko / Nie moge jusz, bszuszek mnie boli
Jazz: To dobrze, zanieś kubek do zlewu i się rozbieraj / No to szybko do łóżka to przestanie
Kappa: Dobrze
Następuję wieczorne mycie
Jazz: Teraz idź już spać
Kappa: Dobrze
Po 5 minutach
Kappa: Nie moge szpać
Jazz: To nie śpij, tylko poleż sobie troszeczkę
Ewentualnie zasypia ale najczęściej jest tak:
Kappa: Chce siusiu
Jazz: Too idź i zrób a potem do łóżka
Kappa: Jusz zgrrobiłam
Jazz (już lekko przez zaciśnięte zęby): Wspaniale, to idź już spać
Kappa: Dobranoc Mamusiu
Jazz: Dobranoc Kochanie
Czasem wymyśla jeszcze kilka rzeczy ale pod groźbą że zacznę krzyczeć Idzie spać (i tutaj małe zaskoczenie dla mojej rodziny- ja naprawdę już nie krzyczę!!!- dzięki Wam za to!!!)
Wczoraj mądrala zrobiła połączenie dwóch wersji po wypiciu mleka
Kappa: Mamusiu tgrroszeczeke boli mnie brzuszek
Jazz: A wypiłaś mleczko
Kappa: Nie
Jazz: To wypij i brzuszek przestanie boleć
Kappa: Dobrze (jakie potulne to dziecko jest!)
Po 10 min.
Kappa: Wypiłam jusz szystko, szystko (mówiąc to ściska słomkę a Mama sprawdza zawartość kubka)
Jazz: To daj kubek
Następuje puszczenie słomki
Mamusia bierze kubek a tam mleko które było wessane w wyżej wymienionej słomce
Dumna Jazz pochwaliła się od razu Tatusiowi jaką sprytną ma Córeczkę
A potem już jak zwykle....
