Witam wszystkich Czytelników w moich skromnych progach. Cieszę się bardzo z każdych Waszych odwiedzin, tym bardziej gdy pozostawiacie swój ślad w postaci komentarzy. Chciałabym Was jednak uczciwie poinformować że wszystkie posty i zdjęcia na tym blogu są moją własnością i nie wyrażam zgody na ich kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie bez mojej zgody. Na podstawie art. 78, art.81 Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994 r. Dz. U. 1994, nr 24, poz. 83, tekst jednolity: Dz. U. 2006, nr 90, poz. 631, sprawa zostanie skierowana do odpowiednich organów.

Dziękuję bardzo za uwagę i pozdrawiam Wszystkich bardzo serdecznie :))

Jazz

środa, 8 maja 2013

Basenimy się

Zapisaliśmy Kappę na kurs pływania.
Wczoraj była pierwszy raz:



Pogoda trochę nie dopisała ale woda była ciepła. Poinformowali nas, że nawet w czasie deszczu zajęcia będą się obywać... Kurs będzie trwał przez 5 tygodni po 1,5 godziny, dwa razy w tygodniu. Kursantem jest ten młody Pan na zdjęciach... Tylko czemu wszystkie Mamy patrzą tylko na swoje Dzieci a inne panie pływające tylko na kursanta, to ja nie wiem ;P Przecież on taki piękny nie jest, hihihhi...

Jedyny mankament to fakt iż z Dzieckiem może wejść tylko jedna osoba dorosła.... To znaczy że w tygodniach gdy Mąż będzie pracować po południu będę musiała za Ksji płacić :( Chyba żeby Grecki Brat z Narzeczoną nie będą nigdzie umówieni i mogliby Małą popilnować... No nic, jakoś to będzie :)

Pozdrawiam Moi Drodzy, papapa

20 komentarzy:

  1. ale super :) chętnie bym się popluskała, ale raczej nie w basenie ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. super sprawa! Ja z chłopakami chodzę na basen od 4 miesiąca, uwielbiają to, ale jeszcze na naukę chyba za wcześnie, więc na razie pluskamy się co nie miara!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas w grupie jest trzylatka więc za rok już możesz Chłopców puścić na naukę :))

      Usuń
  3. Dlaczego panie spoglądają na kursanta ....? Bo pewnie na bezrybiu i rak ryba

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No fakt... Gdyby tam był mój Mąż to by na rybę patrzyli ;P Ale to nic straconego... Jutro Grek się wybiera :))

      Usuń
  4. Doskonały pomysł z tym pływaniem. Moja też zaczęła pod najmłodszych lat. Pływa jak ryba!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kappa też jak ryba w wodzie z tym że trochę się boi zamoczyć twarz i panikuje...

      Usuń
  5. ratownicy zawsze mają branie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Oj u was zawsze energicznie, nudzić się z wami nie da :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem trochę nudów też się zdarza ale o tym nie pisze ;))

      Usuń
  7. ale fajnie zazdroszcze pozdrawiam ciepluteńko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tam, oj tam... Wystarczy iść na basen ;))

      Usuń
  8. Chyba chodzi o to, zeby za duzych tlumow nie bylo i zeby sie dzieci na nauce skupic mogly, a nie na zabawach z doroslymi ;) Kappa dobrze sobie radzi! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz i tak jest za zimno... Np. właśnie w tej chwili zaczęło padać a Kappa z Tatą na basenie są...
      Poza tym nawet w sezonie pływackim dzieciaki z kursu mają wyznaczony pas tylko dla siebie ;)

      Usuń
  9. Na naukę pływania chodzie Emilka, to świetna sprawa, już nauczyła sie doskonale pływać, a Natalka jeszcze trochę i ją z pewnoscią zapiszę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W przyszłym roku może zapisze i Ksji. Będą z Natalką w tym samym wieku :)

      Usuń
  10. To świetna zabawa i jednocześnie nauka.
    Jak moi chłopcy chodzili na basen nauczuciel zawsze stał na brzegu i machał wielkim kijem:)Pierwszy raz widzę ratownika w wodzie:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A tak! Masz racje! Nauczyciel chodził z tym kijem a uczniowie pływali... Może dlatego się wtedy pływać nie nauczyłam ;)

      Usuń

Dziękuje za komentarze! Ευχαριστώ!!!!